Krypto ośmieszone przez termometr z lotniska. Problem, którego nikt nie potrafi naprawić
Nie potrzeba było komputera kwantowego. Wystarczyła „suszarka”, lotniskowy termometr i nagle cały niezniszczalny, zdecentralizowany świat krypto wygląda trochę mniej poważnie. Tym razem nikt nie złamał blockchaina. Nikt nie włamał się do smart kontraktu. Wszystko działało dokładnie tak, jak powinno, a mimo to ktoś zgarnął pieniądze.
Termometr, który „zarobił” 14 tysięcy dolarów
Cała historia zaczyna się na lotnisku Charles de Gaulle w Paryżu. To właśnie dane z tamtejszego czujnika temperatury były wykorzystywane do rozliczania zakładów na platformie Polymarket. 6 kwietnia wieczorem temperatura nagle skacze do 21°C. Problem w tym, że… kompletnie nie pasuje to do danych z innych źródeł.
Efekt? Jeden z użytkowników wygrywa około 14 tysięcy dolarów.
Kilka dni później sytuacja się powtarza. Kolejny nagły skok – z 18°C do 22°C. Znów ktoś trafia. Tym razem sprawa trafia wyżej. Météo-France składa oficjalne zawiadomienie o możliwej manipulacji danych.
„Takie wahania temperatury wydają się bardzo mało prawdopodobne, zwłaszcza w tych dwóch datach i w tak krótkim okresie. Możemy sobie wyobrazić, że osoba dobrze rozumiejąca działanie czujników interweniowała, powodując wzrost temperatury o dwa stopnie w odpowiednim momencie, co potwierdzałoby ten zakład” – dodał meteorolog, Ruben Hallali.
Blockchain działał idealnie. I właśnie w tym problem
Najciekawsze w tej historii jest to, że… system nie zawiódł. Smart kontrakty zrobiły dokładnie to, do czego zostały zaprojektowane. Otrzymały dane i na ich podstawie wypłaciły pieniądze. Problem polega na tym, że te dane mogły zostać zmanipulowane fizycznie.
I tu wracamy do jednego z najstarszych tematów w świecie kryptowalut – tzw. oracle problem. Blockchain może być perfekcyjny. Może być nie do ruszenia. Ale jeśli karmisz go błędnymi danymi z zewnątrz, to wynik też będzie błędny.
Zobacz więcej w dziale kryptowaluty:
Nietypowy zakład na Polymarket. W sprawę zamieszany twórca kryptowaluty Bitcoin
Instytucje przenoszą obligacje USA na blockchain XRP. Kurs wystrzeli?
Ethereum na drodze do 3,000 USD? Oto trzy sygnały, których inwestorzy nie mogą ignorować
Krypto przegrywa z termometrem
Całą sytuację idealnie podsumował komentator Aakash Gupta. Brzmi absurdalnie, ale trafia w punkt. Cała zaawansowana infrastruktura kryptowalut może zależeć od… urządzenia w plastikowej obudowie stojącego gdzieś na lotnisku.
Po aferze Polymarket zmienił źródło danych na inną stację pogodową. Tyle że – jak zauważają eksperci – to nie rozwiązuje problemu. To tylko zmiana jednego słabego punktu na inny. Ten też ktoś może podgrzać wziętą w cudzysłów „suszarką” i zgarnąć, co jego. Bo może się okazać, że największym zagrożeniem dla krypto nie jest haker, tylko ktoś z dostępem do termometru.