Kryptowaluty zamrożone na zawsze. Skala zjawiska jest ogromna

Kryptowaluty zamrożone na zawsze. Skala zjawiska jest ogromna

Rynek kryptowalut to nowoczesna branża, która oferuje wiele wygodnych i innowacyjnych rozwiązań. Jednak każdy medal ma dwie strony i w tym przypadku nie ma wyjątku. To, co sprawia, że kryptowaluty się wyróżniają, to fakt, że właściciel jest posiadaczem klucza, bez którego nie da się uzyskać dostępu do tokenów. Dzięki temu nawet inwestorzy detaliczni mają dobre zabezpieczenie swoich środków. Jednocześnie to rozwiązanie powoduje, że miliony tokenów przepada na zawsze i nikt nie może ich odzyskać. To sytuacje, gdy ktoś zgubi klucze dostępu, zgubi portfel lub odejdzie z tego świata. Okazuje się, że w taki sposób zamrożono niemałe fortuny.

Miliardy dolarów zamrożone w kryptowalutach na zawsze

Okazuje się, że skala opisywanego zjawiska jest znacznie większa, niż mogłoby się wydawać. Szacunkowe dane wskazują, że w obiegu znajduje się nawet ponad 6 mln Bitcoinów, które już nigdy więcej nie zostaną aktywowane. Różne źródła wskazują, że bezpowrotnie utracono od 20 do nawet 30% wydobytych BTC. W przypadku Ethereum sytuacja wygląda lepiej, ale liczby wciąż robią wrażenie. Kilka miesięcy temu Conor Grogan oszacował, że na skutek błędów inwestorów lub awarii sprzętu bezpowrotnie utracono 913 111 tokenów ETH.

Problem utraty dostępu dotyczy również innych popularnych tokenów. Skala jest również spora w przypadku DOGE. W przypadku Dogecoina szacunku są bardzo nieprecyzyjne, ponieważ wskazują na 25-50% utraconych memecoinów. Wiadomo jedynie, że większość tokenów DOGE przepadła w pierwszych latach istnienia projektu. Jak wiadomo, memecoin powstał jako żart, dlatego sporo osób nie traktowało go poważnie i zwyczajnie gubiło klucze dostępu. W tym przypadku sytuacja jest jednak nieco inna, ponieważ DOGE nie ma limitu podaży.

Nie wszystkie kryptowaluty przepadły na zawsze. Jak je odzyskać?

Okazuje się, że w specyficznych przypadkach jest szansa na to, by pozornie zamrożone na zawsze kryptowaluty wróciły do obiegu. Szansa na odzyskanie pojawia się w momencie, kiedy właściciel kryptowalut zmarł, a jego środki były przechowywane na giełdzie. W Polsce kryptowaluty są traktowane jako prawo majątkowe i podlegają dziedziczeniu. Z kolei giełdy posiadają formalne procedury, które pozwalają przekazać spadkobiercy tokeny po zmarłym. Giełda odda środki spadkobiercom na podstawie procedur i dokumentów. Jest jednak jeden haczyk. Jeśli zmarły nie zostawił po sobie 12 lub 24 słów kluczowych (tzw. seed phrase) odzyskanie będzie praktycznie niemożliwe. Podobnie jest w sytuacji, gdy mamy klucze dostępu, ale nośnik, na którym przechowywał kryptowaluty uległ zniszczeniu.

Cień szansy na uzyskanie dostępu do zamrożonych tokenów pojawia się również, jeśli właściciel posiada choćby fragment frazy seed. Wówczas wyspecjalizowane firmy przy użyciu odpowiedniego oprogramowania oraz podpowiedzi użytkownika mają szansę na odzyskanie dostępu do takiego portfela. Jednak skuteczność tej metody jest również mocno ograniczona. Zalecamy unikanie firmy, które gwarantują, że na 100% pomogą odzyskać dostęp do zablokowanych kryptowalut.

Niewykluczone, że w przyszłości skutecznym narzędziem do odzyskiwania utraconych kluczy dostępu będą komputery kwantowe. Już teraz powstają rankingi kryptowalut, które są odporne i narażone na tę technologię.

Więcej tekstów o kryptowalutach, które mogą Cię zainteresować:

Bybit wygasza główną platformę dla Polaków! Komplet usług w UE legalnie oferuje już tylko garstka giełd

Weteran kryptowalut wskazuje, kiedy Bitcoin osiągnie dno

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!