Ponad pół miliarda mogło zniknąć z kont w Europie. Ktoś ukrywa kradzież?

Ponad pół miliarda mogło zniknąć z kont w Europie. Ktoś ukrywa kradzież?

W niedzielę z rachunków na kilku giełdach kryptowalut zaczęły odpływać dziesiątki milionów dolarów. Nie znamy właściciela tych pieniędzy. Nie było też komunikatu firmy o jakimkolwiek ataku. Został za to ślad w blockchainie, który pozwolił analitykom odtworzyć kolejne transfery. W poniedziałek znany w środowisku krypto ZachXBT oszacował wartość podejrzanych wypłat na ponad 106 milionów dolarów. We wtorek doliczył następne 27 mln. W grę wchodzą już więc ponad 133 miliony dolarów, czyli ponad 500 milionów złotych, a poszkodowany nadal pozostaje anonimowy.

133 miliony dolarów w podejrzanych przelewach. Co odkrył ZachXBT?

Pierwsze podejrzane operacje miały miejsce 1 listopada. Według ZachXBT środki wypływały z kont jednego podmiotu z Unii Europejskiej, prowadzonych na kilku scentralizowanych giełdach. We wtorkowej aktualizacji śledczy wskazał kolejne wypłaty, z których część nastąpiła już po nagłośnieniu sprawy.

Jakie są poszlaki? ZachXBT podejrzewa, że poszkodowanym może być duża instytucja finansowa z Europy Zachodniej. Posunął się nawet do sugestii, że incydent może być celowo ukrywany. Nie przedstawił jednak dowodów na potwierdzenie tej luźnej hipotezy. Nikt nie ujawnił nazwy firmy, a kradzieży nie potwierdzono oficjalnie. Nie wiadomo także, w jaki sposób osoba dokonująca podejrzanych wypłat uzyskać dostęp do środków.

Ważne jest inne rozróżnienie. Podejrzane wypłaty z kont na giełdach nie oznaczają, że same giełdy zostały zhakowane. To dwie zupełnie różne sytuacje, z innymi konsekwencjami dla ich klientów.

Źródło: ZachXBT/Bitquery, opracowanie własne

Pieniądze zamieniono na ETH. Ile można jeszcze zatrzymać?

Analitycy Bitquery prześledzili wcześniejszą część operacji. Według ich ustaleń z trzech giełd wypłacono łącznie 108,8 mln dolarów w USDC. 62,98 miliona dolarów w stablecoinach USDC i USDT zamieniono na 27 553 ETH. Do godziny 14:47 czasu polskiego w poniedziałek w powiązanych portfelach pozostawało około 78,3 miliona dolarów, a 30,5 miliona zostało już przesunięte dalej.

Dlaczego ta zamiana ma znaczenie? Emitent USDC, firma Circle, może blokować określone adresy i zamrażać tokeny. Z ETH nie da się zrobić tego w analogiczny sposób. Według Bitquery w chwili analizy w USDC pozostało zaledwie 3,74 mln dolarów.

Śledczy wskazują na jeszcze jeden niepokojący szczegół. Aż 11 z 15 portfeli, na które wypłacano pieniądze, otrzymywało środki z tych samych giełd także wcześniej. Może to wskazywać na przejęcie dostępu do kont i wcześniej używanych portfeli, a nie lukę w zabezpieczeniach platform.

Warto pamiętać, że kwota 133 mln dolarów obejmuje kolejne transakcje wykryte już po analizie Bitquery. Nadal jest to wartość podejrzanych transferów, a nie oficjalnie potwierdzony bilans strat. Dopóki poszkodowany się nie ujawni, część najważniejszych pytań pozostanie bez odpowiedzi.

To nie pierwsze głośne śledztwo ZachXBT. W styczniu BitHub opisywał jego ustalenia dotyczące podejrzanej kradzieży kryptowalut z portfeli amerykańskiego rządu. Wówczas analityk wskazał podejrzanego i powiązał z nim transfery warte dziesiątki milionów dolarów.

Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:

Kryptowaluty na krawędzi. Dlaczego wybory w USA są tak ważne?

XRP spada, ale ma asa w rękawie. Ten wskaźnik może pomóc w odbiciu kursu Ripple

Kolejna giełda kryptowalut okradziona! Atakujący wyprowadzili ogromne kwoty