Morgan Stanley wchodzi w tokenizację. Szansa na przełom czy infrastrukturalny eksperyment?
Morgan Stanley oficjalnie dołączył do grupy banków rozpoczynających proces tokenizacji aktywów ze świata rzeczywistego (RWA).
Bank wykorzystuje w tym celu platformę Tokenization Service, stworzoną przez Depository Trust & Clearing Corporation – podmiot odpowiedzialny za rozliczanie i rozrachunek większości transakcji giełdowych w Stanach Zjednoczonych. Usługa, uruchomiona pod koniec października, umożliwia przenoszenie na blockchain tradycyjnych instrumentów – w tym amerykańskich akcji i obligacji skarbowych – poprzez tworzenie cyfrowych odwzorowań aktywów znajdujących się w depozycie instytucji.

Nowe podejście do obrotu aktywami
Jak czytamy w komunikacie prasowym, wdrożenie usługi ma na celu usprawnienie procesów operacyjnych oraz zwiększenie płynności. Tokenizacja tradycyjnych aktywów umożliwia ich całodobowy handel, ułatwia zarządzanie zabezpieczeniami oraz podnosi efektywność wykorzystania kapitału. Cyfrowe odzwierciedlenie papierów zachowuje pełne prawa własności i gwarantuje inwestorom taką samą ochronę prawną, jak w przypadku tradycyjnych instrumentów. System umożliwia również płynne przejście między formą cyfrową a tradycyjną oraz transfer tokenów do własnych portfeli. Eksperci wskazują, że połączenie technologii rozproszonego rejestru z dotychczasową infrastrukturą rynkową zapewni nowe możliwości operacyjne. Na znaczenie tego kierunku wskazuje m.in. zaangażowanie Amy Oldenburg, dyrektor ds. strategii aktywów cyfrowych w Morgan Stanley.
Architektura nowej platformy
Platforma opiera się na dwóch sieciach blockchain – Canton oraz prywatnej sieci Besu – z planami dalszej rozbudowy. Inicjatywa realizowana jest w oparciu w oparciu o tzw. list zapewniający o podjęciu działań władczych przez regulatora (ang. No-Action Letter) wydany przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Program obejmuje m.in. spółki z indeksu Russell 1000, wybrane fundusze ETF oraz obligacje skarbowe USA. Udział w platformie zadeklarowały m.in. J.P. Morgan, Citi, Bank of America, Fidelity oraz Citadel Securities.
Mimo dużego entuzjazmu instytucjonalnego, eksperci zwracają uwagę na szereg wyzwań operacyjnych i technologicznych. Kluczową wątpliwością pozostaje fragmentacja płynności pomiędzy odrębnymi sieciami blockchain oraz ryzyka operacyjne związane z niezawodnością samej technologii rozproszonej. Ponadto formalne pismo od SEC ogranicza się wyłącznie do rynku amerykańskiego, co pozostawia otwartą kwestię regulacji transgranicznych.
Wpływ na rynek
Wejście w tokenizację tradycyjnych papierów wartościowych to kolejny krok instytucji po tym, jak w drugim kwartale br. Morgan Stanley mocno powiększył ekspozycję na kryptowaluty, ETF-y oraz spółki rynkowe. Przeniesienie obrotu częścią aktywów do sieci opartych na technologii blockchain zwraca uwagę obserwatorów rynku kryptowalut, pokazując praktyczne wykorzystanie rozproszonych rejestrów przy obsłudze instrumentów wartych miliardy dolarów. Zaangażowanie kluczowych banków potwierdza rosnącą dojrzałość technologii. Wejście takich podmiotów jak Morgan Stanley stopniowo zaciera podział między finansami tradycyjnymi a ekosystemem blockchain, wpisując się w trend integracji globalnego rynku z rozwiązaniami kryptograficznymi, choć proces ten z pewnością wymagać będzie jeszcze wielu lat dopracowywania ram prawnych i technologicznych.
Przeczytaj również:
ZCash Community Grants wycofuje się z kontrowersyjnej propozycji finansowej
Francja łagodzi przepisy? Zgromadzenie Narodowe odrzuca propozycje „exit tax” dla kryptowalut