Hyperliquid obrywa podwójnie. HYPE ETF na pewno nie dorówna BTC, ETH i XRP
W ostatnich tygodniach Hyperliquid był jednym z ciekawszych projektów, który piął się coraz wyżej, pomimo niesprzyjających okoliczności. Wystarczył jeden ruch Arthura Hayesa i wszystko się zatrzymało. Kurs altcoina wyraźnie spadł, ale to nie jest jedyny problem. Po tej wiadomości fundusze spotowe HYPE ETF zanotowały pierwszy w historii ujemny przepływ kapitału.
Hyperliquid ETF zatrzymany
Zdecydowanym liderem wielu rankingów i statystyk w ostatnim czasie był Hyperliquid. Token awansował do TOP 10 wyprzedzając Cardano, a następnie przeskoczył DOGE. W międzyczasie altcoin kilka razy ustanawiał nowe ATH. Wszystko załamało się tuż przed weekendem po tym, jak Arthur Hayes sprzedał wszystkie tokeny HYPE. To załamał nie tylko kurs tokena.
Oberwał również rynek funduszy spotowych HYPE ETF. Od 12 maja fundusze spotowe na Hyperliquid notowały wyłącznie dodatnie przepływy kapitału. Projekt miał szansę wyrównać osiągnięcie ETF-ów na Bitcoina, Ethereum oraz Ripple. Wszystkie wymienione ETF-y w pierwszym miesiącu przekroczyły miliard dolarów kapitalizacji.

Wygląda na to, że HYPE nie powtórzy tego wyniku. W piątek, po wyprzedaży, za którą stał Hayes, HYPE ETF zanotował pierwszy odpływ kapitału. 5 czerwca BHYP od Bitwise zanotował 2,9 mld dolarów odpływu. ETF-y od Grayscale i 21Shares zanotowały zerowe przepływy. W sumie ETF-y na HYPE zebrały do tej pory 155 mln dolarów. Dobicie do miliarda dolarów w tydzień jest praktycznie misją niemożliwą.
HYPE łapie oddech bo nieoczekiwanym załamaniu
Po tym jak Arthur Hayes ogłosił wyprzedaż HYPE, token spadł w ciągu kilku godzin o kilkanaście procent. Na początku weekendu altcoin zanurkował nawet poniżej 60 dolarów za token. Po załamaniu w ujęciu tygodniowym altcoin traci 6-7%. Wygląda na to, że powoli kryptowaluta odzyskuje grunt. W chwili pisania tekstu Hyperliquid kosztuje 60,10 USD. Nawet po załamaniu token od początku roku zyskuje na wartości 136%. Jednak utrzymanie tego poziomu i ponowne odbicie w górę będzie trudne. Rynek musi się uspokoić, żeby odzyskać dynamikę.
Krach był do przewidzenia?
Osoby, które dłużej śledzą karierę Arthura Hayesa nie są specjalnie zaskoczone tym, co zrobił trader. Zwykle, kiedy Hayes coś promuje, to później to sprzedaje, gdy tylko cena wystrzeli. Co ciekawe, w przypadku HYPE to już druga taka kontrowersyjna akcja. Pod koniec września zeszłego roku Hayes chwilę po tym, jak prognozował gigantyczny wzrost tokena, sprzedał go. Wówczas nie poinformował o tym osobiście, a transakcję wytropiły platformy analityczne blockchain. Co ciekawe, obecnie Hayes stara się racjonalnie argumentować swój ruch. Wcześniej twierdził, że sprzedał HYPE, bo potrzebował środków na nowe Ferrari.
Więcej aktualnych wiadomości i ciekawostek z branży kryptowalut:
Trzy topowe kryptowaluty za chwilę zaleją rynek. Okazja czy pułapka?
Arthur Hayes znowu to zrobił. Hyperliquid tonie