Czym są Cryptopunki V1? | Hype, ciastko i grzechy LarvaLabs

757

Czy Cryptopunki V1 to oryginalne CryptoPunki? Technicznie rzecz biorąc – tak. Według LarvaLabs, V1 „nie są oficjalnymi tokenami serii”. Jak reaguje na nie rynek? Przekonaj się, czym są Cryptopunki V1 i dlaczego krąży wokół nich tyle kontrowersji…

Czym są Cryptopunki V1?

W 2017 roku LarvaLabs rozdystrybuowało 10 000 Cryptopunków V1. W stojącym za nim smart kontrakcie znajdował się jednak błąd, który niósł ze sobą poważne konsekwencje. Po transakcji umożliwiał kupującemu, a nie sprzedawcy, wypłatę środków. Kupujący mógł dosłownie „zjeść ciastko i mieć ciastko”, pozostawiając sprzedającego całkowicie z niczym.

Oto wątek wyjaśniający szczegóły techniczne wadliwego kontraktu:

Co zrobiło LarvaLabs? Wyrzekli się oryginalnej serii i zaczęli od nowa. Rozdali kolejny zestaw 10 000 CryptoPunków, V2, a reszta to już historia. Kolekcja zyskała z czasem na popularności i stała się kolosem, którego znamy dzisiaj. Problem w tym, że wszystkie Cryptopunki w obiegu były V2, aż do teraz…

Rynek, który nie ma prawa istnieć

CryptoPunki V1 nadal istnieją, ale nie miały do tej pory rynku, na którym mogłyby stanowić przedmiot obrotu, ponieważ zostały zakazane przez OpenSea. Pojawiła się jednak nowa platforma, która to umożliwiła. Tym razem nazywają się Classic Punks lub Wrapped CryptoPunks V1, ponieważ – aby móc je sprzedać – musisz zapakować je w nowy smart kontrakt, z którego wyeliminowano luki w zabezpieczeniach oryginalnego kontraktu.

Nowy rynek dla tych NFT to LooksRare.org. Jak dotąd, tokeny serii odnotowały na nim wolumen sprzedaży sięgający około 310 ETH. Biorąc pod uwagę „zaledwie” 116 użytkowników to całkiem niezły wynik. Dodajmy, że LarvaLabs posiada ich co najmniej 1000. W LooksRare tylko 23 właścicieli sprzedaje 269 tokenów, zyskują one zatem na ten moment niemały wymiar rzadkości. Marketplace zastrzega:

„Opakowane Cryptopunki z początkowej, dotknietej exploitem wersji kontraktu V1. Jeśli kupujesz, uważaj – jeśli nie rozumiesz poprzedniego zdania, to nie jest Cryptopunk, którego szukasz.”

Kupujący powinni zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Niewielka liczba posiadaczy oznacza, że ​​kilka osób ma kontrolę nad rynkiem i może potencjalnie manipulować nim według własnego uznania.

LarvaLabs wyrzeka się Cryptopunków V1

Przedstawiciele LarvaLabs stwierdzili: „PSA: „V1 Punks” nie są oficjalnymi Cryptopunkami. Nie lubimy ich, a mamy ich 1000… więc wyciągnij własne wnioski. Wszelkie wpływy zostaną wykorzystane na zakup prawdziwych Cryptopunków!”

Na oficjalnym kanale Discord LarvaLabs przyznało również, że sprzedali kilka CryptoPunków V1, ponieważ myśleli, że „sprzedając niektóre tokeny, zasygnalizujemy naszą niechęć do tego”. Uzyskany zysk w wymiarze 210 ETH LarvaLabs przeznaczyło na zakup Cryptopunków V2. Przekazali też darowiznę na rzecz Rainforest Foundation.

Wpływowy trader Cobie wyjaśnił sytuację w następującym wątku:

Jak to ujął Cobie, „zrzucili [LarvaLabs] te tokeny ludziom, a teraz starają się, aby to, co zrzucili, było tak bezwartościowe, jak to tylko możliwe”. Ludzie zapłacili za to dotychczas 210 ETH i chcą na tym zarobić.

Problemy z kontraktem V1

Jak to ujął jeden z komentujących tę sprawę na Twitterze: „rozumiem, że kod umowy jest permanentny – po wdrożeniu można zaktualizować kontrakt wykorzystując jedynie funkcję selfdestruct(), o ile oczywiście założonoby taką możliwość. Taka funkacja nie występuje jednak w żadnym z dwóch kontraktów Crytopunk!”

Jest jeszcze inny sposób na zniszczenie kontraktu:

„Ze względu na wygórowane koszty, większość korzysta z zewnętrznych form przechowywania (punki to sztuka off-chain!). U laika kontrakty zasadniczo zawierają link do konkretnego punktu odniesienia, który zawiera obraz. LarvaLabs nie może tego zrobić z punkami v1, ponieważ ich kontrakty v1 i v2 wskazują na ten sam plik!”

Może Cię zainteresować:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze