Bitcoin spada poniżej 20 000 USD. Najważniejsza analiza roku?

6 935

Wczoraj byliśmy świadkami jak amerykańskie indeksy zanurkowały, wydaje się że popyt wyczerpał się a kupujący którzy 'żyli’ pivotem i wizją gołębiego Fedu notują olbrzymie straty. W ciągu jednej sesji S&P500 tracił 3,3%, wyprzedaż na NASDAQ sięgnęła ponad 4%. Nie trudno się dziwić, że Bitcoin zareagował w przewidywalny sposób i na chwile osunął się poniżej 20 000 USD. W dzisiejszej analizie weźmiemy kilka kluczowych wskaźników on-chain by odpowiedzieć sobie na pytanie jak barzdo niepokojaco kształtuje się dalszy los głównej kryptowaluty i czy ostatnie minima są zagrożone.

Analiza On-chain

Powyższy wykres pokazuje, że w trakcie odbicia czerwiec-sierpień wzrostowy impet stracił impet i co do zasady można podzielić go na dwie fazy – wcześniejszą (A) gdy rynek akumulował Bitcoiny oraz późniejszą fazę (B), która została wykorzystana do dystrybucji (sprzedaży) wszystkich posiadaczy Bitcoina od mniejszych (tzw. krewetki) po duże (wieloryby). Oznacza to, że sentyment rynku jest wciąż bardzo negatywny a odbicie było wyłącznie 'rajdem ulgi’ na który wskazywał znany z rynkowego pesymizmu Michael Burry. Presja podażowa przyspieszyła tym bardziej w obliczu spadku akumulacji. Wskazuje to, że cena może wciąż kontynuować spadkowy trend. Źródło: Glassnode
Napływ nowych adresów Bitcoina wskazuje na jego adopcję i stanowi dowód aktywności całej sieci, co do zasady jest jednym z byczych wskaźników. Wykres to zestawiona średnia miesięczna nowo powstałych adresów ze średnią roczną. Patrząc na nie sprawdzimy się jak przebiega zmienność nastroojów i spróbujemy zweryfikować potencjalnie istotne kolejne fale. W 2019 roku przecięcie się obu średnich nowych adresów (miesięcznej i rocznej) wskazało na nowy popyt wchodzący na rynek Bitcoina co stało się jaskółką hossy. Następnie obserwowana aktywność sieci sugeruje, że od kwietnia 2021 roku średnia miesięczna (30DMA) spadła poniżej rocznej (365 DMA) już wówczas aktywność zaczęła się wyraźnie osłabiać. Mimo, że cena Bitcoina w trakcie ostatniego odbicia zdążyła wejść powyżej 'realized price’ nei spowodowało to potężnego popytu, co potwierdza fakt że średnia miesięczna nowych adresów BTC jest wciąż niższa od rocznej. To kolejny dowód na to, że odbicie było 'rajdem ulgi’, a najwięksi kupujący nie weszli jeszcze na rynek lub nie zdołali pokonać mocy niedźwiedzi. Źródło: Glassnode
Wykres śledzi trend małych transakcji Bitcoina, co pozwala sprawdzić aktywność tzw. 'retails investors’. Powyższy wykres rysuje 90-dniową średnią całkowitego wolumenu transakcji, których wartość nie przekracza 10 000 USD. Opierając się na założeniu, że niewielkich transakcji dokonywali inwestorzy detaliczni, wygładzona 3 miesięczna średnia może zostać wykorzystana jako jeden z barometrów rynkowego sentymentu. Długi rynek byka i hossa są zwykle atrakcyjne dla neiwielkich inwestorów, którzy dołączają do rynku z niewielką ilością kapitału i co do zasady zwykle cechują się mniejszym poziomem przekonania nabywajac kryptowaluty po wyższych cenach. W czasie spadków aktywność retailu spada, mniejsi inwestorzy są rzadziej zainteresowani kupnem. Wykres próbuje zmierzyć sentyment analizujac te dwa wskaźniki. W trakcie letniego rajdu do 25 000 USD nie zaobserwowane zostało przesuniecie wolumenu ani popytu inwestorów detalicznych co wskazuje, że był on 'zbyt słaby’ by wygenerować zainteresowanie z ich strony. Idąc za tym rajd był głównie efektem 'gry’ między większymi graczami, którym nie udało się wygenerować sentymentu odpowiedniego dla dłuższego odreagowania, co zawsze wiążę się z wysoką aktywnością i zainteresowanie retailu. Jest to kolejny wskaźnik, który wskazuje że odreagowanei było wyłącznie tymczasowe, a główna kryptowaluta potencjalnie może szukać dołków o wiele niżej.

Podsumowanie

Na giełdzie zwykło się mawiać, 'ktoś sprzedał, ktoś kupił’. Jednak ponowny spadek ceny poniżej realized price wskazuje, że niemal wszyscy którzy do tej pory kupili Bitcoina toną w stratach. Prawdopodobnie w wodzie musi upłynąć sporo czasu by ryzykowne aktywa wróciły do łask inwestorów. Wszystkie trzy wykresy potwierdzają, że obserwowane wzrosty były wyłącznie efektem 'rajdu ulgi’ i chwilowej poprawy w stosunku do ryzykownych aktywów, ponieważ szeroki rynek obstawiał 'pivot Fed’, któremu paliwa dodał niższy odczyt inflacji w Stanach Zjednoczonych za lipiec. Szef FED, J.Powell zgodnie z naszymi predykcjami obrócił w niwecz rynkowe nadzieje na zmianę polityki monetarnej, we wczorajszej przemowie w Jackson Hole.

Tak potężny spadek sentymentu i strach na rynku wymaga regeneracji zarówno od strony finansowej (stratni traderzy i inwestorzy zachowują ostrożność i często nie wracają prędko na rynek) jak i psychologicznej ponieważ wizja światowej recesji, jastrzębich banków centralnych i zmian w geopolityce w potężny sposób wpływa na psychikę inwestorów z całego świata ograniczając ich apetyt na ryzyko. Potencjalnym zaproszeniem do nowej hossy mógłby w tej sytuacji być zbliżający się halving oraz potencjalny 'złoty krzyż’ hash ribbons, gdy 60 dniowa średnia przetnie górą 30 dniową średnią wskazując na rosnącą aktywność koparek i zainteresowanie wydobyciem.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze