Rafał Zaorski wraca z tarczą, zarobił na papierze majątek na Bitcoinie i Ethereum. Podaje swoje targety cenowe

Rafał Zaorski wraca z tarczą, zarobił na papierze majątek na Bitcoinie i Ethereum. Podaje swoje targety cenowe

Rafał Zaorski, najsłynniejszy polski spekulant giełdowy, opublikował w poniedziałek nad ranem na X (Twitterze) zrzut ekranu pokazujący dwie otwarte pozycje na jednej z giełd kryptowalut. Long (gra na wzrosty) na Bitcoinie, otwarty ze stukrotnym (!) lewarem przy kursie 79 576 dolarów, oraz long na Ethereum z lewarem pięćdziesięciokrotnym, wejście na 2 273 USD, wypracowały razem ponad 540 tys. USDT niezrealizowanego zysku. Trader zapowiada, że jeśli ruch dotrze do jego targetów, czyli 84 tys. dolarów na BTC i 2500 na ETH, zysk może wynieść nawet 1,2 mln dolarów amerykańskich.

Rafał Zaorski zyskuje na BTC i ETH. Szokujący lewar

Pierwsza pozycja obejmuje 80 bitcoinów, druga 3 500 eterów. Cena referencyjna BTC w momencie publikacji wskazywała 82 034 dolary, co dawało zwrot z zainwestowanego kapitału na poziomie 149,79 procent i niezrealizowany zysk 196,6 tys. USDT. Ethereum, z mark price w rejonie 2 371 dolarów, to kolejne 343,4 tys. USDT zarobku na papierze przy ROI rzędu 206,85 procent. Cena likwidacji ustawiona była na 73 815 dolarów dla Bitcoina i 2 181 dolarów dla ETH, a wskaźnik margin ratio na obu pozycjach wyniósł 19,38 procent. Wpis pojawił się na profilu Zaorskiego o godzinie 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek i w ciągu kilku godzin zebrał ponad sześćdziesiąt tysięcy wyświetleń.

Lewar na jakim gra Zaorski będzie dla wielu szokujący. Stukrotne dźwignie na Bitcoinie pozwalają zarobić wielokrotność wpłaconego depozytu w razie korzystnego ruchu, ale wystarczy ruch ceny o około jeden procent w niewłaściwą stronę, aby konto (a raczej margin) zostało wyzerowane. W tym przypadku margines bezpieczeństwa, między mark price a poziomem likwidacji, wynosi około dziesięciu procent na BTC i ośmiu na ETH. Sam trader otwarcie tłumaczy, że gra pod „pęknięcie” poziomu i nie planuje trzymać pozycji długo.

Powrót po słabszym kwartale

Zagranie wpisuje się w trwającą od końca kwietnia serię. Pierwotnego longa Zaorski otworzył 27 kwietnia przy 77 664 dolarach na bitcoinie i 2 325 dolarach na ethereum, deklarując, że gra pod „sprzedaż faktów”, czyli reakcję rynku na ewentualne zawieszenie broni lub pokój. Wówczas pozycja przejściowo była pod kreską, bo kurs BTC zsunął się do okolic 75–76 tys. dolarów. Obecne ceny, jeśli utrzymają się do realizacji, oznaczałyby pełne odbicie i wejście w strefę zysków.

Ostatnie miesiące nie były dla Zaorskiego pasmem sukcesów. W lutym sam przyznał, że shorty na złocie „wycięły mu wszystko” w trakcie ataku USA i Izraela na Iran, gdy kruszec wybił do okolic 5 500 dolarów za uncję. Łączne straty z ostatnich dwóch lat szacował publicznie na 53 mln zł, głównie na bitcoinie i indeksie Nasdaq. Równolegle sąd drugiej instancji prawomocnie skazał go w kwietniu na 250 tys. zł grzywny za insider trading na akcjach Merlin Group z 2018 r. Trader zapowiedział skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. KNF prowadzi też wobec niego osobne postępowanie w sprawie akcji mPay, a w tle ciągnie się sprawa BigShortBets, gdzie analitycy zarzucają mu wyprowadzenie z puli projektu blisko 3,8 mln dolarów wbrew głosowaniu społeczności DAO.

Przeczytaj też inne ważne newsy z branży kryptoaktywów:

Z ostatniej chwili: do Sejmu wpłynął projekt ustawy CAŁKOWITEJ LIKWIDACJI branży krypto w Polsce! Autorem jest PiS

Kryptowaluty czekają na trzęsienie ziemi w tym tygodniu. Zobacz co się wydarzy

Te kryptowaluty mogą stracić na wartości w tym tygodniu. Oto lista zagrożonych tokenów

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom