„Tysiące startów rocznie”. SpaceX buduje nową bazę rakietową. Nie wszystkim to pasuje

„Tysiące startów rocznie”. SpaceX buduje nową bazę rakietową. Nie wszystkim to pasuje

SpaceX ogłosiło we wtorek plany budowy nowej, gigantycznej bazy rakietowej. Nazwana Starbase Louisiana, powstanie ona – jak nazwa wskazuje – w Luizjanie, na bagiennej wyspie Pecan w parafii Vermilion (parafie to w tym stanie jednostka podziału administracyjnego, odpowiadająca hrabstwom/powiatom). Baza, o zakładanej wartości 100 miliardów dolarów, ma stać się największym tego typu obiektem na Ziemi, zajmując powierzchnię od 125 tys. do 130 tys. akrów ziemi.

Teren ten do niedawna stanowił własność koncernu ExxonMobil. Został przejęty i sprzedany SpaceX w następstwie ugody sądowej, kończącej wieloletnie spory o zanieczyszczenie wybrzeża przez Exxon oraz erozję gruntów spowodowaną działalnością petrochemiczną. Wybór lokalizacji był nieprzypadkowy: zdegradowane środowisko, oddalone od gęstej zabudowy, i bezpośredni dostęp do Zatoki Meksykańskiej czynią z tego miejsca idealny poligon do testowania największej obecnie rakiety kosmicznej na świecie.

Zaletami położenia bazy ma być także możliwość startów w kierunku południowym nad Zatoką Meksykańską oraz wykorzystania przez startujące rakiety trajektorii polarnych, co jest istotne dla misji satelitarnych i naukowych. Bliskość Henry Hub, jednego z głównych węzłów dystrybucji gazu ziemnego w USA, zapewnia także łatwy dostęp do metanu – który z kolei jest paliwem dla silników Raptor rakiety Starship.

Docelowo całość ma pomieścić pięć kompleksów startowych, każdy z dwoma stanowiskami dla rakiet i infrastrukturą paliwową, a także zakład produkcji paliwa, elektrownię, głębokowodny port, zakłady obsługi technicznej pojazdów kosmicznych oraz zaplecze mieszkaniowe i socjalne dla pracowników i ich rodzin. Budowa ma ruszyć w 2027 roku, a pierwszy start rakiety Starship z nowej lokalizacji, wedle obecnych szacunków SpaceX, planowany jest na 2029 rok.

SpaceX, nowy sąsiad zza płotu

Starbase Louisiana ma odegrać kluczową rolę w planach firmy SpaceX dotyczących drastycznego zwiększenia częstotliwości lotów rakiet Starship. Docelowo z nowej bazy ma startować ponad 30 rakiet dziennie, co umożliwiłoby realizację tysięcy misji rocznie. Takie moce przerobowe są niezbędne do obsługi ambitnych planów firmy, w tym kreślonych przez Elona Muska wizji budowy orbitalnych centrów danych, rozbudowy konstelacji satelitarnej Starlink, a także misji związanych z eksploracją Księżyca oraz Marsa.

Reakcje na ogłoszenie były, jak zwykle, podzielone. Władze Luizjany, w tym gubernator Jeff Landry, który mocno popiera projekt, akcentują potencjał gospodarczy bazy, która ma przynieść co najmniej 3 tys. nowych miejsc pracy – a docelowo nawet 10 tys. Nie wszyscy potencjalni beneficjenci podzielają jednak entuzjazm stanowych władz i firmy. Mieszkańcy Pecan Island, gdzie polowania na kaczki i rybołówstwo stanowią żywą tradycję lokalną, obawiają się utraty możliwości korzystania z gruntów publicznych oraz presją na wykup ziemi prywatnej przez SpaceX.

Jak zwykle przeciwne budowie są także grupy ekologiczne. Nie całkowicie bezzasadnie, bowiem teren przeznaczony pod kosmodrom leży pomiędzy dwoma rezerwatami przyrody, stanowiących krytyczne siedlisko dla ptactwa wędrownego – co rodzi obawy o los miejscowego ekosystemu. Ekolodzy twierdzą także, że firmie SpaceX nie można ufać, bowiem w toku aktywności jej dotychczasowej „bazy gwiezdnej” w Teksasie (Starbase Texas) firma zgromadziła na swoim koncie szereg wykroczeń administracyjnych związanych z zanieczyszczeniem wód oraz terenów przybrzeżnych.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Dodaj nas jako preferowane źródło i bądź na bieżąco!