Hyperliquid ETF wysyła niepokojący sygnał. To dopiero drugi taki przypadek
Zdecydowanie jedną z najbardziej wyróżniających się kryptowalut ostatnich miesięcy był Hyperliquid. Token przetrwał nawet kryzys wywołany głośną sprzedażą HYPE, za którą stał Arthur Hayes. Chwilę po spadku kurs tokena wrócił na właściwe tory i osiągnął nowe ATH. W ostatnich dniach sytuacja znowu zaczyna się komplikować. Dopiero drugi raz od debiutu fundusze spotowe HYPE ETF zanotowały odpływ kapitału. Czy to rzeczywiście powód do niepokoju i zapowiedź odwrócenia trendu?
Hyperliquid ETF zalicza drugi w historii odpływ kapitału
Jednym z ważniejszych wydarzeń ostatnich tygodni był debiut funduszy spotowych na Hyperliquid. Pierwszy oficjalny handel ETF-ami na tę kryptowalutę odbył się 12 maja. Moment na taki debiut był skrajnie niesprzyjający. Cały rynek cyfrowych tokenów jest pogrążony w kryzysie od przeszło ośmiu miesięcy. Jednak sam token radził sobie dobrze od samego początku roku, co wystarczyło do wygenerowania zainteresowania HYPE ETF. Wygląda na to, że dobra passa powoli się kończy.

W trakcie czwartkowej sesji handlowej ETF-y na HYPE zanotowały odpływ kapitału netto. To dopiero druga taka sytuacja od momentu debiutu w połowie maja. Spośród trzech funduszy spotowych na Hyperliquid, dwa zanotowały odpływ środków netto. Z ETF-ów 21Shares (THYP) oraz Bitwise (BHYP) wyparowało odpowiednio 1,8 mln dolarów oraz 2,80 mln dolarów. W sumie fundusze spotowe straciły wczoraj 4,6 mln dolarów. Trzeci fundusz, czyli Grayscale (HYPG), zanotował zerowy przepływ.
Początek kryzysu HYPE ETF?
Poprzedni odpływ z funduszy spotowych na Hyperliquid miał miejsce na początku czerwca. Do pierwszego w historii odpływu kapitału z HYPE ETF bezpośrednio przyczynił się Arthur Hayes. Trader tradycyjnie najpierw promował token, a później wszystko sprzedał. Tym razem strata to raczej wynik ogólnego osłabienia koniunktury na rynku kryptowalut. Kryzys branży się pogłębia, co najwyraźniej zaczyna dotyczyć również Hyperliquid, który do tej pory generował znakomite wyniki.
O tym, że coś wisiało w powietrzu od dłuższego czasu świadczą wyniki HYPE ETF z ostatnich dni. Do tej pory fundusz regularnie notował napływ środków netto. Jednak w ciągu ostatnich czterech sesji poprzedzających tę spadkową, fundusze na HYPE zanotowały zaledwie jeden dzień napływu. W trakcie pozostałych sesji handlowych HYPE ETF odnotowały trzy dni z zerowym przepływem kapitału netto. To już był sygnał, że pozytywny trend powoli wygasa. Ale czy rzeczywiście to już koniec dużego zainteresowania funduszami na Hyperliquid? Jest raczej za wcześnie, by jednoznacznie stwierdzić, że nadchodzi kryzys dla HYPE ETF. Należy uważnie obserwować rozwój sytuacji w kolejnych dniach. Kluczowe może okazać się zamknięcie tygodnia. Jeśli w trakcie ostatnie sesji pojawi się dodatni przepływ kapitału, to rynek wejdzie z większym optymizmem w kolejny tydzień. Kolejny odpływ może zapoczątkować dłuższy trend spadkowy.
Pozostałe analizy i newsy, które mogą Cię zainteresować:
Hyperliquid wyhamował, ale zaraz odbije? Dwa ważne sygnały
Weteran kryptowalut wskazuje, kiedy Bitcoin osiągnie dno