Ciekawostki o złocie | Czy znasz je wszystkie?

602

Dziś autor proponuje lekką łatwą i przyjemną lekturę ciekawostek o złocie. Będą one pochodzić z przysłowiowych „kilku parafii”.

  1. Złote zdobienia i biżuteria znane i używane były już w czasach przed-cywilizacyjnych, przez plemiona i nacje koczownicze. Świadczą o tym fragmenty ozdób znajdowane w miejscach pochówku. Jednak najczęściej używaną datą będzie rok 4000 przed naszą erą. Jest to powszechnie historycznie i archeologicznie przyjęty punkt określający powstanie pierwszych cywilizacji osiadłych, a zatem Babilończyków i Egipcjan;
  2. Zanim powstała pierwsza złota moneta, powszechny system wymiany dóbr oparty był o barter. Innymi słowy negocjowano ile ryb za rudę, ile zboża za drewno, ile krów za ile soli, a ile w piwie będzie za cegły. Kurs wymiany różnił się lokalnie w zależności od profili produkcji. Przecież wioska rybacka na wybrzeżu nie potrzebowała ryb, za to w cenie mogło być drewno. Stopniowo złoto i srebro weszło do systemu w postaci naturalnej czyli rudy, złotego piachu czy nuggetów;
  3. Z czasem zaczęto wprowadzać płacidła, czyli uznawaną na danym obszarze jednostkę przechowywania wartości. Były to metale uformowane na kształt siekierek albo sztab, które można było przechowywać, przenosić lub dzielić. Oczywiście ze względu na popyt, żelazo,z którego można było wyprodukować broń było płacidłem bardzo popularnym. Geograficznie mogły to być jednak woreczki z solą, ryż albo inny ceniony lokalnie towar. Najważniejszym jednak elementem była w końcu możliwość gromadzenia bogactwa na później, bez obawy że medium wartości zaśmierdnie się lub zepsuje;
Rodzaje pieniądza towarowego, czyli płacideł. Źródło: Kompilacja autorska dla potrzeb prezentacji pt. Ewolucja pieniądza w ujęciu monetarnym – Konferencja Blockchain i Finanse. Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=R4vqTRq9GwQ
  1. Pierwsze monety kruszcowe pojawiły się w VII w. p.n.e. na terenie Efezu. Nie były one państwowym środkiem płatniczym, a raczej oddolnym, używanym w poważnych transakcjach przez poważnych kupców. Kupiec wprowadzał do obiegu kruszec w formie przypominającej kształtem fasolkę, z jednostronnie wybitym symbolem i o określonej wadze. Poza usystematyzowaną wartością, stanowiło to jednocześnie gwarancje i reklamę jego usług. Tymczasem, jako medium przenoszenia wartości, wielu władców plemiennych czy państwowych w czasach wczesnego średniowiecza chowano z całkiem zasobnym zapasikiem złotych krążków, tak aby w świecie pośmiertnym im funduszy nie zabrakło;
  2. Część złota kierowane jest do mennic w postaci tzw. sztab doré, w których złoto może być zmieszane w różnych proporcjach ze srebrem. Również w starożytności posługiwano się tego typu stopem kruszcowym. Grecy nazywali je elektron. Był to blado złocisty lub bursztynowy stop złota (5-75%), srebra (ponad 20%) i miedzi lub żelaza;
Przykładowa złota sztaba doré. Źródło: https://www.northernminer.com/commodities-markets/gold-discovery-rates-dropping-sp-says/1003796409/
  1. Systemy finansowe w dawnych czasach oparte były wzajemnie o doświadczenia wagowe sąsiadów. W czasach greckiej dominacji funkcję najbardziej rozpoznawalnej monety pełniła srebra ateńska drachma. To na niej swój system oparli Rzymianie. Po upadku imperium zachodnio-rzymskiego system kopiowany był przez Franków, Awarów, Wandali i inne nowo powstałe organizmy państwowe. System odziedziczony został również przez imperium wschodnio-rzymskie, czyli Bizancjum. Na tych wzorowali swoje monety Arabowie. Ich szerokie kontakty handlowe sprawiły, że dirhamy i inne monety, trafiały na wczesnośredniowieczne rynki europejskie. Duży był w tym udział wikingów, którzy jako kupcy i najemnicy, przywozili często kruszcowe krążki z dalekich krajów;
  2. To właśnie z czasów starożytnych złoto posiada swoją nazwę od której pochodzi jego nazwa chemiczna. Aurora to rzymska bogini świtu. Od jej imienia wywodzi się słowo Aurum, a od niego symbol w układzie okresowym pierwiastków – Au;
  3. W czasach średniowiecznych, każdy region posiadał swój własny system miar i wag. Niezliczone rodzaje łokci, piędzi, mil, funtów, uncji i tak dalej powodowały, że aby zostać międzynarodowym kupcem europejskim, należało posiadać dobrą pamięć i umiejętność liczenia. To właśnie w czasach średniowiecznych we francuskim mieście Troyes wytworzono lokalnie system zwanym „trojańskim”, który następnie został zaimplementowany przez Anglię. Następnie trafiał on wszędzie tam, gdzie sięgnęła noga brytyjskiego kolonizatora;
Dzisiejsza uncja trojańska to wynikowa średniowiecza i liczenia masy za pomocą ziaren różnych zbóż. Powyżej, rzut okiem na kanadyjskie „listki”. Zdjęcie: Joanna Wójcicka.
  1. Opierając się na badaniach oraz obserwacjach własnych, Mikołaj Kopernik (1473 – 1543 r.) a później Thomas Gresham (1512 – 1579 r.) sformułowali niezależnie od siebie sławne prawo dotyczące pieniądza. W Polsce nazywa się je prawem Kopernika-Greshama, jednak na zachodzie funkcjonuje tylko jako Prawo Greshama. Według niego, mając dwie monety o tej samej wartości nominalnej, z czego jedna posiada więcej cennego kruszcu, użytkownik przechowa tę lepszą na gorsze czasy a wyda tę „gorszą”. Clue teorii zawiera się w jednym zdaniu – pieniądz gorszy wypiera ten lepszy;
  2. Na pieniądzu kruszcowym również obserwowano zjawisko inflacji. Psucie monety poprzez zmianę proporcji kruszcowych powodowało odpowiedni wzrost cen na rynku. Kupiec oczekiwał np. 10 g srebra, a czy miał je otrzymać w postaci 3 czy 20 monet, to już go nie obchodziło. W rezultacie, pojawiało się zjawisko hiperinflacji kruszcowej, w której np. za towar płacono workiem miedziaków o określonej wadze albo wręcz za powyższe odkupywano złoto;
Upadek rzymskiego srebrnego denara. Źródło: https://www.armstrongeconomics.com/history/hyperinflation/hyperinflation-unfolds-only-when-public-confidence-collapses/
  1. Zjawisko psucia monety zapoczątkowali ateńczycy, upowszechnili je rzymianie a w europie średniowiecznej zyskało ono wymiar wręcz państwowo aprobowany. Psucie monety przeprowadzano przez „wymianę monety”, czyli renovatio monetae. Znikały zatem z rynku monety uszkodzone, wytarte, nadgryzione zębem karczmarza i o oberżniętych krawędziach, a na rynek trafiały np. mniejsze wagowo lub o większej domieszce metali nieszlachetnych. Z powodu wymian monetarnych, znaleziska z dawnych czasów, w szczególności dobrej jakości, posiadają dziś cenę znacznie wyższą, niż gdyby liczyć je po wartości kruszcu;
  2. W czasach historycznych, technologia uniemożliwiała uzyskanie czystego kruszcu w postaci 99.9. Stosowano zatem domieszki miedziane, co dodatkowo pozwalało utwardzić monetę. Zawartość złota lub srebra wynosiła zatem w najlepszych przypadkach 92.5-98.5%. Waga monety oscylowała w okolicy kilku gram.
