Pump & dump na DeFi | Z 2 do 200 USD i z powrotem

5 806

Kolejny token DeFi doświadczył spektakularnego pump & dump, zwiększając swoją wartość o 100x i tracąc wszystko w mniej niż 20 godzin.

Sektor DeFi stale rośnie. Nie brakuje jednak projektów naśladujących inne, mnóstwa pseudo-nowych koncepcji. W związku z tym możemy zaobserwować różne tokeny, których ceny eksplodują, pokazując ogromne zyski w ciągu kilku godzin, tylko po to, by kilka godzin później osiągnąć dno.

Od 2 do 200 USD i z powrotem w mniej niż 20 godzin

Ampleforth wyznaczył ton już w zeszłym roku, dostarczając dynamiczny protokół dostaw, mający na celu osiągnięcie równowagi, gdy sieć jest używana przez określoną liczbę uczestników.

Jednak w ciągu ostatnich kilku miesięcy widzieliśmy wiele wariantów z licznymi zmianami w mechanice protokołu, wszystkie podobno oparte o prace nad jego ulepszeniem. Jednym z takich projektów jest Dynamic Supply i jego Dynamic Supply Token.

Zasadniczo, zgodnie z treścią artykułu opublikowanego dwa dni temu na Medium, Dynamic Supply to „zdecentralizowany algorytmiczny stablecoin”, który jest inspirowany innym protokołem o nazwie Basis. Wydaje się, że główną różnicą jest początkowa podaż 10 000 DST dostępna w momencie premiery i maksymalna podaż 250 000 tokenów DSTR.

Najbardziej podstawowym wyjaśnieniem zasady działania tokena jest to, że co sześć godzin rozpoczyna się nowy cykl (epoch), podczas którego podaż jest przeliczana na podstawie aktualnej ceny, która ma stałą wartość docelową 1 USD. Innymi słowy, jeśli cena jest wyższa, podaż rośnie, a jeśli jest niższa, kurczy się lub pozostaje taka sama, w zależności od tego, co użytkownicy robią ze swoimi tokenami.

Tak wygląda wykres niecałe kilka dni po oficjalnej premierze:

pump & dump

Jak widać, cena wzrosła z około 2 USD do około 200 USD, a następnie powróciła do 2 USD w mniej niż 17 godzin. Naprawdę trudno jest uzasadnić takie zachowanie rynku jakąkolwiek mechaniką protokołów.

Szaleństwo DeFi trwa w najlepsze

Pump & dump tego rodzaju są dość powszechne na rynku DeFi, na którym jedni traderzy osiągają szalone zyski, podczas gdy większość ponosi równie szalone straty.

Rzut okiem na wypowiedzi ludzi na telegramowej grupie projektu unaocznia, ile osób się na nim sparzyło. Jeden z administratorów grupy udostępnił następujący komentarz:

„Minęły już dwa dni od udanego uruchomienia dynamic supply, co zbiegło się ze znaczną korektą rynkową. Jednak nadal tu jesteśmy i przygotowujemy kilka aktualizacji do wydania. […] Wreszcie, testujemy aktualizację, aby ograniczyć manipulacje cenami […]”

To prawda, że ​​rynek przeszedł poważną korektę. Nie stracił jednak 97,5% swojej wartości. W każdym razie takie projekty z pewnością nadal będą się pojawiały. To nieuniknione – potencjał 100-krotnego pomnożenia kapitału w ciągu kilku godzin jest atrakcyjny dla każdego. Dopóki to prawda, niektórzy będą nadal to wykorzystywać.

To podkreśla wagę zachowania szczególnej ostrożności. Inwestowanie w projekt, w którym nie ma nic poza wpisem Medium na 400 słów, wyjaśniającym pozornie skomplikowaną mechanikę protokołów, raczej nie uczyni nikogo bogatym. Nikogo poza kilkoma wielorybami.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze