Ethereum może dostać kolejny cios. Dane z Binance ostrzegają przed falą sprzedaży

Ethereum może dostać kolejny cios. Dane z Binance ostrzegają przed falą sprzedaży

Ethereum znowu wygląda jak projekt, który technicznie wciąż ma niebagatelne znaczenie, ale rynkowo dalej nie potrafi złapać oddechu. Cena ETH spadła o około 30%. w ciągu 42 dni, a dane z giełd i rynku instrumentów pochodnych nie dają bykom zbyt wielu argumentów do optymizmu. Najbardziej niepokojący sygnał płynie z Binance. Według danych CryptoQuant, na które powołuje się analityczka Pelin Ay, w ostatnich dniach na giełdę trafiło netto około 57,7 tys. ETH. Sam napływ tokenów na giełdę nie oznacza automatycznie sprzedaży, ale w praktyce często działa jak ostrzeżenie. Inwestorzy nie wysyłają dużych ilości aktywa na jedną z najbardziej płynnych giełd po to, żeby spokojnie patrzeć na nie z portfela.

Rynek futures też gaśnie

Problem polega na tym, że za tym ruchem nie idzie świeży popyt. Liczba nowych deponentów ETH to jakieś 300 adresów, czyli znacznie mniej niż w okresach, gdy rynek naprawdę zaczynał budować nową falę zainteresowania. Podaż pojawia się na giełdzie, ale po drugiej stronie nie widać tłumu nowych kupujących.

Drugi sygnał ostrzegawczy widać na rynku instrumentów pochodnych. Otwarte pozycje na futures spadły z 15 miliardów dolarów do 10,3 miliarda w miesiąc. To zjazd o około 31%. i najniższy poziom od kwietnia 2025 roku.

Podobnie zachował się wskaźnik szacowanej dźwigni, który spadł z rekordowego poziomu 1,10 z początku czerwca do 0,83. To największe odlewarowanie od jesieni 2025 roku. Jeżeli ktoś liczył, że po ostatnich spadkach ETH szybko przyciągnie agresywny kapitał spekulacyjny, dane na razie tego nie potwierdzają.

Wykres ETH/USD na przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy, stan na 19.06.2026 / TradingView

Strefa 1400-1700 dolarów robi się kluczowa

Technicznie Ethereum znajduje się przy obszarze, którego byki nie powinny łatwo oddać. Rynek obserwuje strefę między 1700 a 1400 dolarów. Jeśli presja sprzedażowa się utrzyma, kolejnym istotnym punktem może być kwietniowy dołek z 2025 roku w okolicach 1384 dolarów. Niżej uwagę przyciąga strefa z początku 2023 roku, mniej więcej między 1289 a 1071 dolarów.

Są też argumenty dla optymistów. Tygodniowy RSI znajduje się blisko 31, a dzienny RSI w czasie ostatniej wyprzedaży spadł do skrajnie niskich poziomów. To może sugerować, że ETH jest mocno wyprzedane i zbliża się do miejsca, w którym rynek będzie próbował budować dno. Ale wyprzedanie samo w sobie nie tworzy hossy. Do tego potrzeba popytu, narracji i przekonania, że warto wejść właśnie teraz. A tego Ethereum, jak i całej branży krypto, ostatnio brakuje.

Największy problem ETH nie polega więc wyłącznie na wykresie. Polega na tym, że sprzedający mają konkretne dane po swojej stronie. Napływy na giełdy, spadek open interest i słabnącą aktywność lewarowanych traderów. Byki mają na razie głównie nadzieję, że okolice 1400-1700 dolarów znów okażą się miejscem, w którym rynek mówi: dajcie spokój, wystarczy.

Czytaj również w dziale kryptowaluty:

Elon Musk ponownie zwiększył swój majątek. Nadal ma związek z kryptowalutami?

Zakaz CBDC ukryty w ustawie mieszkaniowej. Dystopia odłożona na półkę – na kilka lat?

Oto najnowsza analiza kryptowaluty Bitcoin. Sprawdź co może czekać kurs

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom