AI zabrało niektórym zdolność przewidywania zagrożeń. A będzie jeszcze gorzej

AI zabrało niektórym zdolność przewidywania zagrożeń. A będzie jeszcze gorzej

Sztuczna Inteligencja daje nam wiele możliwości, ale nie wszyscy pamiętają, by korzystać z niej odpowiedzialnie i z rozsądkiem. A to okazuje się najważniejszą kwestią jeśli chodzi o AI.

Odkąd najpopularniejsze chatboty dostały możliwość tworzenia całkiem poprawnych grafik (w porównaniu do tego jak wyglądały na wcześniejszych etapach), coraz więcej ludzi zaczyna korzystać z AI do tworzenia najprostszych obrazków. I z jednej strony idzie to zrozumieć, bo nie każdy, a zwłaszcza starsze osoby potrafi korzystać z programów typu Gimp czy Photoshop. I okej, nie byłoby w tym nic złego, gdyby używali go raz na jakiś czas, a to by sobie wygenerować obrazek który wrzucą okazyjnie na Facebooka albo wysłać do znajomych. Problem jednak jest w tym, że to nie jest jedyne wykorzystanie tej funkcji.

Użytkownik korzystający z chatbota AI - Chat GPT

Grupki na FB to kopalnia dziwnych próśb o wygenerowanie zdjęć w AI

Na Facebooku jest masa grupek powiązanych z AI, ale nie znajdziemy tam dyskusji o jej rozwoju, a znacznie gorsze rzeczy. Prośby o wygenerowanie najprostszych grafik, tak jakby samemu nie można było wpisać promta, to pikuś. Poprawianie starych, ale to takich bardzo starych zdjęć? Zrozumiałe, tu nie ma żadnego problemu. Ale problem pojawia się wtedy, gdy ludzie zaczynają prosić o rzeczy, które są przynajmniej dziwne. Jednym z takich przypadków jest… ożywianie zmarłych na podstawie ich zdjęć. Tak, ludzie naprawdę proszą, by losowi ludzie w internecie wklepali zdjęcie ich zmarłego członka rodziny i go ożywili. No to jest już trochę dziwne i widząc takie posty można poczuć się nieswojo. No ale dobrze, tak naprawdę jest to sprawa tej osoby i zmarłego. A że zmarły nie może zaprotestować, to właściwie swoje uwagi można zachować dla siebie i przymknąć na to oko.

Sharenting w wersji Chat GPT. Jak bardzo nieodpowiedzialni są rodzice?

Ale na pewno nie można przymykać oka na to, że ludzie wrzucają zdjęcia swoich dzieci na takie grupy i proszą, by je przerobiono. To jest coś, co naprawdę dziwi, zwłaszcza że co chwilę słyszymy o aferze związanej z sharentingiem, choć głównie u celebrytów. I rozumiemy zamysł, bo przecież sesje zdjęciowe w szkole, z których otrzymywaliśmy zdjęcia jako piraci czy kosmonauci pamiętamy to dziś. Ale na litość boską, dlaczego ludzie wrzucają fotkę swojej pociechy na publiczną grupę, na której jest kilkadziesiąt tysięcy zupełnie obcych ludzi, którzy mogą mieć różne zamiary? 

Zwłaszcza, że często te zdjęcia przedstawiają dzieci w dosyć prywatnych momentach, oczywiście na tyle, na ile pozwala polityka facebooka. I tu pojawia się najprostsze z pytań, jakie tylko można sobie zadać. Czy ludzie przez AI stracili zdolność myślenia? Czemu nie zapala im się lampka w momencie gdy chcą opublikować zdjęcie swojego dziecka na publicznej grupie? Czemu nie pomyślą, że to może być zły pomysł, a po drugiej stronie ekranu może być człowiek o złych zamiarach? Czy naprawdę potrzeba zrobienia sweet foci w AI jest ważniejsza od troski o bezpieczeństwo swojego dziecka?

Ktoś musi zareagować. Zanim będzie za późno

Wniosek jest prosty. AI odebrało ludziom zdolność logicznego myślenia i zachowywania jakiejkolwiek ostrożności w internecie. Eksperci przez lata apelowali, by podchodzić ostrożnie do publikowania zdjęć dzieci w sieci i dbania o ich bezpieczeństwo. I na co to było, skoro przyszło AI i nastała epidemia głupoty, w której matki i ojcowie ścigają się na to, kto wrzuci bardziej prywatne zdjęcie swojej pociechy do chatu GPT?

Nie wydaje nam się, żeby to dało się powstrzymać apelami. Jeśli to tak dalej pójdzie, to będzie trzeba rozpocząć dyskusję o potencjalnych karach dla rodziców za tak bezmyślne podchodzenie do bezpieczeństwa dzieci w sieci. A może trzeba też wprowadzić odpowiednie regulacje co do wykorzystywania zdjęć dzieci w takich programach AI? Wszyscy przecież pamiętamy, jak twitterowy Grok nie miał żadnych ograniczeń i potrafił na jedno polecenie rozbierać losowych ludzi, w tym właśnie najmłodszych?

Przeczytaj również:

NASA przywraca do służby najszybszy samolot w historii – wyciągając go z muzeum. Powód?

Trump kazał zmienić nazwę AI na SI. Insiderzy zarobili miliony

Kto ustala ceny w McDonald’s? Okazuje się, że sztuczna inteligencja!

Zostaw komentarz