Kryptowaluty inflacyjne i deflacyjne. Jaka jest różnica i które wybrać?

Kryptowaluty inflacyjne i deflacyjne. Jaka jest różnica i które wybrać?

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z kryptowalutami, to zapewne dostrzegłeś, że można je podzielić na kilk grup w zależności od przyjętego kryterium. Jednym z podstawowych kryteriów jest sposób zarządzania podażą danego projektu. W tradycyjnym świecie finansów banki centralne regularnie drukują pieniądze. W świecie blockchain mamy dwa podejścia do kwestii podaży. Skutkiem tego jest funkcjonowanie tokenów o charakterze inflacyjnym oraz deflacyjnym. Dla każdego, kto chce swobodnie i świadomie poruszać się na rynku krypotwalut, zrozumienie różnic w tych modelach jest absolutną podstawą.

Tak działają kryptowaluty inflacyjne

Kryptowaluty inflacyjne działają na zasadzie stałego zwiększania liczby tokenów w obiegu. Tego typu kryptowaluty nie posiadają ustalonego maksymalnego limitu, a nowe monety są stale generowane jako nagroda dla górników lub walidatorów za utrzymanie i zabezpieczanie sieci blockchain. Ten model bardzo przypomina tradycyjne waluty fiducjarne, w przypadku których kontrolowanie podaży ma stymulować ruch w gospodarce i zachęcać do wydawania środków zamiast ich gromadzenia w przysłowiowej skarpecie.

Zalety kryptowalut inflacyjnych to m.in. wysoka płynność, stałe nagrody za dbanie o bezpieczeństwo sieci oraz mniejsza skłonność inwestorów do długoterminowego trzymania monet. Z kolei do wad możemy zaliczyć systematyczny spadek siły nabywczej pojedynczego tokena w czasie, co powoduje, że raczej nie jest to dobra oferta dla osób, które poszukują czegoś w rodzaju bezpiecznej przystani dla swojego kapitału. Przykładem znanej kryptowaluty inflacyjnej jest Dogecoin (DOGE).

Tokeny deflacyjne, czyli rzadkość jest w cenie

Kryptowaluty deflacyjne charakteryzują się tym, że ich całkowita podaż maleje wraz z upływem czasu lub jest ściśle określona. Głównym celem tego rozwiązania jest wywołanie presji wzrostowej na cenę poprzez mechanizm ograniczonej dostępności. Jeśli popyt rośnie lub utrzymuje się na stałym poziomie, a monet jest coraz mniej, ich wartość z reguły rośnie. Ograniczenie to osiąga się poprzez ustalenie maksymalnego limitu emisji lub regularne spalanie tokenów, które pochodzą z opłat transakcyjnych.

Zaletą tego typu tokenów jest ochrona przed utratą siły nabywczej oraz potencjał do długoterminowego przechowywania wartości kapitału. Ryzykiem jest brak rozwoju, do którego prowadzi spekulacyjne mrożenie kapitału. Najbardziej znanym przykładem deflacyjnej kryptowaluty jest Bitcoin (BTC).

Co wybrać?

Zarówno tokeny inflacyjne, jak i deflacyjne mają swoje wady i zalety. Warto uświadomić sobie, że oba rodzaje tokenów pełnią określoną rolę. Kryptowaluty deflacyjne mogą sprawdzić się jako swego rodzaju cyfrowe złoto, czyli bezpieczna przystań dla kapitału. Z kolei tokeny inflacyjne sprawdzają się w codziennych płatnościach oraz napędzania zdecentralizowanych aplikacji. Warto rozważyć, czy nie potrzebujesz w swoim portfelu obu rodzajów tokenów.

Więcej analiz i poradników z rynku kryptowalut:

Bybit wygasza główną platformę dla Polaków! Komplet usług w UE legalnie oferuje już tylko garstka giełd

Weteran kryptowalut wskazuje, kiedy Bitcoin osiągnie dno

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!