BlackRock znowu miesza w branży. Tym razem chodzi o ten czynnik
BlackRock znacząco obniżył próg umożliwiający bezpośrednią zamianę Bitcoina na udziały w funduszu iShares Bitcoin Trust (IBIT). Zamiast wymaganych wcześniej 25 mln dolarów w BTC, minimalna wartość transakcji ma obecnie wynosić 1 mln dolarów. Oznacza to spadek bariery wejścia aż o 96%. Dlaczego to ważne? Ponieważ zmiana może mieć duże znaczenie dla zamożnych inwestorów oraz instytucji posiadających Bitcoina. Zamiast sprzedawać BTC, zamieniać go na dolary, a następnie kupować jednostki ETF, mogą oni przenieść kryptowalutę bezpośrednio do struktury IBIT i otrzymać w zamian udziały funduszu. O obniżeniu limitu mówił Robbie Mitchnick, szef działu kryptowalut w BlackRock. Co więcej, zasugerował, że w przyszłości próg może zostać obniżony jeszcze bardziej.
Bitcoin można zamienić bezpośrednio na IBIT
Mechanizm opiera się na tzw. transakcjach in-kind, czyli rozliczeniu aktywem zamiast gotówką. Proces odbywa się za pośrednictwem autoryzowanych uczestników odpowiedzialnych za tworzenie i umarzanie jednostek ETF. W praktyce posiadacz BTC o wartości co najmniej 1 mln dolarów może potencjalnie przekazać Bitcoina i otrzymać odpowiadającą mu wartość w udziałach IBIT. Mechanizm może działać również w przeciwnym kierunku. Czyli takim, gdzie udziały ETF mogą zostać zamienione na BTC. To istotna zmiana względem początkowej konstrukcji amerykańskich spotowych ETF-ów na Bitcoina. Gdy produkty te wystartowały w styczniu 2024 roku, mechanizm tworzenia i umarzania udziałów opierał się na gotówce. Dopiero później SEC dopuściła model in-kind. Dzięki wspomnianej wyżej decyzji BlackRock ma rozwiązanie, które wcześniej było dostępne przede wszystkim dla największych graczy dysponujących dziesiątkami milionów dolarów, a teraz staje się osiągalne dla znacznie szerszej grupy inwestorów.
BlackRock umie w podatki
Szczególnie interesujący jest potencjalny aspekt podatkowy. Z perspektywy amerykańskiego systemu podatkowego udziałowcy są zasadniczo traktowani jako posiadający udział w Bitcoinach znajdujących się w funduszu. W określonych przypadkach bezpośrednie wniesienie BTC do IBIT może więc nie powodować natychmiastowej realizacji zysku, która wystąpiłaby przy wcześniejszej sprzedaży Bitcoina za dolary. Nie oznacza to jednak całkowitego uniknięcia podatku. Jak zwrócił uwagę analityk Bloomberga Eric Balchunas, koszt podatkowy nabycia Bitcoina może zostać przeniesiony na udziały ETF.
W takim przypadku mamy raczej do czynienia z odroczeniem opodatkowania. Zobowiązanie może pojawić się dopiero podczas późniejszej sprzedaży udziałów IBIT. Jednocześnie amerykański IRS nie potwierdził formalnie takiej interpretacji dla wszystkich możliwych przypadków. Korzyść podatkowa zależy więc od konkretnej sytuacji inwestora i struktury transakcji.
BlackRock buduje most między Bitcoinem a Wall Street
Zmiana pojawia się w momencie, gdy amerykańskie spotowe ETF-y na Bitcoina nadal przyciągają znaczący kapitał. Według danych w poprzednim tygodniu fundusze zanotowały napływ ponad 850 mln dolarów kapitału netto. Przepływy pozostają jednak zmienne. 10 sierpnia odnotowano około 145 mln dolarów odpływów, co pokazuje, że kapitał instytucjonalny nadal szybko reaguje na sytuację rynkową. Obniżenie limitu przez BlackRock może jednak dodatkowo zwiększyć atrakcyjność IBIT dla inwestorów posiadających już duże ilości BTC. Nie muszą oni wybierać pomiędzy sprzedażą swoich Bitcoinów a wejściem na tradycyjny rynek finansowy. Powstaje bezpośredni most pomiędzy Bitcoinem przechowywanym w prywatnych portfelach a regulowanym produktem inwestycyjnym dostępnym na Wall Street. Pozostaje zatem wierzyć, że dzięki temu ruchowi więcej krypto zostanie zakupionych, a tym samym kurs potencjalnie wzrośnie. Więcej o rynku pisaliśmy również poniżej:
Bitcoin ETF traci impet. BlackRock ciągnie rynek, ale to za mało
Bitcoin ETF notuje genialny tydzień. BlackRock zdominował BTC ETF