„Media bez wyboru”, czyli jak rząd zabija prywatne media

1 977

Część prywatnych mediów operujących w Polsce rozpoczęło dziś protest przeciwko nowemu, dodatkowemu obciążeniu ze strony rządu. Redakcja Bithub solidaryzuje się z protestującymi w duchu sprzeciwu względem kolejnej daniny na rzecz rządu.

W zakresie wykazu prac legislacyjnych rządu znalazł się na początku lutego projekt, w myśl którego władze mają wprowadzić składkę z tytułu reklamy internetowej i konwencjonalnej.

Rzecz dotyczy projektu ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków, jak również utworzenia Funduszu wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów.

Co do zasady, połowa wpływów ze składek od reklam ma trafiać do NFZ! W dniu dzisiejszym, liczne media prywatne podjęły w tej sprawie protest.

Protestują największe stacje telewizyjne i internetowe serwisy informacyjne

W ramach akcji „Media bez wyboru”, telewizyjne stacje TVN24 i Polsat News nadają specjalny komunikat. Na stronach internetowych wielu serwisów informacyjnych, Czytelnicy nie przeczytają żadnych artykułów informacyjnych. Do akcji przyłączyły się redakcje tvn24.pl, interia.pl, onet.pl, RMF FM, ZET, TOK FM, Rock Radio (audycje tych stacji radiowych nadają specjalny komunikat).

Przykładowo, na stronie Onetu widnieje następujący komunikat:

media bez wyboru
źródło: Onet

Media, które zdecydowały się na protest, wystosowały do władz list otwarty. W liście czytamy, między innymi:

„Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką”, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19.

Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.

Wprowadzenie go będzie oznaczać:

  1. osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści,
  2. ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie,
  3. pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł,
  4. faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako „globalni cyfrowi giganci” zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 – 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media.

Bithub solidaryzuje się z protestującymi

Nie ma wątpliwości odnośnie tego, że Bithub z całą stanowczością i determinacją popiera protest w ramach akcji „Media bez wyboru”. Wprowadzenie podatku od reklam (takim mianem należy to de facto określić), spowoduje znaczące obniżenie możliwości działania a tym samym, dostarczania Wam interesujących Was treści.

Działalność Bithub finansowana jest przede wszystkim z reklam. Nasi Czytelnicy dobrze wiedzą, że pomimo tego serwis Bithub nie atakuje Was chociażby wyskakującymi okienkami. Dla nas zawsze Wasz komfort obcowania z Bithubem był bardzo ważny.

Dla nas sprawa jest jasna. Rząd – krok po kroku – dławi wolne media w Polsce.

Komentarze