Bitcoin straci królewską koronę? Rafał Zaorski wskazuje co go zastąpi. „Krypto to po prostu banksterskie dolary”
Kapitalizacja Tethera (USDT), największego stablecoina powiązanego z dolarem w stosunku jeden do jednego, zrównała się dzisiaj z rynkową wyceną altcoina Ethereum, a na części portali rankingowych wskoczyła już na drugie miejsce. Oba tokeny mogły pochwalić się publicznie kapitalizacją plus minus 187 mld dolarów amerykańskich. Na „flippening” (pokonanie dotychczasowego lidera przez konkurenta) zwrócił uwagę najpopularniejszy polski spekulant giełdowy Rafał Zaorski, w którym wyśmiał dotychczasową trajektorię cenową ETH i zasugerował, że także i BTC straci ostatecznie koronę na rzecz stablecoinów.
Rafał Zaorski: będzie flippening, ale inny niż sądzą wszyscy
„Miał być »Flippening« BTC przez ETH, a jest ETH przez Tethera” napisał trader. Zaproponował też zakład na najbliższe lata: Zaorski typuje, że kapitalizacja całkowita stablecoinów „kiedyś” (nie podał kiedy) pokona kapitalizację Bitcoina. Puenta Polaka jest jeszcze bardziej ostra. Napisał, że skoro BTC miał podważyć supremację pieniądza fiducjarnego, a wyprzedza go aktywo powiązane z „rządowymi monetami”, to całe krypto jest po prostu inną formą „banksterskiego dolara”.
[KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ OBRAZEK]
Słowo „flippening” przez lata oznaczało w zasadzie jeden, bardzo konkretny scenariusz: moment, w którym Ethereum pod względem kapitalizacji wyprzedzi w końcu Bitcoina. Szczególnie popularne było w przestrzeni krypto w poprzednich cyklach, kiedy kurs ETH bardzo mocno rósł, nierzadko wyprzedzając samego BTC. Tymczasem już od dłuższego czasu Ethereum wyraźnie niedomaga względem największej kryptowaluty świata, a stablecoin, którego jedynym celem istnienia jest kurczowe trzymanie się kursu dolara, dogonił właśnie token sieci Vitalika Buterina.
Na platformie zakładów predykcyjnych Polymarket prawdopodobieństwo, że Ethereum straci w 2026 roku palmę pierwszeństwa w sektorze altcoinów na rzecz Tethera, wzrosło z około 17 proc. na początku roku do blisko 60 proc. wiosną. Mechanizm nowego „flippeningu” jest skądinąd dziecinnie prosty. Wycena ETH uzależniona jest od ceny samego tokena, a ta od kwietnia konsekwentnie spada. Kapitalizacja USDT rośnie z kolei wówczas, gdy inwestorzy uciekają od ryzyka i parkują kapitał w cyfrowym dolarze. Im głębsza przecena, tym mniejszy dystans między stablecoinami a pozostałymi liderami rankingu.
Posłużmy się liczbami. W ostatnich dniach Ethereum osunęło się w okolice 1550 dolarów, blisko 70 proc. poniżej szczytu z sierpnia 2025 roku (ok. 4950 USD). Z amerykańskich funduszy giełdowych ETF z ekspozycją na ETH od wielu miesięcy odpływa kapitał. Tether w tym samym czasie stał w miejscu, co w warunkach bessy oznacza że pośrednio awansuje.
Tego samego zdania są eksperci Bloomberga i goldbug Peter Schiff
Polak nie był zresztą ze swoją obserwacją pierwszy. Mike McGlone z Bloomberg Intelligence od wielu miesięcy powtarza jak kukułka, że najpewniejszym trendem obecnie w krypto jest wyprzedzanie wszystkiego przez Tethera, i zapowiada, że stablecoin pokona ETH jeszcze do końca roku, a z czasem także i samego Bitcoina. Podobnego zdania jest Peter Schiff, wieloletni krytyk BTC: na początku czerwca br. przekonywał, że kapitalizacja USDT prześcignie w końcu obie czołowe kryptowaluty.
Aprecjacja stablecoinów to zła wiadomość dla branży krypto. USDT puchnie nie dlatego, że ktoś widzi w nim przyszłość światowych finansów- służy po prostu za poczekalnię dla kapitału podczas rynku niedźwiedzia. Jego rezerwy składają się w dużej mierze z amerykańskich papierów skarbowych, więc Tether jest jednym z kluczowych prywatnych wierzycieli Waszyngtonu. W tym kontekście złośliwości Zaorskiego są niestety trafne. Jeśli na podium rynku, który miał zastąpić waluty fiducjarne, ląduje stokenizowany dolar, to krypto raczej przeniosło amerykańską walutę na blockchain, aniżeli ją zastąpiło.
Przeczytaj też inne ważne, gorące newsy z sektora kryptoaktywów:
Z ostatniej chwili: Bitcoin na nowych minimach! Kiedy kryptowaluty przestaną spadać?
Czy Solana gaśnie? Największa siła tej sieci to jednocześnie jej największy problem