Co kombinuje Ripple? Gigant przenosi 750 000 XRP. Częśc trafia na Coinbase
W zeszłym tygodniu nastroje posiadaczy XRP wyraźnie się poprawiły. Token wzrósł o około 5%, a napływ kapitału do ETF-ów wygląda obiecująco. Jednak najnowsze ruchy Ripple spowodowały wiele nerwowości wśród społeczności. Jak ustaliła platforma Whale Alert, firma stojąca za tokenem przeniosła aż 750 tys. tokenów, z czego część trafiła na Coinbase. Kurs zdawał się odbudowywać, ale te wiadomości postawiły kolejne odbicia pod dużym znakiem zapytania. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać?
Ripple przenosi 750 tys. XRP. Część trafia na Coinbase
W zeszłym tygodniu rynek kryptowalut wyraźnie odbił. Beneficjentem tego ruchu był również XRP, który w ostatnich dniach był najwięcej zyskującym, spośród tokenów z TOP 10. W chwili tekstu altcoin kosztuje 1,44 USD, a w ujęciu 24-godzinnym wzrósł 1,41%. W ujęciu tygodniowym token zyskał na wartości około 5%. Optymizm wrócił i wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, by odzyskiwać kolejne poziomy. Tymczasem na rynek padł blady strach.
Wszystko przez ruchy, jakie wykonuje Ripple. Jak ustalił Whale Alert, 21 kwietnia gigant stojący za tokenem XRP przelał 750 tys. monet z portfela powiązanego z Ripple (50) do nieznanego portfela „rfRms”. Wartość przelewu przekroczyła 107 milionów dolarów. Analiza on-chain ujawniła, że rfRms to portfel, który należy do Ripple (50). Chwilę później portfel przeniósł te tokeny do pięciu różnych portfeli. Do każdego przetransferował po 15 000 monet. Potwierdzono, że są to portfele Ripple (50).
Następnie spośród tych pięciu portfeli rwtzRv i rDKARn przelały łącznie 50 000 XRP. Adres „rwtzRv” przelał 25 000 XRP do rhSKLj , portfela Coinbase (8), a adres „rDKARn” przelał 25 000 XRP do rPS9kV , portfela Coinbase (4).
Więcej o przepływach kapitału w ramach XRP ETF przeczytasz w tekście poniżej:
Już dawno XRP nie wysłał takiego mocnego sygnału. W jakim kierunku ruszy cena Ripple?
Czy rynek ma się czego obawiać?
Po ujawnieniu tych informacji, pojawił się strach o stabilność kursu kryptowaluty. Wygląda jednak na to, że nie ma się czego obawiać. Ripple często przesyła duże transze tokenów za pośrednictwem portfeli pośredniczących w celu zarządzania płynnością, obrotu pozagiełdowego (OTC) i dystrybucji za pośrednictwem platformy płynności na żądanie (ODL).
Ponadto, według różnych szacunków obecnie w obiegu znajduje się nawet ponad 60 mld tokenów Ripple. Oznacza to, że nawet, gdyby Ripple zdecydowała się sprzedać wspomniane 750 tys. tokenów, to nie powinno to wpłynąć na kurs XRP. Rynek prawdopodobnie zareagowałby gwałtownie przez moment. Jednak wydaje się, że nie jest to liczba, która może doprowadzić do załamania ceny kryptowaluty.
Hoskinson ostrzega przed Ripple
Co ciekawe, chwilę przed transferem 750 tys. tokenów, Charles Hoskinson ostrzegał przed Ripple. Założyciel Cardano skrytykował firmę i ocenił, że Ripple to prywatna firma z niezależnymi inwestorami i udziałowcami. To jego zdaniem powoduje, że gdy Ripple generuje przychody, nie skupuje XRP. Według Hoskinsona gigant sprzedaje tokeny, zamienia uzyskane środki na gotówkę i wykorzystuje ją do pozyskiwania aktywów dla firmy. Jak stwierdził Hoskinson: „Kiedy osiągają przychody i zyski, nie ma wykupów. Firma Ripple nie zamierza odkupić XRP. Oni sprzedają XRP”.
Ripple rośnie pomimo nieuczciwej konkurencji? Więcej na ten temat przeczytasz tutaj:
Ktoś celowo torpeduje XRP? Ważny wskaźnik najwyżej od lat. Cena tokena może gwałtownie zareagować