  3. Najznamienitszym przykładem pieniądza kruszcowego jest bizantyjski solid. Owszem, guldeny, reale czy suwereny są bliższe naszym czasom i technika ich wykonania również jest znacznie dokładniejsza, ale solid przetrwał w formie prawie niezmienionej przez 700 lat, co stanowi rekord cywilizacyjny. Mówiąc o solidzie autor ma na myśli 4.54 g. wagi i 95-98% zawartości kruszcu. W początkach V w. n. e. stanowił on równowartość dwu sztuk trzody chlewnej;
Złoty solid Bizantyjski z czasów Mieszka I. Źródło: http://www.bogaty.men/historia-pieniadza-kruszcowego-cz-ii-wieki-ciemne-bizancjum-i-arabowie/
  1. Europa od zawsze miała problem z wypływem kruszców poza swoje granice. Grecy handlowali z Azją Mniejszą, Rzymianie sprowadzali dobra z Persji i Chin, królestwa średniowieczne kupowały przyprawy płynące przez Bliski Wschód i tak dalej. W rezultacie, wielokrotnie na naszym kontynencie brakowało kruszcu. Najbardziej znamienitym przykładem był Wielki Kryzys Monetarny z 2 połowy XV w., kiedy to handel międzynarodowy zamarł, fala bankructw ogarnęła banki italskie a kto posiadał jakikolwiek kruszec robił wszystko, byleby go nie wydawać. Sytuację odmieniło wdrożenie nowych technologii wypompowywania wody z szybów kopalnianych, odkrycie Ameryki, rozwój handlu międzynarodowego, kolonializm, oraz układy handlowe zawierane przez ojczyznę ze swoimi koloniami;
  2. Wraz ze wzrostem rozwoju wolumenów handlowych, coraz częściej złoto zaczęło być reprezentowane przez papier dłużny obiecujący wymianę. Kupiec składając depozyt w banku otrzymywał dokument i na jego podstawie dokonywał wypłaty w innym oddziale, albo w instytucji spowinowaconej. Bezpieczeństwo logistyczne przyczyniło się zatem do powstania systemu rezerwy cząstkowej;
  3. Od XVII w. spopularyzowało się zjawisko run on bank. Wystarczyła plotka, aby klienci rzucili się do złotnika czy do banku, celem wymiany weksli na kruszec. A że często wydawano weksli więcej niż posiadano złota, kończyło się to zamieszkami. Gorzej, że takie zjawisko powodowało często efekt domina, mogący dobić cały lokalny sektor. W XVIII i XIX w. ratowano sytuację oferując podwyższenie oprocentowania obligacji i depozytów Z czasem jednak, gdy stworzono system rezerwy cząstkowej, klientów zbyt kategorycznie domagających się wymiany na kruszec zaczęto traktować jako mącicieli i niebezpiecznych krzykaczy;
  4. W 1820 r., czyli po okresie wojen napoleońskich, Wielka Brytania wznowiła wymienialność swojej waluty na złoto. Jako, że było to imperium, w którym słońce nie zachodziło nigdy i najważniejsze centrum handlowe ówczesnego świata, inne waluty działały mniej lub bardziej formalnie trzymając wobec funta szterlinga stały kurs. Usystematyzował to Gold Standard, do którego w przeddzień I wojny światowej przynależały wszystkie „cywilizowane i liczące się nacje”;
  5. Nie wiadomo dokładnie, jak przedstawiało się przed I wojną światową procentowo pokrycie papierowej waluty złotem. W 1910 r. USA mogło teoretycznie wymienić na kruszec 42% wyemitowanych banknotów, Zjednoczone Królestwo 46%, Niemcy 54%, Francja 60%, Austro-Węgry 62%, Rosja 55%. Jednak w każdej z powyższych liczb procentowych, część była w rzeczywistości denominowana w kruszcu a część w obligacjach innych krajów zabezpieczonych złotem i srebrem;
  6. W wyniku dwu wojen światowych, USA stały się posiadaczem 70% wydobytego globalnie złota w obrocie. W 1945 r. było to 22 tys. ton. Pozwoliło to USA na uzyskanie prominentnej roli w systemie Bretton Woods. Innym wielkim posiadaczem była w tym czasie Kanada. Było to miejsce docelowe dla ewakuowanych na czas rezerw kruszcu krajów europejskich. To właśnie tam, po całej epopei trafiło złoto Rzeczpospolitej Polskiej. Nota bene, stan załadowany w Warszawie zgadzał się w stosunku do stanu przyjętego w Kanadzie co do uncji, co świadczy wysoce o patriotyzmie i poczuciu obowiązku ówczesnych urzędników państwowych;
  7. Jeszcze innym beneficjentem przepływów złota podczas Drugiej Wojny Światowej stała się Szwajcaria. Słynąca z tajemnicy bankowej, niemieckojęzyczna i sąsiadująca z III Rzeszą, była zarówno jednym z okien finansowych Berlina na świat, ale także miejscem, gdzie wielu hitlerowskich notabli deponowało swoje małe prywatne fortuny. Często złoto zawarte w sztabach z wybitą „glapą” i „hakenkreutzem” pochodziło z plomb w zębach, biżuterii rodowej czy przedmiotów kultu religijnego. Nikt jednak nie zadawał pytań;
Replika hitlerowskiej sztabki 1 kg. Przetopem zajmowały się m.in. niemiecki potentat chemiczny Degussa, do niedawna znany jako Degussa-Evonik a aktualnie jako Evonik. Źródło: http://www.usmbooks.com/nazi_gold_bar.html
  1. Historycznie stosunek złota do srebra określał się w zakresie 1:8-1:14. Proporcje zmieniły się dopiero pod koniec XIX w. na niekorzyść srebra. Na 19 lipca 2020 r. gold/silver ratio wynosi 1:93, jednak gdyby oprzeć go tylko i wyłącznie o wolumeny wydobytego historycznie złota i srebra, wtedy okazałoby się, że stosunek ten powinien wynosić lekko ponad 1:9;
Historyczne ratio złota i srebra. Źródło: https://orchidsgrowingcare.com/82900_36_symbolic_sl/82915_slope_ratio_ch/
  1. Złoto posiada żółty poblask i kolor a fizycznie jest metalem miękkim, gęstym, plastycznym i ciągliwym. Gdyby przeformować gram produktu w drut o grubości 1 mikrona, uzyskalibyśmy zwój długości 66 km. Ten sam gram można przekształcić w płachtę rozmiaru 1 metra kwadratowego. Ale to nie koniec. Jest to bowiem metal mało reaktywny chemicznie i jednocześnie świetny przewodnik elektryczności i ciepła. Posiada zatem cechy dzięki którym od dawien dawna stosuje się go w biżuterii i zdobieniach oraz technologii. Dzisiaj złoto stosuje się w przewodnikach i układach scalonych, ale także technologii bardziej zaawansowanej. Na przykład złote pokrycie wizjerów w skafandrach kosmicznych umożliwia odbijanie szkodliwego promieniowania;
Złote pokrycie wizjera hełmu Buzza Aldrina. Warstwa grubości 0.000002 cala, technologia stosowana po dziś dzień. Źródło: https://www.royalfinejewelers.com/our-blog/2019/Jul/23/gold-coated-visors-protected-apollo-11-astronauts-/
  1. Złoto wydobywane jest głównie z zasobów zawartych w skorupie ziemskiej. Grubość tejże wynosi od 10 do 70 km. Teoretycznie możliwe jest sięgnięcie głębiej i pozyskiwanie złota z płaszcza ziemskiego. Koncentracja żółtego kruszcu w tymże jest około stukrotnie większa niż na powierzchni. Problemem nie do przebycia technologicznie jest rosnąca w głąb ziemi temperatura, ciśnienie a także wszelkie procesy chemiczne i bliższy płynnemu stan skupienia;
  2. Pozyskiwanie złota z wody, jest pomysłem wręcz starym jak świat. jeszcze w latach 80-tych XX w. uważano, że na kilometr sześcienny wody przypada 1 kg złota. Aktualne szacunki mówią raczej o uncji albo i mniej. Proces ekstrakcji cząsteczek złota z wody jest technicznie możliwy, ale koszta piekielnie przekraczają możliwe zyski;
  3. W procesie rozpadu jądrowego w warunkach laboratoryjnych, możliwe jest uzyskanie złota. W 1924 r. a później w 1941 r. dokonano tego poprzez bombardowanie neutronowe rtęci. Aktualnie, wszelkie eksperymenty tego typu, wykonywane na platynie lub rtęci, umożliwiają stworzenie złota w stabilnej postaci izotopowej, jednak podobnie jak punkcie poprzednim – koszta przewyższają znacznie zyski. Bryłka tak wyprodukowanego złota jest przechowywana w Muzeum Nauki i Przemysłu w Chicago;
  4. Idea kamienia filozoficznego pochodzi już z czasów starożytnych. Miał to być obiekt lub substancja, umożliwiająca przemianę metali nieszlachetnych w szlachetne. Wielu renesansowych, barokowych i oświeceniowych mistrzów alchemicznych próbowało odkryć tę tajemną sztukę, m.in. Arnold de Villanova, Rajmundus Lullus czy Michał Sędziwój. Rzekomo miało udać się to jedynie Nicolasowi Flamelowi. Z kolei lista hochsztaplerów twierdzących, że posiadali takową umiejętność, jest długa i pełna wymyślnych rodzajów śmierci. Koronowane głowy nie lubiły bowiem, by ktoś je oszukiwał.
Alchemik Sędziwój dokonujący transmutacji metalu w złoto. Z zaciekawieniem procesowi przygląda się Król Zygmunt III. Wizja Jana Matejko. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Alchemik_S%C4%99dziw%C3%B3j
  1. Od kilku lat jednym ze składników zdobniczo-kulinarnych jest jadalne złoto. Dopuszczone jest ono legalnie na rynku EU i USA i posiada kod E175. Jadalna forma to skruszone i zmielone 22-24 karatowe złoto, przekształcone w bardzo cienkie listki przypominające „sreberka” z cukierka. Spożycie metalu szlachetnego w takiej formie, jest neutralne dla ludzkiego ciała. Produkt nie posiada wartości smakowych, kalorycznych, tłuszczy ani wartości odżywczych. Jest zatem zwyczajnym dodatkiem, pozwalającym upiększyć potrawę czy drinka, a konsumującemu poczuć się lepszym „od reszty tego tam plebsu…”
Płatki jadalnego złota. Smacznego. Źródło: https://www.amazon.co.uk/DeiAurum-Edible-Gold-Leaf-Flakes/dp/B00QLFZGO8
  1. Do niedawna złoto traktowane było na rynkach tylko i wyłącznie jako aktywo. Podobnie jak węgiel, sok pomarańczowy, drewno, uran, czy ropa. Czyli zwyczajny produkt, z możliwością opcji futures, zbywalny, i nie przynoszący zysków od przechowywania go. Za to na pewno je generujące. Od połowy 2019 r., czyli zmian w Basel III i rosnącej ceny produktu trochę się to jednak zmieniło. W Basel III podwyższono systemową rolę złota poprawiając w ten sposób znacznie płynność niektórych z instytucji posiadających. Z kolei w obliczu zmian wszelakich jakich doświadczamy, złoto może stać się jednym z nielicznych aktyw umożliwiających przechowanie wartości.

I to tyle na dziś. Zainteresowanych ewolucją pieniądza w ujęciu historycznym i rolą złota w temacie, autor zaprasza do obejrzenia swojego wystąpienia na Konferencji Blockchain i Finanse w styczniu 2020 r.

Znajdzie się tu także słowo o krypto, rozwiązaniach technologicznych i nurcie digitalnych walut. Future is near, a nawet bliżej niż nam się to może wydawać.

Komentarze