Katastrofa na Wall Street. W zaledwie 6 dni zepchnięto fundusze Bitcoin ETF na skraj przepaści!
Analitycy biją na alarm – całkowite napływy netto do funduszy Bitcoin ETF w 2026 roku skurczyły się do poziomu zaledwie 536 mln USD.
Sam piątek przyniósł stratę rzędu 105,2 mln USD, na co złożył się odpływ 68,9 mln USD z funduszu iShares Bitcoin Trust obsługiwanego przez BlackRock oraz ubytek 36,3 mln USD z Fidelity Wise Origin Bitcoin Fund.
Choć żadne inne amerykańskie fundusze oparte na Bitcoinie odnotowały zmian w swoich bilansach, piątkowy rezultat przypieczętował negatywny sentyment na rynku finansowym. Skala obecnych wypłat wywołała ogromne zaniepokojenie. Choć napływy netto do funduszy giełdowych są kluczowym wskaźnikiem pokazującym siłę popytu instytucjonalnego na Bitcoina, obecne załamanie dynamiki rodzi pytania o dalsze perspektywy napływu świeżego kapitału do całego sektora aktywów cyfrowych.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Odwrót wielkich graczy z Wall Street
Sytuację na rynku funduszy pogarszają najnowsze raporty finansowe, z których jasno wynika, że kluczowi gracze instytucjonalni zaczęli drastycznie zmniejszać swoją ekspozycję na cyfrowe aktywa. Potężny animator rynku Jane Street zredukował swoje udziały w funduszach Bitcoin ETF o około 70 procent w pierwszym kwartale br., a gigant, jakim jest Goldman Sachs zmniejszył swoje pozycje w tych samych produktach o 10 procent. Co gorsza, ten drugi nie tylko ściął ekspozycję na Bitcoin, ale także zmniejszył swoje udziały w funduszach Ethereum aż o 70 procent, całkowicie wycofując się przy tym z inwestycji w fundusze XRP oraz Solana.
Choć amerykański rynek spotowych funduszy kryptowalutowych wciąż utrzymuje się na symbolicznym plusie w skali roku, zdecydowana większość tego sukcesu opiera się wyłącznie na funduszu iShares Bitcoin Trust, który od stycznia przyciągnął 2,7 mld USD netto. Wynik ten jest jednak daleki od imponujących 25 mld USD, jakie ten sam fundusz zdołał pozyskać w całym 2025 roku. Sytuacji nie poprawia fakt, że amerykańskie fundusze spotowe oparte na Ethereum od początku roku generują wyłącznie odpływy netto, a nowe fundusze dedykowane alternatywnym tokenom nie są w stanie wzbudzić większego zainteresowania inwestorów tradycyjnych.
Nowi konkurenci i wielkie ucieczki
W zalewie negatywnych informacji ze struktur Wall Street jednym z nielicznych jasnych punktów okazał się debiut funduszu Morgan Stanley Bitcoin Trust, który wszedł na giełdę 8 kwietnia br. i zdążył już przyciągnąć 264 mln USD napływów netto. Taki wynik błyskawicznie uplasował nowy produkt finansowy powyżej konkurencyjnych instrumentów oferowanych przez firmy Invesco oraz WisdomTree, które działają na rynku od stycznia 2024 roku. Amerykańscy inwestorzy z dużym napięciem oczekiwali także na uruchomienie specjalnego funduszu kryptowalutowego powiązanego z Donaldem Trumpem i platformą Truth Social, jednak jego sponsor, czyli menedżer aktywów Yorkville America, niespodziewanie wycofał wnioski rejestracyjne z komisji papierów wartościowych. Analityk agencji Bloomberg James Seyffart uważa, że decyzja Yorkville America o rezygnacji z walki mogła wynikać z niezwykle trudnego i agresywnego otoczenia konkurencyjnego na rynku, gdzie giganci tacy jak Morgan Stanley oferują ekstremalnie niskie opłaty za zarządzanie na poziomie 0,14 procent. Rezygnacja podmiotu powiązanego z Donaldem Trumpem dobitnie pokazuje, że wejście na nasycony rynek bez unikalnej przewagi cenowej nie daje obecnie szans na sukces marketingowy ani finansowy.
Przeczytaj o tym, jak nowy przewodniczący Rezerwy Federalnej zrywa z polityką, do jakiej przyzwyczaił nas Jerome Powell:
Kevin Warsh oficjalnie nowym szefem Fed! Jakie będą tego konsekwencje dla rynku krypto?
oraz o stanowisku członkini SEC, która nigdy nie gryzła się w język:
Hester Peirce ucina spekulacje. „Krypto mama” zabiera głos w sprawie syntetycznych tokenów.
