Prawie milion osób straciło na tokenie Trumpa. Rachunek jest przerażający
Według danych firmy analitycznej Nansen, opisywanych przez CoinDesk i „The New York Times”, prawie milion kupujących memecoin $TRUMP zakończyło czerwiec ze stratą. Łącznie mieli być pod kreską o 3,81 miliarda dolarów. To nie jest więc tylko historia o polityku, który zarobił na krypto fortunę. To przede wszystkim historia o setkach tysięcy inwestorów, którzy weszli w projekt napędzany nazwiskiem Donalda Trumpa i zostali z tokenem wartym ułamek ceny ze szczytu.
Dwie trzecie kupujących pod wodą
Według analizy Nansen stratę na $TRUMP miało zanotować 988 905 portfeli. To około dwie trzecie wszystkich nabywców tokena. Skala jest tu ważniejsza niż sam spadek ceny. Memecoiny często kończą się gwałtownym zjazdem, ale rzadko widać tak wyraźnie, ilu ludzi zapłaciło za euforię.
$TRUMP wystartował z potężnym politycznym paliwem. Token ogłoszono kilka dni przed inauguracją Donalda Trumpa w 2025 roku. W praktyce wielu kupujących nie kupowało tylko cyfrowej monety. Kupowało emocję, lojalność, symbol i nadzieję, że bliskość najważniejszego polityka świata przełoży się na dalszy wzrost ceny.
Tyle że rynek szybko dopisał własne zakończenie. Token spadł o około 96–98% od historycznego szczytu. Z poziomów przekraczających 75 dolarów zjechał w okolice niespełna 2 dolarów. Dla kogoś, kto kupował blisko góry, nie jest to korekta. To praktycznie wymazanie kapitału.
Memecoiny zawsze mają zwycięzców i przegranych
Najbardziej brutalne w tej historii jest to, że blockchain pozwala policzyć przegranych niemal co do portfela. CoinDesk podaje za Nansenem, że łączne straty kupujących sięgnęły 3,81 miliarda dolarów. Zyski były natomiast skoncentrowane po stronie mniejszej grupy wcześniejszych uczestników rynku. To klasyczny mechanizm memecoinów. Ci, którzy są pierwsi, sprzedają narrację tym, którzy przychodzą później. Im większy szum, tym więcej nowych kupujących. Im większa euforia, tym łatwiej zapomnieć, że ktoś po drugiej stronie transakcji realizuje zysk.
W przypadku $TRUMP ta opowieść jest jednak wyjątkowo niewygodna. Bo nie chodzi o anonimowy token z Telegrama, tylko o aktywo powiązane z nazwiskiem urzędującego prezydenta USA. Dlatego rachunek strat jest tu ważniejszy niż sam kurs. Pokazuje, ile może kosztować inwestowanie w polityczną emocję opakowaną w kryptowalutę.
Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:
Bitcoin ma za sobą najgorszy miesiąc od czterech lat. Czy lipiec odmieni sytuację?
Czy XRP to największa pułapka w historii krypto? O tej niewygodnej prawdzie nikt nie chce słyszeć
Bitcoin potrzebuje bilionów? Tyle pieniędzy może wymagać nowa hossa
