Legendarny wieloryb z czasów Satoshiego sprzedał wszystkie posiadane Bitcoiny? Sprawdzamy fakty
Od trzech dni po anglojęzycznym X (Twitterze) krąży w różnych wersjach wpis, według którego uśpiony od piętnastu lat portfel kryptowalutowy zrzucił na rynek 8100 sztuk BTC o wartości około 490 mln dolarów, a samo zbycie ma być sygnałem, że właściciel „wie o nadchodzącym krachu”. Wpis powielił agregator MEXC News, powołując się na chińskiego analityka z platformy X. Problem w tym, że liczby się nie zgadzają, a transakcji nie potwierdza żaden z dużych serwisów śledzących łańcuch bloków.
Z tego tekstu dowiesz się:
- dlaczego wycena 490 mln dolarów nie pasuje do kursu Bitcoina z 18 czerwca,
- które serwisy on-chain potwierdziły rzekomy transfer i dlaczego to istotne,
- czym różni się przeniesienie monet od ich sprzedaży,
- jak wygląda udokumentowana fala wyprzedaży portfeli z ery twórcy Bitcoina w 2025 i 2026 roku.
Nic się tutaj nie spina
8100 BTC za 490 mln dolarów daje nam cenę około 60,5 tys. dolarów za monetę. Tymczasem 18 czerwca Bitcoin kosztował blisko 63,9 tys. dolarów. Przy tym kursie ta sama liczba monet była warta około 517 mln, czyli o niemal 27 mln więcej, niż podają wpisy. Rozbieżność sama w sobie nie przesądza, że transakcji nie było, ale pokazuje, że ktoś policzył wartość po niższym, najpewniej starszym kursie i podał ją jako aktualną.
Drugi problem dotyczy samych źródeł. Duże ruchy starych portfeli zwykle wyłapują Lookonchain, Arkham Intelligence, Whale Alert czy Onchain Lens, a ich alerty trafiają do branżowych serwisów medialnych w ciągu kilku godzin. Tym razem trop prowadzi wyłącznie do jednego wpisu na X i jego przedruku w agregatorze. To nie wyklucza, że adres faktycznie się obudził, ale każe traktować podawaną skalę i datę z dużą rezerwą.
Nawet gdyby transfer się potwierdził, mówienie o „sprzedaży całej pozycji” byłoby nadużyciem. Zniknięcie monet z adresu oznacza tylko ich przeniesienie. Mogły trafić na giełdę, do biura OTC, do depozytariusza albo do nowego portfela tego samego właściciela. Teza, że posiadacz „wie o krachu”, to już czysta spekulacja liczona na zasięgi. Wieloletni posiadacze zbywają monety z bardziej prozaicznych powodów: realizują zysk po latach, potrzebują gotówki, dywersyfikują portfel albo porządkują sprawy spadkowe.
Prawdziwa fala wyprzedaży trwa, tylko wygląda inaczej
Samo zjawisko, na którym żeruje wpis, jest natomiast jak najbardziej realne. W lipcu 2025 roku posiadacz BTC z ery Satoshiego Nakamoto (twórcy kryptowaluty Bitcoin) zbył ponad 80 tys. BTC za pośrednictwem instytucji Galaxy Digital, w transakcjach pozagiełdowych rozłożonych na kilka dni, przy średniej cenie blisko 119 tys. dolarów. W maju 2026 roku inny górnik z lat 2009–2010 przesłał 2650 BTC, czyli około 203 mln dolarów, do firm FalconX i Cumberland, zachowując w portfelu jeszcze blisko 6 tys. monet. Z szacunków analityka Jamesa Checka wynika, że w samym 2025 roku na rynek wróciło ponad 4,6 mln BTC uśpionych wcześniej przez co najmniej pół roku.
Tło makro tłumaczy, dlaczego tego typu ruchy budzą dziś więcej emocji niż jeszcze rok wcześniej. Bitcoin, który jesienią 2025 roku bił rekordy powyżej 123 tys. dolarów, w czerwcu 2026 osunął się w okolice 64 tys. To spadek rzędu połowy wartości. Do tego czerwcowe posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej wypadło jastrzębio: dziewięcioro z osiemnastu decydentów zakłada w tym roku podwyżkę stóp, a z funduszy ETF na Bitcoina odpływał kapitał. W takim otoczeniu każdy alert o „starym wielorybie” pada na wyjątkowo podatny grunt, gdyż inwestorzy najzwyczajniej w świecie obawiają się o swoje środki.
Praktyczny wniosek dla inwestora jest prosty. Liczy się nie sam transfer, lecz to, czy monety trafiają na giełdy i czy w ślad za jednym ruchem idą kolejne transze. Pojedynczy wpis bez pokrycia w danych on-chain to zwykła ciekawostka i straszak, co, mam nadzieję, pokazałem w niniejszym tekście.
Przeczytaj też inne polecane newsy:
STRC najniżej w historii. Czy Strategy Michaela Saylora grozi widmo niewypłacalności?
Christine Lagarde przeciw Binance? Nowe kulisy walki o licencję MiCA
Elon Musk przebił Bitcoina. Majątek pierwszego na świecie bilionera jest warty więcej niż wszystkie BTC świata