Spotify zaczyna walkę z artystami AI – teraz będzie łatwiej odróżnić prawdziwego artystę od sztucznej inteligencji

Spotify zaczyna walkę z artystami AI – teraz będzie łatwiej odróżnić prawdziwego artystę od sztucznej inteligencji

W końcu Spotify zaczęło działać wobec fali wygenerowanych przez sztuczną inteligencję artystów. Popularna aplikacja do słuchania muzyki wprowadzi ważną zmianę, która pozwoli rozróżnić prawdziwych twórców od AI.

Rozwój sztucznej inteligencji niestety nie ominął także branży muzycznej. Wraz z ulepszaniem kolejnych modeli AI, użytkownicy otrzymali funkcję tworzenia muzyki, wygenerowanej przez sztuczną inteligencję. Na początku roku artyści (ci prawdziwi) alarmowali, że skala problemu jest ogromna i domagali się pilnego działania w celu powstrzymania fali muzyki AI. Nawet na naszym podwórku mieliśmy tego przykład, gdy playlista Spotify Viral Polska została zdominowana przez twórców AI. Piosenki typu „Kiedyś ludzie mieli mniej” czy pewne utwory promujące związki jednopłciowe, których nie będziemy tutaj cytować, tygodniami nie schodziły z czołówki tej playlisty. Tak samo cały TikTok został zalany tego typu utworami – tutaj jako przykład może posłużyć prześmiewcza piosenka o Charlim Kirku „We Are Charlie Kirk”.

Ludzie mają problem z odróżnianiem AI od prawdziwych twórców

Jak wiemy, z sztuczną inteligencją jest jeden poważny problem. O ile młodsze pokolenie w znacznej większości bez większego problemu potrafi rozpoznać AI, tak z tymi starszymi już jest znacznie gorzej. I dlatego coraz więcej serwisów zaczyna oznaczać treści jako wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Taką funkcję ma m.in. Twitter, jednak nie działa ona idealnie, a lwia część użytkowników i tak nie zwraca na to uwagi. Nie wspominamy już nawet o grupkach na Facebooku, bo tam to już jest naprawdę wysoko. I tutaj właśnie wracamy do tematu muzyki, a konkretniej do jednej z największych aplikacji muzycznych na świecie.

Spotify idzie drogą dawnego Twittera – pojawi się znaczek weryfikacji artysty

Czyli do Spotify, które obok Apple Music i Tidal jest jedną z najczęściej używanych aplikacji do odtwarzania muzyki i podcastów. To właśnie gigant z zielonym logo postanowił w końcu zacząć działać w obronie prawdziwych artystów i zapowiedział wprowadzenie kluczowej zmiany w swojej aplikacji. Otóż od teraz prawdziwi artyści będą mieli przy swoim pseudonimie znaczek weryfikacji, który ma odróżniać ich od artystów AI. Można by to porównać do zweryfikowanych kont na starym Twitterze, jeszcze przed wprowadzeniem przez Elona Muska subskrypcji premium. Wtedy najważniejsi politycy, sportowcy czy celebryci mieli niebieski znaczek przy swojej nazwie, który potwierdzał autentyczność konta.

Spotify zamierza przeprowadzić dokładną weryfikację przed przyznaniem artyście znaczka weryfikacji. Jednym z warunków będzie to, że artystę będzie można zidentyfikować poprzez grane przez niego koncerty, wywiady w mediach czy posty w mediach społecznościowych. Jednak jest też haczyk dla mniej popularnych artystów. Spotify zastrzega, że kolejnym czynnikiem decydującym o przyznaniu weryfikacji będzie to, jak często dany artysta jest wyszukiwany przez użytkowników. Oczywiście znaczenie będzie miało też to jak często słuchane są jego utwory. Nie jest to jednak tak odważny krok, jak ten podjęty kilka tygodni przez Sony Music. Firma wprost zapowiedziała usunięcie ponad 100 tysięcy utworów stworzonych przez sztuczną inteligencję.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!