Ethereum ma problem: czerwony czerwiec, cierpliwość rynku się kończy. Wieloryby się mylą?
Ethereum znalazło się w jednym z najtrudniejszych momentów obecnego cyklu. Kurs drugiej największej kryptowaluty spadł poniżej psychologicznej bariery 2 tys. dolarów, a presja sprzedażowa nasila się. To wynik konsekwentnego odpływu kapitału z ETF-ów, słabszego popytu instytucjonalnego i rosnącej niepewności geopolitycznej.
ETH zaczyna flirtować z historycznie niekomfortowym scenariuszem trzech kolejnych miesięcy strat. Bitcoin wypadł z łask inwestorów, a z Ethereum – tak jak w poprzednich cyklach siłą rzeczy wyparowała płynność i zainteresowanie. Jednocześnie zyskuje dolar amerykański, a obawy przed inflacją i droższą ropą w drugiej części roku są realne.
Mimo to, adresy wielorybów w ostatnim czasie przeprowadzały ostrożną akumulację ETH. Jest nadzieja?
Ethereum traci pozycję lidera wśród dużych altcoinów
Ostatnie tygodnie należały do najsłabszych dla Ethereum od początku roku. ETH straciło około 12,5 proc. w ciągu ostatnich 30 dni, stając się najsłabszym aktywem wśród pięciu największych kryptowalut pod względem kapitalizacji. To o tyle zaskakujące, że słabość Ethereum pojawia się w momencie, gdy część rynku altcoinów pokazuje większą odporność.
Kapitał zaczął przesuwać się w kierunku projektów takich jak BNB czy Hyperliquid, wspieranych dodatkowo przez rosnące zainteresowanie nowymi funduszami ETF w Stanach Zjednoczonych. Ethereum tymczasem znalazło się pod rosnącą presją. Poziom 2 tys. dolarów stał się polem walki. Rynek od kilku tygodni obserwuje jeden kluczowy poziom.
Bariera 2 tys. dolarów przestała być zwykłym technicznym wsparciem i stała się psychologiczną granicą dla inwestorów. Jej utrata zwiększyła obawy przed głębszą korektą. Część analityków wskazuje, że najbliższym obszarem obrony pozostaje strefa 1 900-1 950 dolarów, a w przypadku dalszej słabości rynek może testować nawet okolice 1 800 dolarów.
Nie są to przypadkowe liczby. Historycznie czerwiec nie należał do mocnych miesięcy dla Ethereum. Dane sezonowe pokazują, że w 7 z ostatnich 10 lat ETH kończyło ten miesiąc pod kreską. Skala spadków była bardzo różna, od niewielkich korekt po gwałtowne ruchy sięgające kilkudziesięciu procent. To nie oznacza, że historia musi się powtórzyć, ale rynek wyraźnie bierze ten scenariusz pod uwagę. Podobnie jak rosnącą liczbę „pretensji” do Ethereum Foundation.
Fundamenty sieci i cena znów mówią różnymi językami
Najbardziej intrygujące w obecnej sytuacji jest coś innego. Słabość ceny nie idzie w parze z aktywnością sieci. Pierwszy kwartał 2026 r. przyniósł rekordową aktywność w ekosystemie Ethereum. Sieć obsłużyła ponad 200 mln transakcji, a liczba aktywnych adresów rosła w tempie przekraczającym 1700 proc. W ciągu jednej doby pojawiło się nawet 447 tys. nowych portfeli.
Normalnie podobne dane wspierałyby narrację wzrostową. Tym razem rynek pozostaje sceptyczny, a narracja o boomie związanym z samą ekspancją blockchaina nie ma odzwierciedlenia w danych. Inwestorzy coraz mocniej oddzielają rozwój technologiczny od krótkoterminowej wyceny tokena. Dziś większe znaczenie mają przepływy kapitału, popyt instytucjonalny i globalny apetyt na ryzyko.
Nie wszyscy są pesymistami. O prognozach banku Standard Chartered pisaliśmy w artykule Standard Chartered: Ethereum sięgnie 40 tys. dolarów. Tak brzmi prognoza 2030 roku – rok po roku
Rekordowe pozycjonowanie może zwiastować coś większego
Mimo słabszego sentymentu pojawia się jednak sygnał, którego rynek nie ignoruje. Open interest dla Ethereum osiągnął pod koniec maja historyczny rekord 15,98 mln ETH. Tak wysoki poziom otwartych pozycji można interpretować na dwa sposoby.
Z jednej strony pokazuje rosnącą aktywność spekulacyjną i zwiększone ryzyko gwałtownych ruchów cenowych. Z drugiej, część inwestorów odczytuje go jako oznakę pozycjonowania pod kolejny większy ruch wzrostowy. Tutaj rynek pozostaje podzielony.
Technicznie przewaga nadal należy do sprzedających. Wskaźnik RSI oscyluje w pobliżu wyprzedania, ale nie daje jeszcze jednoznacznego sygnału odwrócenia trendu. Dopiero trwały powrót powyżej 2150 dolarów mógłby odbudować scenariusz wzrostowy … I ponownie skierować uwagę rynku w stronę 2 400 czy nawet 2 800 dolarów. Na razie jednak Ethereum pozostaje w defensywie, a na szeroko zakrojoną kontrofensywę byków się nie zanosi.