Schiff wbija szpilę Saylorowi. „Co będzie, gdy zacznie sprzedawać Bitcoina?”
Peter Schiff od lat mówi o Bitcoinie to samo: bańka, spekulacja, złudzenie bogactwa. Zwykle rynek krypto odpowiadał wzruszeniem ramion, bo w hossie takie ostrzeżenia brzmią jak disco polo puszczane na imprezie rockowej. Problem w tym, że teraz Schiff uderza nie w samego Bitcoina, ale w Michaela Saylora i Strategy. A to jest już znacznie czulszy punkt. Według Benzingi Schiff zwrócił uwagę, że od października 2025 roku Strategy wydało prawie 17 miliardów dolarów na zakup Bitcoina, a mimo tego kurs BTC spadł w tym czasie o 53 procent. Jego pytanie jest brutalnie proste: skoro tak wielkie zakupy nie zatrzymały przeceny, to jak słaby będzie Bitcoin, gdy Strategy zacznie sprzedawać?
Saylor nie tylko kupuje. Rynek boi się sprzedaży
Przez lata historia była prosta. Michael Saylor kupuje Bitcoina, Strategy emituje akcje albo dług, rynek nagradza spółkę premią, a narracja o korporacyjnym HODL-u staje się coraz większa. Dziś ta maszyna nie wygląda już tak pewnie.
Reuters pisze, że wartość przedsiębiorstwa Strategy spadła poniżej wartości bitcoinów posiadanych przez spółkę. To ważny moment, bo przez lata inwestorzy płacili premię za ekspozycję na BTC przez akcje Strategy. Teraz ta premia wyparowała, a rynek zaczyna pytać, czy cały model nadal działa. Dodatkowo Strategy uzyskało możliwość sprzedaży bitcoinów o wartości do 1,25 miliarda dolarów, aby wzmocnić płynność, obsługiwać zobowiązania i uspokoić inwestorów. To nie znaczy, że Saylor nagle porzuca Bitcoina. Ale sam fakt, że w narracji pojawia się sprzedaż, jest dla rynku symboliczny.
Największy byk może stać się problemem
Schiff oczywiście gra swoją rolę. Od lat jest jednym z najgłośniejszych krytyków Bitcoina, więc jego komentarze trzeba czytać z poprawką na własną agendę. Wszystko, co pro-krypto jest dla niego odrażające. Tyle że tym razem nie chodzi wyłącznie o jego niechęć do BTC.
Chodzi o pytanie, które zadaje sobie coraz więcej inwestorów: kto przejmie drugą stronę transakcji, jeśli największy korporacyjny kupujący Bitcoina przestanie kupować albo zacznie sprzedawać?
W hossie Saylor był paliwem dla narracji. W bessie może stać się testem jej wytrzymałości. Bo jeśli Strategy musi sprzedawać choćby część BTC, żeby finansować własną strukturę, to „wieczny HODL” przestaje być religią, a zaczyna być zwykłym bilansem. I właśnie dlatego Schiff wyczuł moment, w którym jego stara antybitcoinowa płyta może zabrzmieć dla rynku wyjątkowo nieprzyjemnie.
Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:
Trump ujawnił skalę swojej krypto fortuny. „Największy oszust w historii
Dogecoin ponownie przyciąga inwestorów. Jest jednak jeden problem
Prywatny bank z ZEA kupił Bitcoin za 137 mln dolarów. Coś wie?