Dogecoin ma w nosie dzisiejsze spadki

8 817

O dzisiejszym, niedzielnym „czarnym czwartku” napisaliśmy już sporo. Sytuacja cały czas jest napięta, ale z otchłani wyłania się on – tzw. pieseł. Albo tweety Elona Muska mają aż tak potężną moc, albo ktoś tu nieźle stosuje niezłe Pump&Dump, bo ze wszystkich popularnych kryptowalut Dogecoin jako jedyny zyskuje. I to całkiem sporo.

Dobowy wzrost o 19.5% na godzinę 17:12

O samym Dogecoinie już pisaliśmy, więc nie będziemy poświęcać czasu na przepisywanie treści. Fundamentalne informacje odnośnie tego memowego altcoina znajdziecie tutaj. Zwrócimy natomiast uwagę na spektakularne osiągnięcie, jakim dla Dogecoina są dzisiejsze wzrosty – w kontekście dzisiejszych masowych spadków. Wystarczy spojrzeć na poniższą tabelę, aby zauważyć jak bardzo „Pieseł” się dzisiaj „wykazał”:

Właściwie – dlaczego tak się stało?

Społeczność skupiona wokół kryptowalut nie utworzyła jeszcze konsensusu wyjaśniającego, dlaczego tak właściwie Dogecoin okazał się dzisiaj być „The Special One”. Dominują teorię, że jest to po prostu długotrwały skutek Elona Muska, którego tweety mają potężną moc. W zasadzie to dzięki niemu Dogecoin, który miał być żartem, notuje ostatnio takie wzrosty. Drugie potencjalne wyjaśnienie brzmi nieco jak teoria spiskowa – otóż ostatnie wzrosty mają być zwykłą manipulacją ludzi finansjery, którzy chcą „ubrać” ludzi w Dogecoina, aby potem ich kosztem zarobić. Teoria z Muskiem wydaje się być bardziej prawdopodobna.

Dokładny wzrost

Ciekawostką jest, że wczorajszy dzień omawiany altcoini skończył na minusie. W chwili obecnej, istnieje na rynku około 40mld dolarów w Dogecoinie, na co wydatny wpływ ma kwiecień, który jest w zasadzie najlepszym okresem dla tej waluty od czasu jej powstania. Tygodniowy wzrost tej waluty wyniósł aż około 335 procent! Nie możemy się doczekać, co przyniosą kolejne dni i jak zareaguje rynek. Poniżej tabela przedstawiająca dzisiejszą wycenę Dogecoina:

Źródło: tutaj

Źródło obrazka tytułowego: tutaj

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze