Indeks strachu i chciwości mocno w górę! To najlepszy wynik od 3 miesięcy
Indeks strachu i chciwości na rynku kryptowalut wyraźnie odbił, osiągając najwyższy poziom od trzech miesięcy. W tle rośnie Bitcoin, który zbliżył się do 80 tys. dolarów, choć w krótkim terminie widać lekką zadyszkę. Wskaźnik wzrósł wczoraj do 46 punktów, co nadal oznacza „strach”, jednak pokazuje wyraźną poprawę nastrojów inwestorów.
Nastroje wracają, ale ostrożność pozostaje
Ostatnie dni przyniosły zauważalne odbicie sentymentu. Indeks strachu i chciwości wzrósł wczoraj o 14 punktów w ciągu doby (choć na dzień dzisiejszy spadł o 7, do 39), co jest jednym z najszybszych ruchów od początku roku. Mimo to rynek formalnie pozostaje w strefie strachu, co pokazuje, że inwestorzy nadal nie czują pełnego komfortu.
Jeszcze w lutym sytuacja wyglądała znacznie gorzej. Po decyzjach administracji Donald Trump dotyczących globalnych ceł indeks spadł do poziomu 5 punktów, a Bitcoin zanurkował w okolice 63 tys. dolarów. Od tego czasu rynek stopniowo odbudowuje zaufanie.
Obecnie BTC handluje w rejonie 77 600 dolarów, co oznacza lekki spadek w ujęciu dobowym, ale jednocześnie wzrost o ponad 4% w skali tygodnia. W trakcie ostatnich sesji kurs testował nawet poziom 80 tys. dolarów, który pozostaje kluczową barierą.
Przeczytaj też: Armia z własnym węzłem sieci Bitcoina. Po co wojskowym inwazja na blockchain?
Wzrost napędzany derywatami, ryzyko korekty w tle
Według analityków z CryptoQuant, za ostatnim rajdem stoi przede wszystkim rynek kontraktów futures. To właśnie tam pojawił się silny popyt, który wypchnął cenę Bitcoina wyżej.
Jednak struktura tego wzrostu budzi pewne wątpliwości. Popyt na rynku spot pozostaje relatywnie słaby, co oznacza, że ruch może nie mieć solidnych fundamentów. W podobnej sytuacji rynek znajdował się już w styczniu, tuż przed osiągnięciem lokalnego szczytu.
Jeśli inwestorzy zaczną realizować zyski, może to szybko przełożyć się na korektę. Taki scenariusz nie jest obecnie wykluczony, zwłaszcza że część uczestników rynku traktuje obecne poziomy jako okazję do wyjścia z pozycji.
Dane on-chain i ETF-y dają argumenty bykom
Z drugiej strony pojawiają się sygnały, które wspierają bardziej optymistyczny scenariusz. Ponad 300 000 BTC trafiło w ostatnim miesiącu do portfeli długoterminowych inwestorów, co sugeruje akumulację zamiast dystrybucji.
W tym samym czasie krótkoterminowi gracze ograniczali swoje zaangażowanie. Taka rotacja często poprzedza większe ruchy, ponieważ podaż trafia w ręce bardziej cierpliwego kapitału.
Dodatkowo rośnie aktywność na największych giełdach. Binance od początku roku wygenerowała już ponad 1 bilion dolarów wolumenu, co wskazuje na utrzymującą się płynność i zainteresowanie rynkiem.
Nie można też ignorować roli ETF-ów. Fundusze spot Bitcoin ETF przyciągnęły ostatnio 11,8 mln dolarów w jednej sesji, kontynuując serię sześciu dni z napływami kapitału. To sygnał, że instytucje nie wycofują się z rynku.
Nie przegap: Amerykański żołnierz zarobił 400 tysięcy na wytypowaniu inwazji na Wenezuelę na Polymarket
Kluczowy zakres i scenariusz na najbliższe tygodnie
Zdaniem Michaël van de Poppe najbliższe dni będą kluczowe. Jeśli Bitcoin utrzyma się w przedziale 73–75 tys. dolarów, rynek może przygotować się na kolejny impuls wzrostowy.
W takim scenariuszu BTC ma potencjał, by osiągnąć 85–88 tys. dolarów w ciągu jednego do dwóch tygodni. To wpisuje się w szerszy schemat, według którego po głębokich korektach cena często rośnie o 30–60% w relatywnie krótkim czasie.
Na razie rynek pozostaje w fazie przejściowej. Sentiment się poprawia, kapitał wraca, ale jednocześnie wciąż brakuje jednoznacznego sygnału, który potwierdziłby pełnoprawny powrót trendu wzrostowego.