Rynki predykcyjne wkrótce bez sportu? Szef Robinhood stawia na krypto

Rynki predykcyjne wkrótce bez sportu? Szef Robinhood stawia na krypto

Vlad Tenev, szef Robinhood, ogłosił, że kontrakty na kryptowaluty zabierają coraz większą część jego rynku zakładów na wydarzenia. Sport natomiast jego zdaniem za kilka lat zejdzie na drugi plan. Przychody biznesu Robinhooda wzrosły w tym kwartale ponad 10-krotnie, a akcje HOOD mają za sobą mocną serię wzrostów. Czy nadal opłaca się nimi zainteresować?

Robinhood przechodzi ze sportu na krypto

Szef Robinhood, Vlad Tenev, gościł ostatnio u Jima Cramera w programie „Mad Money” stacji CNBC.

Przyznał on otwarcie, że kontrakty powiązane z kryptowalutami zajmują na jego platformie nieproporcjonalnie dużą część obrotu. A sport? Za kilka lat ma zejść całkowicie na drugi plan.

Zasada działania tego typu zakładów jest bardzo prosta. Klient kupuje kontrakt „tak” lub „nie” na konkretne wydarzenie.

Może to być np. decyzja Fedu, wybory parlamentarne albo… mecz koszykówki.

Formalnie są to instrumenty pochodne pod nadzorem CFTC, a nie zakłady u bukmachera.

Na tym zresztą Tenev buduje całą swoją narrację.

Jak się teraz okazuje, sport był dla niego jedynie sposobem na start.

Sport świetnie się sprawdził, żeby przyciągnąć ludzi, zbudować płynność i zainteresowanie, ale branża wychodzi już daleko poza sport

– tłumaczył.

Zobacz również: EBC ogłasza przełom w infrastrukturze blockchain. „Projekt Pontes”. Cyfrowe euro staje się faktem?

Akcje HOOD rosną

Liczby są zresztą po jego stronie. W II kwartale 2026 przychody Robinhood z kontraktów zdarzeniowych wzrosły ponad 10-krotnie r/r, do 156 mln USD.

W tym samym czasie przychody z handlu kryptowalutami spadły. W sierpniu na platformie obrócono 4,7 mld kontraktów, czyli około 15 razy więcej niż rok wcześniej.

Sierpniowe dane operacyjne pokazały jednak, że aktywność w kontraktach nieco ostygła.

W piątek na zamknięcie tygodnia akcje HOOD skoczyły szalenie o 9,1%, do 119,82 USD.

W piątek akcje HOOD skoczyły szalenie o 9,1%, do 119,82 USD.
źródło: TradingEconomics

W poniedziałek na otwarciu inwestorzy dołożyli 3,5%, a sesja zamknęła się na 123,30 USD.

Zobaczymy jak będzie to wyglądało na dzisiejszej sesji amerykańskiej, choć trend wydaje się pozostawać wzrostowy.

W mojej opinii, od kilku tygodni HOOD chodzi mniej więcej w kanale między 100 a 125 USD, więc górna granica tego przedziału to teraz kluczowy opór dla ceny.

Spodziewałbym się, że wybicie powyżej tego poziomu otworzy drogę w stronę średniej ceny docelowej wielu analityków, czyli 129,34 USD.

Jeśli kupujący odpuszczą, pierwsze wsparcie widzę dopiero przy 112,45 USD.

Sprawdź też: A jednak! Michael Saylor znów wydał miliony na Bitcoina!

CME i Coinbase depczą Robinhoodowi po piętach

Robinhood nie buduje biznesu rynków predykcyjnych w pojedynkę.

Sam zaczynał na infrastrukturze giełdy Kalshi, potem doszła Rothera, spółka założona razem z firmą Susquehanna.

We wrześniu Robinhood kupił też mniejszościowe udziały w Crypto.com i OG.com.

O tych samych klientów walczą jednak CME, Coinbase i Polymarket.

Za oceanem już podejmuje się próby uregulowania nowego rynku. Od stycznia kongresmeni złożyli ponad 10 projektów wymierzonych w kontrakty zdarzeniowe, w tym PREDICT Act, który zakazałby politykom handlu kontraktami na wydarzenia polityczne.