Rosyjska inwazja na Ukrainę z kryptowalutami w tle

Mija rok od kiedy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę. Teraz zaczynamy dostrzegać, jaką rolę mogą odgrywać kryptowaluty w czasach wojny.

Rosyjska gospodarka objęta sankcjami

USA i Europa odpowiedziała na inwazję Rosji na Ukrainę bezprecedensową falą sankcji wobec rosyjskich elit finansowych i instytucji. Duża część rezerw walutowych kraju została zamrożona. Nawet rosyjski dług państwowy jest teraz objęty sankcjami. Oznacza to, że ​​Rosja nie może już pozyskiwać pieniędzy z Zachodu ani handlować długiem na rynkach amerykańskich czy europejskich.

Jak się okazuje, kryptowaluty, nie są dla Kremla skutecznym sposobem na uniknięcie sankcji gospodarczych na dużą skalę. Szczególnie z całkowitą kapitalizacją rynkową wynoszącą około biliona dolarów. Ekosystem kryptowalut nie jest wystarczająco dojrzały, aby wspierać rząd z rosnącymi stratami w coraz bardziej kosztownych działaniach wojennych.

Wykorzystanie kryptowalut na mniejszą skalę

Jednak niektóre rosyjskie organizacje czy grupy, jak choćby Task Force Rusich wykorzystują cyfrowe aktywa. Grupa Rusich mająca za zadanie prowadzenie wojny w Ukrainie, wykorzystuje kryptowaluty do unikania sankcji na znacznie mniejszą skalę.

Prorosyjskie Centrum Koordynacji Pomocy Noworosji (NACC) jako jedna z wielu formalnych i nieformalnych organizacji w Rosji, zebrało co najmniej 1,8 miliona dolarów w kryptowalucie. Dzięki temu możliwe było dostarczenie amunicji, opancerzenia, dronów, pojazdów, odzieży armii rosyjskiej walczącej na terytorium Ukrainy.

NACC nie jest sam. KillNet, działająca od 2021 roku prorosyjska grupa cyberprzestępcza, również zbiera środki w kryptowalutach. Firma wywiadowcza Blockchain TRM Labs opublikowała raport ujawniający, że „KillNet używa cyfrowych walut do zbierania funduszy na rosyjską inwazję”. Zaczął także atakować jednostki rządowe i infrastrukturę krytyczną w krajach, które sprzeciwiają się konfliktowi. Ze strony prorosyjskich hakerów zwiększyły się ataki DDoS między innymi na Litwę, Polskę, Japonię, Norwegię, Czechy, Mołdawię i Stany Zjednoczone.

Rosyjska inwazja mocno wspierana przez kryptowaluty, ale…

Łączna wartość środków zebranych za pomocą kryptowalut pokazuje, że darowizny w postaci kryptowalut mają ogromny wpływ na finansowanie wojny. Jednak wpływy w kryptowalutach na wsparcie rosyjskich wysiłków wojennych bledną w porównaniu z milionami zebranymi w kryptowalutach na wsparcie Ukrainy.

Rosjanie dążący do pozyskania cyfrowych walut nieustannie konkurują z władzami innych krajów. Rosyjski ekosystem nielegalnego finansowania od lat próbuje przebić się przez przepisy uniemożliwiające uzyskanie dochodów z rynku oprogramowania ransomware i darknetu. Między innymi z powodu niezgodnych z prawem działań, giełdy SUEX, Chatex, Garantex czy Bitzlato, były przedmiotem amerykańskich sankcji, konfiskat i postępowań karnych.

Zastępca prokuratora generalnego Lisa Monaco, ogłaszając zamknięcie Bitzlato, opisała niezgodną z przepisami wymianę jako część nielegalnego systemu finansowego. Umożliwiał on przetransferowanie ponad 700 milionów dolarów bezpośrednich i pośrednich w latach 2018-2022.

Organy ścigania kontra prorosyjskie organizacje i firmy

Tylko w ciągu ostatnich 18 miesiącach widzieliśmy, jak amerykańskie organy regulacyjne ścigają SUEX, Garantex, Chatex, Bitzlato, Hydra oraz gangi ransomware, takie jak HIVE, które zostały spenetrowane i przejęte w ramach globalnych działań egzekucyjnych w styczniu 2023 r.

Chociaż Kreml nie jest w stanie użyć kryptowalut w jakikolwiek znaczący sposób, aby odpowiedzieć na zalew sankcji gospodarczych, rosyjskie grupy powiązane z rządem dodały kryptowalutę do swoich arsenałów prania pieniędzy obok bardziej tradycyjnych narzędzi.

Działania organów ścigania mogą ograniczyć te kanały, podobnie jak to miało miejsce w przypadku giełdy Bitzlato. Współpraca z międzynarodowa pomogła zablokować transakcje, które mogłyby być wykorzystane przez Rosję do sfinansowania wojny. Ostatnie sukcesy służb dają nadzieję, że użycie kryptowalut do inwazji będzie w najlepszym wypadku żmudną pracą Rosjan i ich sojuszników.

Przeczytaj także

Komentarze