Bitcoin obronił 80 tys. dolarów. Klin zniżkujący wskazuje kierunek, sygnał może dać Fed

Bitcoin obronił 80 tys. dolarów. Klin zniżkujący wskazuje kierunek, sygnał może dać Fed

Bitcoin drugi raz w ciągu tygodnia zjechał w okolice 80 tys. dolarów i drugi raz kupujący wyciągnęli go wyżej. W czwartek, po danych o cenach producentów w USA, kurs spadł na chwilę do ok. 79,7 tys. USD, najniżej od 18 września. W piątek w południe na Bitstampie kosztował znów ok. 82 tys. Od końca września notowania układają się w klin zniżkujący, formację, którą analitycy techniczni zwykle czytają jako zapowiedź wybicia w górę.

Popyt wraca w to samo miejsce

W drugiej połowie września Bitcoin w kilka dni podrożał z ok. 76 tys. do ponad 87 tys. USD, wybijając się z poprzedniego klina zniżkującego. Od tamtej pory obniżają się i szczyty, i dołki, przy czym dołki wolniej, więc linie klina się zbiegają. W ostatnich dniach cena dwa razy odbiła niemal z tego samego miejsca, tuż nad 80 tys.

Cenę podtrzymuje poziom ok. 81,4 tys. USD. W maju zatrzymał wzrosty, pod koniec września został przebity i od tego czasu służy za wsparcie. Wskaźnik siły względnej (RSI, ang. relative strength index) opada od początku miesiąca i stoi na ok. 48 pkt, w strefie neutralnej. Do pełnego sygnału kupna przydałoby się wybicie także z jego linii spadkowej.

Analiza własna kursu Bitcoina, fot. TradingView / @bithubpl

Kupujący nie odpuszczają, choć czwartkowa przecena zmyła z rynku kontraktów pozycje lewarowane warte ok. 950 mln USD. Jednocześnie liczba portfeli, w których leży od 10 do 10 tys. BTC, doszła według Santimentu do rekordowych 20 338.

Fed może pomóc nawet podwyżką

Inflacja konsumencka (CPI) w USA wzrosła we wrześniu do 3,7% r/r przy prognozie 3,6%. Dzień później Biuro Statystyki Pracy podało, że ceny producentów (PPI) poszły w górę o 1,3% m/m, najmocniej od marca 2022 r., i o 6,3% r/r. Winna jest głównie energia: benzyna podrożała u producentów o ponad 20% w miesiąc.

Rezerwa Federalna (Fed) podniosła stopy we wrześniu do 3,75-4%. Kolejną decyzję ogłosi po posiedzeniu 27-28 października. Rynek terminowy wciąż częściej obstawia, że stopy się nie zmienią, ale po danych o inflacji szanse na październikową podwyżkę urosły z ok. 20% do 35-45%, zależnie od źródła. Podwyżkę do końca roku rynek wycenia na blisko 90%.

Nie wykluczam, że Fed ruszy stopy już teraz. Paradoksalnie nie musi to zaszkodzić Bitcoinowi. Jeśli podwyżce towarzyszyłby gołębi, czyli łagodny komentarz, a Fed dałby do zrozumienia, że cykl zacieśniania dobiega końca, rynek mógłby uznać ją za najlepszy z najgorszych scenariuszy. Inwestorzy zdążyliby ją zresztą zdyskontować przed 28 października, a to pasuje do wybicia z klina w drugiej połowie miesiąca.

Listopad kusi, ETF-y hamują

Za wzrostami przemawia kalendarz. W latach 2013-2025 listopad przynosił Bitcoinowi średnio ponad 40% zysku, najwięcej ze wszystkich miesięcy. Średnią zawyża co prawda rok 2013 z wynikiem +449%, a mediana to ok. 9%, ale im bliżej listopada, tym więcej chętnych, żeby zagrać pod tę cykliczność.

Hamulcem są fundusze ETF. We wrześniu zebrały per saldo ok. 2,6 mld USD, a od początku października straciły 532,3 mln.

Wybicie z klina potwierdzi dopiero zamknięcie dnia powyżej jego górnej krawędzi, dziś w rejonie 83 tys. USD. Dalej czekają 84,3-84,5 tys. oraz strefa 87-87,5 tys., gdzie wypada tegoroczne otwarcie i 20-miesięczna średnia krocząca. Scenariusz wzrostowy straci sens przy zamknięciu dnia wyraźnie poniżej 80 tys. Wtedy celem stanie się ok. 76,5 tys., gdzie biegnie pasmo oparte na 50-tygodniowej średniej. Stawiam na to, że byki wyjdą z tego starcia z tarczą, a niedźwiedzie na tarczy. Dopóki jednak kurs nie wyjdzie z klina, to tylko scenariusz.

Redakcja BitHub.pl poleca również: