Halving zawiódł? Bitcoin nie rośnie już tak jak kiedyś

Halving zawiódł? Bitcoin nie rośnie już tak jak kiedyś

Rynek Bitcoina znów zaskakuje inwestorów, jednak tym razem nie chodzi o spektakularne wzrosty, do których wielu zdążyło się przyzwyczaić. Obecny cykl po halvingu z 2024 roku rozwija się wyraźnie inaczej niż poprzednie, a dynamika wzrostów pozostaje zauważalnie słabsza.

Słabszy cykl po halvingu budzi pytania

W poprzednich latach halving Bitcoina niemal automatycznie zapowiadał potężne wzrosty, dlatego inwestorzy oczekiwali podobnego scenariusza również tym razem. Po wydarzeniach z 2012, 2016 i 2020 roku rynek przyzwyczaił się do kilkuset, a nawet kilku tysięcy procent wzrostu. Jednak obecna sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Od halvingu w kwietniu 2024 roku cena Bitcoina wzrosła z około 63 000 dolarów do poziomu przekraczającego 125 000 dolarów. Choć brzmi to imponująco, w praktyce oznacza wzrost poniżej 100%, co stanowi wynik znacznie słabszy niż w poprzednich cyklach.

Zobacz tez: Halving 2028 coraz bliżej. Bitcoin jest już na półmetku cyklu

Według Alexa Thorna z Galaxy Digital, obecny cykl można uznać za „dramatycznie słabszy” niż trzy wcześniejsze. Z jednej strony rodzi to obawy, z drugiej zmusza rynek do refleksji nad tym, czy halving nadal pozostaje najważniejszym czynnikiem napędzającym cenę.

Bitcoin dojrzewa i zmienia swoją naturę

Jednym z kluczowych powodów tej zmiany okazuje się spadek zmienności. Bitcoin, który kiedyś słynął z gwałtownych ruchów cenowych, dziś zachowuje się znacznie stabilniej, co sugeruje, że rynek dojrzewa.

Coraz większą rolę odgrywają inwestorzy instytucjonalni, którzy wnoszą ogromny kapitał, ale jednocześnie ograniczają impulsywne reakcje rynku. Dlatego ceny nie reagują już tak gwałtownie na wiadomości czy nastroje, jak miało to miejsce kilka lat temu.

W dodatku pojawienie się ETF-ów spot na Bitcoina w USA znacząco zmieniło dynamikę obecnego cyklu. Już na początku 2024 roku napływ kapitału z tych instrumentów pomógł wywindować cenę do nowych rekordów jeszcze przed halvingiem, co wcześniej się nie zdarzało.

To właśnie ten wcześniejszy wzrost sprawia, że obecny cykl wydaje się słabszy – część potencjału została po prostu „skonsumowana” wcześniej, zanim rynek wszedł w typową fazę po halvingu.

To też może Cię zainteresować: Dramatyczna walka o 76 000 USD – analitycy ostrzegają przed pułapką na rynku Bitcoina

Mniejsze spadki i nowe czynniki wpływu

Zmianie uległa nie tylko dynamika wzrostów, ale również skala spadków. W przeszłości Bitcoin potrafił tracić nawet 80–90% swojej wartości w trakcie bessy, co dla wielu inwestorów oznaczało ogromne straty.

W obecnym cyklu spadek z poziomu około 125 000 dolarów do 60 000 dolarów wyniósł nieco ponad 50%, co nadal jest znaczącą korektą, jednak wyraźnie łagodniejszą niż wcześniej.

Coraz częściej eksperci podkreślają, że klasyczny czteroletni cykl Bitcoina może tracić na znaczeniu. Zamiast tego rosnącą rolę odgrywają czynniki makroekonomiczne, takie jak stopy procentowe, inflacja czy globalne przepływy kapitału.

Mimo tych zmian niektórzy nie tracą optymizmu. Przykładowo Jan van Eck z VanEck uważa, że Bitcoin może ponownie wejść w fazę wzrostów w kierunku 2026 roku, choć tempo tych wzrostów może być bardziej stopniowe niż w przeszłości.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom