Jim Cramer chce sprzedać wszystkie Bitcoiny. Przestraszyła go technologia
Jim Cramer chce pozbyć się wszystkich Bitcoinów. Nie dlatego, że kurs spadł, Rezerwa Federalna zmieniła plany albo na rynku pojawiła się kolejna afera. Prowadzącego „Mad Money” przestraszyły komputery kwantowe. Zapowiedź padła podczas piątkowego programu CNBC. Dzień wcześniej gościem Cramera był Arvind Krishna, prezes IBM. Rozmowa zeszła na bezpieczeństwo kryptowalut, a Krishna poradził gospodarzowi, by w perspektywie trzech lub czterech lat zaczął podchodzić do zagrożenia kwantowego z dużą ostrożnością. Cramer najwyraźniej potraktował te słowa poważnie. „Sprzedam swoje” – stwierdził, odnosząc się do posiadanych Bitcoinów.
Czy komputer kwantowy naprawdę może złamać Bitcoina?
Rynek nie podzielił jego nerwowości. W mediach społecznościowych szybko wrócił za to stary żart o „odwrotnym Cramerze”. Część inwestorów uważa, że jego głośne prognozy tak często się nie sprawdzają, że rozsądniej jest zrobić dokładnie odwrotnie.
Teoretycznie problem istnieje. Bitcoin wykorzystuje kryptografię, która w przyszłości mogłaby zostać zaatakowana przez wystarczająco potężny komputer kwantowy. Maszyna musiałaby jednak działać na poziomie znacznie wyższym niż urządzenia dostępne obecnie.
Tu zaczynają się spory. Adam Back, prezes Blockstream, uważa, że realne zagrożenie nie pojawi się przez co najmniej 20-40 lat. Analitycy Bernstein są bardziej ostrożni i dają branży od trzech do pięciu lat na przygotowanie zabezpieczeń odpornych na obliczenia kwantowe. Eksperci Bitfinex również studzą emocje. Ich zdaniem wizja złamania Bitcoina w ciągu trzech lub czterech lat jest przedwczesna. Warto też pamiętać, że ewentualny przełom nie uderzyłby wyłącznie w kryptowaluty. Na podobnych rozwiązaniach kryptograficznych opierają się banki, administracja państwowa, infrastruktura krytyczna i ogromna część internetu.
Cramer sprzedaje, wielcy gracze też ruszają monety
Zapowiedź Cramera zbiegła się z większą aktywnością dużych posiadaczy BTC. Jeden z portfeli przeniósł 16,4 tysiąca Bitcoinów wartych około miliarda dolarów po siedmiu miesiącach bezczynności. Sam transfer nie oznacza jeszcze sprzedaży, ale przyciągnął uwagę rynku.
Jednocześnie obroty na 44 największych giełdach spot spadły w ubiegłym tygodniu do 15 miliardów dolarów. To najniższy poziom w 2026 roku i około 70 procent mniej niż podczas styczniowego szczytu aktywności. Przy tak płytkim rynku większe transakcje mogą powodować znacznie gwałtowniejsze ruchy ceny.
Cramer nie podał, ile Bitcoinów posiada ani kiedy dokładnie zamierza je sprzedać. Na razie jego deklaracja jest więc bardziej głośnym gestem niż wydarzeniem mogącym zachwiać rynkiem. Otwiera jednak dyskusję, która będzie wracała coraz częściej. Bitcoin zdążył już przetrwać zakazy, upadki giełd i kolejne bessy. Następnym wielkim testem może być technologia, której możliwości nadal znamy głównie z laboratoriów.
Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:
Pracował w organach ścigania. Ukradł skonfiskowane kryptowaluty
Pierwszy spotowy ETF na Bitcoina znika z Wall Street. Co to oznacza?
Dogecoin broni poziomu 0,07 USD. Dane wskazują na rosnący optymizm