Załamanie rynku LNG: cyklon odcina kolejne, po Zatoce Perskiej, źródło dostaw gazu
Mnożą się pesymistyczne sygnały dotyczące sytuacji na rynku gazu skroplonego. Po całej serii kasandrycznych doniesień z regionu Zatoki Perskiej nieszczęścia zaczynają też dotykać innych źródeł dostaw LNG na światowe rynki. Tym razem ich miejscem okazała się Australia.
Tropikalny cyklon Narelle, zaliczany do trzeciej kategorii pod względem siły spowodował w czwartek przymusowe wyłączenia w trzech kluczowych instalacjach LNG w stanie Australia Zachodnia. Chevron Corp., do którego instalacje należą, wstrzymał jeden z trzech ciągów produkcyjnych w zakładzie Gorgon na wyspie Barrow (roczna zdolność produkcyjna na poziomie 15,6 mln ton LNG), a także produkcję na platformie offshore, położonej 225 km od wybrzeża, zasilającej zakład Wheatstone (roczna zdolność 8,9 mln ton).
W obu przypadkach personel został ewakuowany z wyprzedzeniem, w reakcji na doniesienia meteorologiczne; wznowienie pełnej produkcji nastąpi jednak dopiero po uzyskaniu potwierdzenia bezpieczeństwa. Jednocześnie Woodside Energy odnotowało przerwę w pracy zakładu North West Shelf w Karratha (nominalnie dysponującego przepustowością na poziomie 16,9 mln ton skroplonego gazu rocznie, jednak w wyniku wcześniejszego wyłączenia jednego z ciągów jego faktyczna zdolność wynosi obecnie ok. 14,3 mln ton).
Wszystkie trzy dotknięte instalacje – Gorgon, Wheatstone i North West Shelf – odpowiadały w poprzednim miesiącu za około połowę australijskiego eksportu LNG i 8,4 proc. światowego handlu tym surowcem. Łączne zakłócenia w Australii dotyczą więc ponad 30 mln ton rocznej zdolności produkcyjnej. W połączeniu z bliskowschodnimi ograniczeniami oznaczają one, że w krótkim okresie poza rynkiem może znaleźć się ponad jedna czwarta globalnej podaży LNG.
Wojna dusi rynki gazu
Jak wiadomo, w wyniku obecnego konfliktu w Zatoce Perskiej, który doprowadził do uszkodzenia infrastruktury QatarEnergy przez irańskie uderzenia, światowy rynek LNG doświadczył już utraty około 17–20 proc. globalnych przepływów. Uszkodzone zostały dwa z czternastu ciągu skraplania w Ras Laffan, co wyłączyło na okres 3–5 lat produkcję rzędu 12,8 mln ton skroplonego gazu rocznie.
W konsekwencji QatarEnergy powołał się na klauzulę force majeure w odniesieniu do długoterminowych dostaw tego gazu do klientów we Włoszech, Belgii, Korei Południowej i Chinach – dotyczy to dostaw realizowanych do końca maja i obejmuje nawet 90 ładunków. Australia, która po zakłóceniach katarskich awansowała na pozycję drugiego największego eksportera (po USA), stanowiła dotychczas kluczowe źródło stabilizacji dla rynków Azji i Europy. Obecne wyłączenia – jakkolwiek tymczasowe – nakładają się na już istniejący deficyt spowodowany blokadą Cieśniny Ormuz i trwałym ubytkiem mocy katarskich.
Brak precyzyjnych terminów pełnego przywrócenia produkcji gazu w Australii (zależny wyłącznie od warunków pogodowych i ocen bezpieczeństwa) pogłębia presję na bilans energetyczny importerów w kluczowych regionach. W efekcie rynek LNG stoi w obliczudalszego kurczenia się podaży, co w najbliższych miesiącach przełoży się na ograniczoną dostępność surowca i oczywisty wzrost kosztów, zwłaszcza dla odbiorców przemysłowych oraz energetycznych.
