Arthur Hayes tłumaczy, co może podnieść wyceny kryptowalut. Jego odpowiedź zaskakuje

Arthur Hayes tłumaczy, co może podnieść wyceny kryptowalut. Jego odpowiedź zaskakuje

Arthur Hayes, dyrektor ds. inwestycji w funduszu Maelstrom, twierdzi, że dodruk pieniądza może podnieść ceny kryptowalut. Czy więc tylko tym stara się tłumaczyć ostatnie wzrosty i zapowiadać kolejne? W tle obserwujemy skok kursu bitcoina, który nieco trudno wytłumaczyć na poziomie fundamentów.

Arthur Hayes wie, dlaczego bitcoin drożeje

Zdaniem Arthura Hayesa amerykańskie władze mogą doprowadzić do dalszego znacznego wzrostu cen kryptowalut. Wystarczy, by nadal podnosiły podaż pieniądza w celu finansowania rozwoju sztucznej inteligencji (AI) oraz obsługi długu publicznego.

„Firmy z sektora AI potrzebują bilionów dolarów na finansowanie centrów danych, mimo że ceny świadczonych przez nie usług spadają” – powiedział Hayes podczas debaty konferencji CONNECT by Cointelegraph: Seoul Edition, która odbyła się w ramach wydarzenia Korea Blockchain Week. „W zasadzie nie pozostawili sobie zbyt wielu innych opcji poza dodrukiem pieniądza i próbą złagodzenia skutków sytuacji” – dodał.

Na to nałożyć może się zmiana polityki w Chinach – przejście od „łagodnej polityki zaciskania pasa” do znaczących bodźców monetarnych. I to – jego zdaniem – zwiększy popyt na BTC, a tym samym podniesie kurs kryptowaluty.

„Uważam, że w pewnym momencie dojdzie do dodruku pieniądza, ale toczący się pod powierzchnią proces przypomina katastrofę kolejową rozgrywającą się w zwolnionym tempie” – ostrzegał.

Wszystko to brzmi banalnie, ale w szerszym kontekście Hayes może mieć rację. Tym bardziej, że obecne wzrosty trudno wytłumaczyć fundamentami rynku kryptowalut.

Kurs bitcoina rośnie

Jego słowa padły w czasie, gdy kurs bitcoina mocno rośnie. Tylko dziś przebił poziom 87 000 dol. (obecnie trwa korekta tego ruchu i za 1 BTC płaci się ok. 86 000 dol.). Właściwie trudno jasno odpowiedzieć na pytanie, dlaczego cena nagle zaczęła rosnąć. Najprawdopodobniej rynek uznał po prostu, że kryptowaluty są już tanie i należy w nie ponownie inwestować.

Warto zwrócić uwagę, że wzrosty mają miejsce w czasie, gdy kurs powinien spadać. W USA nie udało się przegłosować CLARITY Act, który to projekt ustawy, mający uregulować branżę blockchaina w Stanach Zjednoczonych, jest uznawany przez ekspertów za „martwy”. Do tego Fed rozpoczął proces podnoszenia stóp procentowych. Do końca roku, jak wynika z danych Fed Watch, może podwyższyć je o co najmniej 25 pb.

W takich okolicznościach bitcoin powinien tracić na wartości. Dzieje się jednak inaczej. Do tego załamała się cykliczność rynku, zgodnie z którą dopiero teraz powinniśmy się zbliżać do dołka całej bessy.

Przeczytaj też inne gorące newsy: