Memecoiny i NFT próbują zarobić na śmierci królowej

5 265

Po śmierci królowej Elżbiety II pojawiło się nie tylko mnóstwo wiadomości praktycznie we wszystkich mediach. Wystarczyło kilkadziesiąt minut, by powstały pierwsze memecoiny i NFT, które próbowały zarobić na wydarzeniu, które skupiło uwagę świata.

Tuż po oficjalnym ogłoszeniu śmierci królowej na platformie OpenSea pojawiło się wiele nowych NFT o zbliżonej tematyce, a na giełdy trafiły nowe kryptowaluty.

Sprawdź: Airdrop

Jeśli chodzi o NFT, pojawiło się wiele „znaczków” z profilem królowej, zdjęcia i pikselowe grafiki – również takie z „laserowymi” czerwonymi oczami. Z kolei giełdy zdecentralizowane zalały memecoiny o takich nazwach jak Queen Elizabeth Inu, Save the Queen, QueenDoge, London Bridge is Down, czy po prostu RIP Queen Elizabeth.

Dla niektórych tego typu działania będą niesmaczne, natomiast dla innych to świetny sposób na zarabianie pieniędzy.

Memecoin z królową: wzrost 28 500% w ciągu doby

Token Queen Elizabeth Inu, który trafił na PancakeSwap, wypracował największy wzrost wyceny w ciągu 24 godz. Mowa o 28 506%. Z kolei krypto o nazwie Elizabeth zaliczył wzrost na poziomie 8442% przy wolumenie obrotu 2,7 mln dol. – i wszystko to w niespełna 12 godz.

Jak podał serwis Cointelegraph, wspomniane tokeny miały zaledwie 17 tys. i 204 tys. płynności, co sugeruje, że nie mają wystarczającej kapitalizacji, by utrzymać się dłużej na rynku i to podręcznikowa kampania pump-and-dump. Choć na świecie mieliśmy do czynienia już z tysiącami podobnych przypadków, ludzie ciągle dają się nabierać na takie „projekty”, bo naprawdę trudno nazwać je inwestycjami.

Jeśli zaś chodzi o NFT, RIP Queen Elizabeth trafił do sprzedaży w kolekcji składającej się z 520 NFT i było to zaledwie w ciągu kilku godzin od śmierci królowej. Z kolei RIP The Queen Official to kolekcja, która oferowała aż 8000 cyfrowych „dzieł sztuki”. Dodajmy, że były to obrazy generowane komputerowo – każdy z różnymi ustami, oczami czy tłem.

Co zaskakujące, nie brakowało chętnych na NFT w tematyce królowej. Niektóre „obrazy” sprzedawały się nawet za 2-3 ETH, czyli ok. 4500 dol.

Zobacz: Altcoin

Nie brakowało też projektów takich jak ten poniżej, z dopiskami typu „Rest in Ethereum, forever” (spoczywaj w Ethereum, na zawsze):

„To po prostu żałosne” i „nie macie wstydu”

Tysiące ludzi szybko zareagowało na to, co zrobiła społeczność Web3. Wspomniane kolekcje NFT i memecoiny były krytykowane za brak gustu, wstydu i zwykłego „ludzkiego zachowania” wobec śmierci królowej.

Jednocześnie ludzie tacy jak Max Keiser nie mają hamulców. Keiser napisał np. post na Twitterze pod hasłem „Królowa nie żyje. Bitcoin nigdy nie umiera”.

https://twitter.com/maxkeiser/status/1567938696464187392

Tego typu i podobne zachowania nie są dobrym PR dla całej branży, narażając społeczność Web3 i krypto na krytykę. Jednocześnie pokazują jak bardzo niedojrzały i młody jest ten rynek.

Komentarze