Meta cenzurowała strony popierające lewicowego prezydenta Brazylii

Meta cenzurowała strony popierające lewicowego prezydenta Brazylii

W Brazylii trwa kampania przed drugą turą wyborów prezydenckich. Okazuje się, że spory wpływ na ich wynik może mieć Mark Zuckerberg i jego Meta. Co zrobiła firma zarządzająca Facebookiem i Instagramem?

Druga tura wyborów prezydenckich w Brazylii zbliża się wielkimi krokami. Zmierzą się w niej urzędujący prezydent Lula oraz Flavio Bolsonaro, który w pierwszej turze uzyskał lekką przewagę: 47% do 45%. Podczas gdy obaj kandydaci zażarcie walczą o głosy i spierają się na debatach, brazylijscy internauci zauważyli, że jeden z nich ma dosyć nietypowego sojusznika.

Meta po cichu pomaga Bolsonaro. Treści dotyczące jego kontrkandydata są blokowane?

Mowa o Flavio Bolsonaro, który nieoczekiwanie otrzymał wsparcie od jednego z gigantów technologicznych – Meta. Okazuje się bowiem, że w trakcie kampanii konta na Facebooku i Instagramie, które deklarowały wsparcie dla lewicowego Luli, napotkały się z mocną cenzurą. Już od samego początku kampanii wyborcy Luli skarżyli się, że odczuwają blokowanie i ograniczanie contentu dotyczącego obecnego prezydenta kraju. Teraz okazuje się, że ich podejrzenia nie były wyssane z palca, a Meta faktycznie oddziaływała na wybory w Brazylii.

Największy problem? Ucinane zasięgi

Wiemy o tym dzięki badaniom ośrodka Revista Fórum, który postanowił zbadać prawie 1100 zgłaszanych przypadków. Dotyczyły one usuwanych kont, postów, rolek czy ograniczania zasięgów stronom związanym z lewicowym kandydatem. Analiza wykazała, że najczęściej odczuwanym problemem było ucinanie zasięgów treściom dotyczącymi Luli, w tym jego programu wyborczego. Spośród tych niemal 1100 przypadków, aż 36,8% dotyczyło właśnie tej kwestii. Część z nich obejmowała bezpośrednio treści publikowane z oficjalnych profili kandydata. Niektóre filmy notowały nienaturalne ratio polubień do wyświetleń, innym nagle liczba wyświetleń potrafiła spaść nawet o kilka milionów w ciągu godziny.

Usuwane konta, blokowanie komentarzy i uniemożliwianie wykupienia reklam

Duża część problemów dotyczy także usuwania postów i rolek – 22% spośród badanych przypadków. Część filmów była automatycznie blokowana na dłuższy czas bez żadnego powodu i po kilku dniach magicznie wracały. Ograniczenia dotykały także funkcji komentowania postów czy ich udostępniania. Nawet 15% przypadków dotyczy natomiast kont powiązanych z organizacjami studenckimi, opowiadającymi się za kandydaturą Luli. Inne przypadki to m.in. utrudnianie wykupywania reklam przez oficjalne profile Luli czy stawianie kont powiązanych z Bolsonaro wyżej w rekomendacjach.

Potwierdzenie tych doniesień otrzymaliśmy z bardzo nietypowego źródła, a mianowicie prywatnej korespondencji pracowników Meta. Wynika z niej przede wszystkim to, że faktycznie Instagram robił wszystko, by to konta powiązane z Bolsonaro wyświetlały się jak najczęściej. W tym celu konta Luli były ukrywane tak, że nawet po wpisaniu nazwy użytkownika się nie wyświetlały. Potwierdzono także utrudnianie wykupywania reklam w serwisie. Meta oczywiście zaprzecza, by cokolwiek majstrowała przy kampanii w Brazylii, ale to akurat standardowa technika i średnio im ufamy.

Big techy wybierają nam władze. Pora z tym skończyć

Sprawą zajmą się brazylijskie służby, a my skupimy się na jednej ważnej kwestii. A mianowicie na tym, że cyfrowi giganci mają ogromny wpływ na przebieg demokratycznych wyborów. Pokazała to już sławna sytuacja z „Akcją demokracja”, ale podobne mechanizmy obserwujemy na całym świecie. I to jest właśnie moment, w którym trzeba poważnie zastanowić się nad jak najmocniejszą regulacją tego, co cyfrowi giganci mogą w kontekście procesów demokratycznych. Bo nie oszukujmy się, dziś to social media kształtują nasze poglądy i opinie.

Przeczytaj także:

Europejski kraj ma pomysł na ograniczenie wpływu centrów danych na środowisko. Chcą, by większość energii pochodziła z OZE

Pluskwy do podsłuchu? To już przeszłość. Amazon wypuścił opaskę, która zapamiętuje co mówiłeś

Gigant AI był wart miliard dolarów. Teraz bankrutuje i szuka ratunku przed zamknięciem