Krypto wraca po kryzysie. Amerykanie znowu kupują, a Polacy wcale nie są daleko

Krypto wraca po kryzysie. Amerykanie znowu kupują, a Polacy wcale nie są daleko

Kryptowaluty miały zostać pogrzebane po upadku FTX, kolejnych aferach i długiej bessie, podczas której wielu drobnych inwestorów przekonało się, że cyfrowe aktywa potrafią boleć bardziej niż klasyczna giełda. Najnowsze dane z USA pokazują jednak, że rynek wcale nie zniknął z portfeli zwykłych ludzi. Wręcz przeciwnie, zaczyna się odbudowywać.

Krypto wraca do portfeli Amerykanów

Z badania amerykańskiej Rezerwy Federalnej wynika, że pod koniec 2025 r. 10 procent dorosłych Amerykanów posiadało lub używało kryptowalut, takich jak bitcoin czy ether. Rok wcześniej było to 7 procent. To wyraźne odbicie, choć nadal poniżej szczytu z 2022 r., kiedy przed upadkiem giełdy FTX kontakt z krypto deklarowało 12% obywateli.

Co ważne, Fed nie opisuje tu rewolucji płatniczej. Większość badanych traktuje kryptowaluty przede wszystkim jako inwestycję, a nie narzędzie do codziennych przelewów czy zakupów.

ETF-y otworzyły drzwi drobnym inwestorom

W badaniu mocno wybrzmiewa jeszcze jeden wątek: wpływ funduszy ETF opartych na bitcoinie i etherze. Spotowe ETF-y dały inwestorom detalicznym łatwiejszy, bardziej giełdowy dostęp do cyfrowych aktywów. Bez zakładania portfela, bez pilnowania kluczy prywatnych i bez przechodzenia przez giełdy krypto, które dla części osób po FTX nadal budzą nieufność.

To może tłumaczyć, dlaczego udział Amerykanów w rynku odbił. Krypto nie wróciło już wyłącznie jako dziki zachód z memecoinami i giełdami offshore, ale jako produkt zapakowany w znany format rynku kapitałowego.

Profil inwestora także nie zaskakuje. Fed wskazuje, że kryptowaluty są popularniejsze wśród osób poniżej 45. roku życia, gospodarstw domowych o dochodach powyżej średniej oraz mężczyzn. To schemat, który od lat powtarza się w wielu krajach.

Wykres BTC/USD od początku 2026 roku / TradingView

A Polska? Ostrożne dane NBP mówią o 6,4 proc.

Na tym tle ciekawie wygląda Polska. Według badania zleconego przez Narodowy Bank Polski posiadanie kryptowalut zadeklarowało 6,4% mieszkańców. Autorzy zaznaczają, że rzeczywisty odsetek właścicieli krypto mieści się prawdopodobnie w przedziale od 5% do 8,1% dorosłej populacji.

To ostrożny wynik, ale nie marginalny. Oznacza, że kryptowaluty nie są już wyłącznie zabawką garstki internetowych zapaleńców. Jednocześnie dane NBP są znacznie niższe niż wcześniejsze szacunki USE Research i Ari10, według których ponad 18% Polaków miało w portfelach aktywa kryptowalutowe.

Bitcoin zostaje królem

W Polsce najpopularniejszą kryptowalutą pozostaje Bitcoin. Według danych przytaczanych przez „Puls Biznesu” jego posiadanie zadeklarowało 3,5% uczestników badania. Ethera ma 2,2% ankietowanych, a 3,1% wskazało inne cyfrowe aktywa. Stablecoiny posiada 0,9% respondentów.

Wniosek jest dość prosty: zarówno w USA, jak i w Polsce kryptowaluty wróciły do roli inwestycyjnej, a nie płatniczej. Ludzie kupują je przede wszystkim z myślą o ekspozycji na rynek, nie dlatego, że chcą masowo zastępować nimi tradycyjne pieniądze.

Po FTX rynek krypto miał stracić zaufanie na lata. Dane Fed i NBP pokazują jednak coś bardziej zniuansowanego. Zaufanie do dzikiej infrastruktury mogło ucierpieć, ale sam pomysł posiadania bitcoina czy ethera nie zniknął.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom