„Słuchajcie, to nie wygląda dobrze”. Znany ekspert wydaje ostrzeżenie dotyczące Ethereum
Ethereum, czyli wciąż drugi największy projekt w świecie krypto, od pewnego czasu zdaje się stać w miejscu. Jakby czas się dla niego zatrzymał. Guy Turner z popularnego kanału Coin Bureau, z ponad 2,5 milionami subskrybentów, nie zasypuje gruszek w popiele i mówi wprost: „To nie wygląda dobrze, bro”. W najnowszym materiale wideo ostrzega, że sytuacja ETH w tym cyklu rynkowym jest co najmniej rozczarowująca.
Ethereum przegrywa z własnym ekosystemem i konkurencją
I trudno mu się dziwić. Ethereum nadal jest lata świetlne do swojego ATH z 2021 roku, kiedy cena sięgnęła blisko 4 900 dolarów. Dziś? Ledwie 1916 dolarów, czyli ponad 60% niżej. W międzyczasie Bitcoin zdołał pobić swój najlepszy wynik, spaść, znów wzrosnąć, znów spaść. Obecnie jest wyceniany na blisko 86 000 dolarów. To też kawałek od ATH, ale nieporównywalnie bliżej niż ETH.
Turner wskazuje kilka powodów, dla których Ethereum radzi sobie aż tak przeciętnie. Pierwszy? Zbyt duże rozdrobnienie w ramach własnego ekosystemu. Warstwy drugie (layer-2), które miały przyspieszyć ETH, w praktyce rozproszyły płynność. Mamy dziesiątki L2, a każdy walczy o użytkowników i kapitał. To zdaniem niego osłabiło siłę samego ETH jako aktywa.

Kolejny problem to rosnąca konkurencja z zewnątrz. Ethereum killers, jak Solana, BNB Chain, Aptos, Avalanche czy Sui, coraz śmielej podgryzają dominację ETH w świecie smart kontraktów. Są szybsze, tańsze, a dla VC bardziej „sexy”. Efekt? Ethereum traci uwagę inwestorów, a jego cena… po prostu nie rośnie, a najczęściej spada.
Makro nie pomaga: instytucje wybierają obligacje zamiast stakingu
Nie bez znaczenia jest też globalna sytuacja gospodarcza. Przy obecnych stopach procentowych w USA, obligacje rządowe oferują 4,28% rocznie, podczas gdy staking ETH – tylko około 3%. I choć różnica może wydawać się niewielka, dla wielkich funduszy to naprawdę konkretne pieniądze. Nic dziwnego, że wybierają bezpieczne i przewidywalne zyski, zamiast ryzykować na ryzykownych z ich punktu widzenia rynku krypto.

Czy to znaczy, że Ethereum już się skończyło? Niekoniecznie. Ten cykl może faktycznie nie należeć do ETH, ale jedno trzeba sobie uświadomić: Ethereum to nie jakiś sezonowy altcoin z TikToka. To ekosystem, na którym opiera się masa projektów, tokenów, NFT, DeFi i smart kontraktów. Zbyt duży, zbyt głęboko zakorzeniony, żeby tak po prostu zniknąć.
Turner nie skreśla Ethereum – ale daje do zrozumienia, że czas odświeżyć strategię, jeśli projekt ma utrzymać swoją pozycję lidera. Bo konkurencja już nie tylko puka do drzwi – ona je właśnie wyważa.