Machnij różdżką, żeby zapłacić. Fintech twórcy Twittera prezentuje rozwiązanie płatnicze – rodem z japońskiej kreskówki
Chcesz się poczuć w toku codziennych płatności jak czarodziej (a bardziej – czarodziejka)? Jack Dorsey chce ci to umożliwić – choć niestety nie oczekuj, że efekty będą na miarę Gandalfa posługującego się białym płomieniem czy bohaterów świata Harry’ego Pottera miotających w siebie śmiertelnym zaklęciem (o magach bitewnych rodem „Dungeons & Dragons” czy Warhammera nawet nie wspominając). Jeśli już, to bardziej w stylu „Czarodziejki z Księżyca” (ktoś to jeszcze pamięta) lub innych japońskich bajek, a grupą targetową nowego projektu są zdecydowanie bardziej dziewczynki, i to te bez awersji do brokatu, niż chłopcy z zamiłowaniem do fantasy. Dobre i to, ale cóż…
Ad rem: Cash App, cyfrowy portfel należący do Block Inc. (dawniej Square) – spółki Jacka Dorsey’a, współtwórcy i dawnego prezesa Twittera – wprowadził na rynek akcesorium do obsługi płatności bezgotówkowych w formie różdżki. Tyle że no takiej… małej. I z upiorną gwiazdką na końcu.
Urządzenie, niezbyt oryginalnie nazwane Cash App Wand, jest pierwszym z serii Cash App Tags – fizycznych akcesoriów o różnych kształtach i przeznaczeniach, które łączy to, że w środku upchnięto chip NFC (Near Field Communication), umożliwiający płatności bezgotówkowe z wykorzystaniem aplikacji mobilnej – zarazem bez konieczności połączenia z siecią Wi-Fi ani Bluetooth.
Płatności magią
Estetyka nawiązuje bezpośrednio do estetyki japońskich anime o czarodziejkach – celowana grupa demograficzna to pokolenie Z, a szczególnie „młode kobiety” (dziewczynki, innymi słowy – otwarte przyznanie, że ostrze działań marketingowych bezpośrednio godzi w dzieci, z jakiegoś powodu wciąż uważane jest za nietakt). Właśnie do nich adresowane jest bowiem oficjalne hasło „zapłać magią”.
Zdaniem Block Inc., grupie tej ma szczególnie odpowiadać połączenie infantylnej estetyki z funkcjonalnością finansową, które stanowi rzekomo formę ekspresji tożsamości. Akcesorium wyposażono w zaczep do kluczy, co ma ułatwić noszenie go przy sobie i publiczne pokazywanie – bo o to przecież naprawdę chodzi, nie o kwestie praktyczne. Wrażenie na koleżankach, gdy przy kasie machniesz różdżką – bezcenne, za wszystko inne zapłacisz kartą… to znaczy, też różdżką.
Różdżka – 10,9 centymetra długości i 4,3 centymetra szerokości w najszerszym miejscu – o perłowym, opalizującym wykończeniu i zakończona pięcioramienną gwiazdą (dobrze, że nie czerwoną), kosztuje 25 dolarów i jest dostępna dla posiadaczy kart Cash App, wyłącznie w aplikacji, i „do wyczerpania zapasów”.
Magia – tyle, że marketingu
Pod warstwą wizualnej „magii” kryje się jednak standardowy mechanizm płatności fiat – system operuje wyłącznie na tradycyjnych środkach denominowanych w walutach dłużnych, bez jakiejkolwiek integracji z kryptowalutami. Użytkownik w dalszym ciągu pozostaje uzależniony od infrastruktury tradycyjnego systemu bankowego, a całość transakcji przetwarzana jest przez korporacyjnego pośrednika.
Który to pośrednik, warto przypomnieć ewentualnym chętnym, zachowuje całkowitą kontrolę nad środkami użytkownika. I nawet się z tym nie kryje – w przypadku zgubienia różdżki istnieje możliwość zdalnej dezaktywacji, co oznacza, że Block Inc. ma możliwość odcięcia dostępu do środków w dowolnym momencie.
Planowane są kolejne edycje Cash App Tags, w tym limitowane serie, co sugeruje, że w zamyśle marketingowców Block różdżka do płatności ma się z czasem magicznie transmutować w kultowy przedmiot kolekcjonerski. Akcje Block Inc. wzrosły w dniu premiery o 1,9 procenta (kto by się spodziewał), a rodzice wielu dziewczynek będą teraz mieli ciężki dylemat, jeśli dziecko poprosi na prezent… coś takiego.
