Znany miliarder grzmi: długi rosną, a międzynarodowe finanse zaraz się załamią
Szeroko pojęte finanse i największe gospodarki mogą zaraz zanurkować. Według miliardera i założyciela Citadel, AI to jedyny sposób, by uniknąć upadku suwerenności finansowej USA i globalnego załamania gospodarczego.
„Deficyt nie do naprawienia” – system dochodzi do ściany
Słowa Kena Griffina, szefa funduszu Citadel, odbiły się szerokim echem wśród analityków i inwestorów.
Według niego amerykański deficyt budżetowy oraz rosnące zadłużenie publiczne osiągnęły poziom, którego nie da się już ustabilizować żadnymi tradycyjnymi metodami — ani polityką fiskalną, ani monetarną, ani nawet reformami strukturalnymi.
Ścieżka deficytu jest nienaprawialna zwykłymi środkami. Jedyną pozostałą dźwignią jest ucieczka produktywności — osiągnięcie prędkości ucieczki przez sztuczną inteligencję – podkreślił Griffin.
Jego diagnoza jest brutalna: system finansowy USA stoi na krawędzi utraty wiarygodności, a obecne instrumenty ekonomiczne nie są już w stanie przywrócić równowagi.
AI jako ostatni filar wiary w dolara i finanse
Zdaniem Griffina, obecny reżim gospodarczy przechodzi do nowego etapu, w którym sztuczna inteligencja ma pełnić funkcję „suwerennej dotacji” — narzędzia, które pozwoli obniżyć koszty, zwiększyć bazę podatkową i przedłużyć żywotność systemu, zanim dojdzie do jego całkowitego załamania. W praktyce oznacza to próbę stworzenia nowego paradygmatu gospodarczego, w którym wzrost produktywności generowany przez AI ma „zastąpić” brak realnych zasobów i możliwości finansowych.
Dlaczego AI to nie wybór, lecz konieczność
Griffin wylicza czynniki, które doprowadziły system do punktu krytycznego:
- Poziom długu publicznego jest niemożliwy do spłacenia.
- Podnoszenie stóp procentowych zniszczyłoby rynek obligacji skarbowych.
- Realny wzrost gospodarczy jest strukturalnie ograniczony.
- Polityka inflacyjna nie zdołała przywrócić stabilnych oczekiwań rynkowych.
- Polityczny konsensus w USA został całkowicie rozbity.
W efekcie rząd i elity finansowe stawiają wszystko na jedną kartę — rozwój sztucznej inteligencji.
To już nie jest kwestia innowacji technologicznej czy rywalizacji korporacji, lecz strategii przetrwania całego porządku monetarnego.
AI jako „ratunek” na finanse i światowe problemy
Sztuczna inteligencja ma stać się narzędziem, które uratuje dolara nie poprzez wzrost wartości, lecz przez wzrost produktywności. W teorii — jeśli AI radykalnie zwiększy efektywność gospodarki, wytworzy nową nadwyżkę produkcyjną i podatkową, która odroczy kryzys zadłużenia i przywróci zaufanie do państwa. To tzw. „produktowość jako substytut zaufania” — koncepcja, według której społeczeństwa zaakceptują dalszy druk pieniądza, jeśli w zamian zobaczą gwałtowny postęp technologiczny i wzrost jakości życia. Słowa Kena Griffina to nie futurystyczna metafora, lecz alarmowy komunikat z wnętrza elity finansowej.
Globalny system monetarny nie ma już klasycznych narzędzi stabilizacji, a sztuczna inteligencja stała się ostatnią nadzieją na uniknięcie kryzysu, który może zdefiniować XXI wiek.
