Google chce wykorzystywać nasze maile do personalizowania reklam!

Google chce wykorzystywać nasze maile do personalizowania reklam!

Używasz poczty Gmail albo dysku Google? Wkrótce możesz się zdziwić, gdy wyświetlane reklamy będą powiązane z treścią maili które wysłałeś lub plików, które trzymasz na dysku.

Gmail to bez wątpienia najpopularniejsza skrzynka pocztowa na świecie, co nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Nie dość, że odpowiada za nią Google, to jest jeszcze zintegrowana ze wszystkimi usługami ekosystemu tej firmy. Dzięki temu korzystanie z niej jest znacznie przyjemniejsze. Nie od dziś wiadomo jednak, że nie jest ona w 100% bezpieczna i ma swoje wady w kwestiach bezpieczeństwa i prywatności. A zwłaszcza w tej ostatniej, bowiem Google właśnie wprowadziło zmianę, która poważnie narusza prywatność naszych maili i plików.

budynek z logo Google na dachu

Google zmienia zasady. Będą używać naszych danych z Gmaila i innych usług do reklam

Kilka dni temu Google zaaktualizowało swoją politykę prywatności, w tym tą dotyczącą poczty Gmail, ale także aplikacji dysk i zdjęcia. Od teraz dane przechowywane w tych aplikacjach, czyli maile, pliki, zdjęcia i filmy, będą mogły być wykorzystywane przy personalizacji wyświetlanych reklam. Firma tłumaczy, że to nie tak, że automatycznie wszystkie nasze dane będą wykorzystywane w tym celu, a tylko dopuszcza taką możliwość. Użytkownicy zostali także zapewnieni, że żadne poufne informacje nie będą wykorzystywane. Google zaznacza też, że nie wykorzystuje do personalizacji reklam danych dotyczących wrażliwych kategorii, takich jak zdrowie, religia czy orientacja seksualna.

Powód? Lepsza integracja usług Google z Gemini AI

Jednak patrząc na to, że za tę funkcję ma odpowiadać sztuczna inteligencja, to ciężko bezgranicznie zaufać w zapewnienia giganta. Dlatego szczególnie powinni przyjrzeć się tej sprawie użytkownicy korzystający z funkcji Personal Intelligence, która przekazuje asystentowi Gemini informacje z aplikacji ekosystemu Google. Na razie zmiana polityki prywatności Google nie dotyczy krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Najprawdopodobniej jest to kwestia niezgodności z unijnymi i krajowymi przepisami, ale to tylko nasz domysł, ponieważ firma nie podała powodu, dla którego ta zmiana nie obejmuje na razie UE. I nie wiadomo, czy w ogóle kiedyś obejmie.

Ta zmiana nie bierze się znikąd, bowiem Google chce, by wszystkie aplikacje w ekosystemie “współpracowały ze sobą”. Szczególny nacisk stawiany jest na integrację z Gemini AI. Należy jednak sobie zadać pytanie, czy aby na pewno nie jest to pewnego rodzaju przekroczenie granicy w kwestii prywatności. Bo co innego historia wyszukiwania czy obserwowane strony, a co innego korespondencja i dane przechowywane na dysku. Zawsze można po prostu wyłączyć funkcję „Personal Intelligence” i spać spokojnie…

Przeczytaj również:

AI znowu nawywijało. OpenAI odcina swoje modele od internetu!

Trump miał zadzwonić do Muska, by przywrócił działanie ukraińskich starlinków. Zełeński mówi, że te dalej nie działają

Google w ogniu krytyki! Wycięli nielegalnie setki tysięcy drzew by zbudować data center