Z ostatniej chwili: rząd wprowadził ceny maksymalne na paliwa w Polsce! Od jutra duże obniżki
Rząd wprowadza od wtorku, 31 marca, maksymalne ceny paliw na stacjach w całej Polsce. Z pierwszego obwieszczenia ministra energii wynika, że litr benzyny Pb95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł, Pb98 nie więcej niż 6,76 zł, a olej napędowy nie więcej niż 7,60 zł. To pierwszy taki mechanizm wprowadzony na rynku detalicznym i zarazem najbardziej bezpośrednia interwencja państwa w ceny paliw od lat.
Od wtorku stacje będą miały twardy limit cen
Nowe stawki zaczynają obowiązywać następnego dnia po publikacji obwieszczenia, czyli właśnie od wtorku. Rząd zapowiada, że taki komunikat ma być publikowany codziennie, a cena maksymalna będzie wyliczana według ustawowej formuły opartej między innymi na średniej cenie hurtowej paliw, akcyzie, opłacie paliwowej, marży sprzedażowej i podatku od towarów i usług.
Dla kierowców najważniejsze jest to, że od jutra stacje nie będą mogły sprzedawać paliwa powyżej ogłoszonego pułapu. Mogą natomiast stosować ceny niższe. W praktyce oznacza to, że rząd nie ustala jednej sztywnej ceny dla całego kraju, lecz wprowadza sufit, którego sprzedawcy nie będą mogli przekroczyć. Za złamanie tego limitu grozi kara do 1 mln zł.
Rząd wprowadza szereg osłon dla kierowców i gospodarki
W ostatnich dniach rząd przyjął szerszy pakiet osłonowy obejmujący także obniżkę podatku od towarów i usług na paliwa z 23 proc. do 8 proc. oraz obniżenie akcyzy. Celem jest szybkie ograniczenie wzrostu cen na stacjach po skoku napięcia na rynkach energii i paliw.
Z perspektywy rynku to ruch nadzwyczajny, bo państwo wchodzi bezpośrednio w detaliczną wycenę paliw. Dotąd kierowcy obserwowali przede wszystkim wahania cen hurtowych i reakcje dużych sieci. Teraz dochodzi element administracyjny: każdego dnia minister energii ma wskazywać górny pułap dla benzyny i diesla. Taki model ma z jednej strony szybko obniżyć ceny na pylonach, a z drugiej ograniczyć ryzyko gwałtownych skoków, jeśli sytuacja na rynku ropy i paliw pozostanie niestabilna.
Rozwiązanie ma charakter tymczasowy
Pytanie, które od razu pojawia się na rynku, dotyczy trwałości tego rozwiązania. Mechanizm ma charakter interwencyjny i jest osadzony w nowelizacji przepisów związanych z bezpieczeństwem paliwowym oraz podatkami. To oznacza, że rząd traktuje go jako narzędzie reagowania na wyjątkową sytuację, a nie jako standardowy sposób regulowania cen w normalnych warunkach.
Dla zwykłych kierowców wtorek będzie więc dniem pierwszego testu. Jeżeli stacje szybko dostosują ceny, zmiana będzie widoczna niemal natychmiast. Jeżeli część sprzedawców wcześniej kupowała paliwo drożej albo próbowała przeczekać ruch rządu, rynek może przez chwilę szukać nowej równowagi. Jedno jest jednak przesądzone: od 31 marca cena paliwa na stacji nie będzie już wyłącznie wynikiem gry rynku, lecz także codziennej decyzji administracyjnej.
