CBDC może zagrażać stablecoinom ale nie Bitcoinowi

5 227

CBDC może zagrażać stablecoinom, a nie Bitcoinowi uważa Mikkel Morch z ARK36.

Waluta cyfrowa wspierana przez państwo, taka jak dolar amerykański, niekoniecznie musi być konkurentem zdecentralizowanej kryptowaluty, uważa jeden z dyrektorów branży.

Cyfrowe waluty banku centralnego (CBDC) nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla kryptowalut, takich jak Bitcoin (BTC), ale nadal wiążą się z ryzykiem związanym ze stablecoinami, uważa jeden z dyrektorów branży.

Według Mikkela Morcha, dyrektora wykonawczego w cyfrowym funduszu hedgingowym ARK36, wspierana przez państwo cyfrowa waluta, taka jak dolar amerykański, niekoniecznie musi być konkurentem dla prywatnej lub zdecentralizowanej kryptowaluty.

Dzieje się tak, ponieważ przypadki użycia i propozycja wartości zdecentralizowanych zasobów cyfrowych „często wykraczają poza sferę prostych transakcji”, powiedział Morch.

Dyrektor generalny odniósł się do prezesa Rezerwy Federalnej, Jerome’a ​​Powella, który na początku tego roku zasugerował, że rząd Stanów Zjednoczonych nie powstrzyma „dobrze uregulowanego, wyemitowanego prywatnie stablecoina” przed koegzystencją z potencjalnym dolarem cyfrowym Fed.

W związku z tym aktywne zaangażowanie w rozwój CBDC nie oznacza, że ​​inne kraje, takie jak Singapur, są nieprzyjazne dla kryptowalut nie wspieranych przez państwo, powiedział Morch. Dyrektor zasugerował, że wdrożenie CBDC może nawet „ułatwić rozprzestrzenianie się niesuwerennych kryptowalut i technologii blockchain”.

Jednak koncepcja CBDC nadal wiąże się z pewnym ryzykiem w odniesieniu do stablecoinów, zauważył Morch, stwierdzając:

„CBDC może zmniejszyć rolę i popyt na prywatnie emitowane stablecoiny, pod warunkiem, że rynek stabilnych monet już w danym kraju występuje – co ma miejsce bardziej w USA niż w Singapurze”.

Uwagi Morcha były odpowiedzią na stanowisko singapurskiego regulatora finansowego i banku centralnego, które zobowiązały się do „brutalnego i nieubłaganego ścigania nadużyć” w branży kryptowalut.

23 czerwca dyrektor ds. technologii finansowych w Singapurze (MAS) Sopnendu Mohanty wyraził wiele sceptycyzmu co do wartości prywatnych kryptowalut. Powiedział również, że spodziewa się, że w ciągu trzech lat zostanie uruchomiona alternatywa wspierana przez państwo.

Morch z ARK36 powiązał również ostatnie komentarze Mohanty’ego z dramatycznymi wydarzeniami w branży kryptograficznej, w tym awarią ekosystemu Terra w zeszłym miesiącu, kryzysem płynności platformy pożyczkowej Celsius i niewypłacalnością Three Arrows Capital.

Morch konkretnie zasugerował, że komentarze MAS dotyczące skrupulatnego ścigania nadużyć mają o wiele więcej sensu, jeśli weźmie się pod uwagę, że Three Arrows Capital, określany również jako 3AC ma siedzibę w Singapurze.

„Jeśli połowa plotek o tym, jak fundusz obsługiwał kapitał swoich klientów, jest prawdziwa, to nic dziwnego, że władze finansowe Singapuru dostrzegają potrzebę większej regulacji w tej przestrzeni” – dodał.

Regulowane przez rządy CBDC z pewnością są potrzebne i będą konkurować z prywatnymi stablecoinami. I bardzo dobrze bo jak do tej pory prywatni twórcy stablecoinów mają często całkiem inne cele niż stabilizacja i bezpieczeństwo. Konkurencja z CBDC zmiecie z rynku nieuczciwe firmy a pozostałem zmusi do wdrażania i stosowania uczciwych zasad rynkowych.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze