Robot jak polski Edward kopnął dziecko podczas pokazu. To nie brzmi już jak niewinna zabawka

Robot jak polski Edward kopnął dziecko podczas pokazu. To nie brzmi już jak niewinna zabawka

To jest dokładnie ten moment, w którym przyszłość przestaje wyglądać jak efektowny filmik z TikToka. Humanoidalny robot Unitree G1 podczas publicznego występu w chińskim Xinjiangu wykonał obrotowe kopnięcie i trafił dziecko w brzuch. Chłopiec upadł, ale według lokalnych doniesień nie odniósł poważnych obrażeń. Robot miał na sobie niebieską perukę klauna, co tylko dokłada tej scenie absurdalnego klimatu.

To nie była zbuntowana AI. To był źle zabezpieczony pokaz

Dla polskiego czytelnika ta nazwa powinna brzmieć znajomo. Unitree G1 to ta sama platforma humanoidalna, na której oparty jest Edward Warchocki, czyli polski robo-influencer znany z viralowych akcji.

Najłatwiej byłoby napisać, że robot zaatakował dziecko. Brzmi świetnie, klika się jeszcze lepiej, ale to byłoby zbyt proste. Z dostępnych relacji wynika, że maszyna była sterowana zdalnie, a nie działała autonomicznie. Czyli problem nie musi leżeć w „zbuntowanej sztucznej inteligencji”, tylko w czymś dużo bardziej przyziemnym. Operatorze, procedurach i braku bezpiecznej odległości od publiczności.

Unitree G1 waży około 32 kg. To nie jest człowiek w piankowym kostiumie ani maskotka na festynie. To metalowa maszyna z mocnymi silnikami, zdolna do szybkich, efektownych ruchów. Unitree samo reklamuje G1 jako humanoida o dużej elastyczności, szerokim zakresie ruchów i wielu silnikach w stawach.

Edward Warchocki bawi internet. Ten sam typ robota pokazuje też drugą stronę medalu

W Polsce Edward Warchocki funkcjonuje głównie jako ciekawostka. Robot, który pojawia się tam, gdzie można zrobić viral. Był pokazywany m.in. w Sejmie, a zagraniczne media pisały też o nagraniach, na których robot gonił dziki w Warszawie.

Humanoidy tanieją i coraz częściej wychodzą z laboratoriów. Unitree sprzedaje G1 jako stosunkowo przystępnego robota humanoidalnego, a takie maszyny będą pojawiały się na eventach, targach, pokazach, w galeriach, może nawet na prywatnych imprezach. To już nie jest technologia zamknięta w laboratorium za szybą.

Bo dziś robot w peruce klauna kopnął dziecko na pokazie. Jutro podobny robot może stać w centrum handlowym, na targach technologicznych albo na evencie marki. I wtedy pytanie nie będzie brzmiało, czy wygląda futurystycznie. Tylko kto odpowiada za to, żeby nie stał o krok za blisko.

Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:

ONZ ostrzega przed zużyciem wody przez sztuczną inteligencję

Nvidia i Microsoft prezentują Surface Laptop Ultra. To pierwszy laptop z RTX Spark na pokładzie.

Wielki sukces nowego sprzętu Apple. MacBook Neo przebił modele Air i Pro

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!