Z ostatniej chwili: rozczarowujący raport ZEW. Załamanie nastrojów w gospodarce Niemiec?
Najnowszy odczyt nastrojów gospodarczych w Niemczech pokazuje, że optymizm inwestorów i analityków przygasł po bardzo mocnym początku roku. W lutym wskaźnik oczekiwań gospodarczych przygotowywany przez Centrum Badań Ekonomicznych ZEW spadł do 58,3 punktu, czyli o 1,3 punktu w porównaniu z poprzednim miesiącem. Choć wynik ten nadal wskazuje na przewagę pozytywnych oczekiwań nad negatywnymi, rozczarował tych, którzy liczyli na dalsze, dynamiczne odbicie po styczniowym skoku.
Niemiecka gospodarka bez większej odwilży. „Nadal jest krucha”
Jednocześnie poprawiła się ocena bieżącej sytuacji niemieckiej gospodarki. Odpowiedni indeks wzrósł o 6,8 punktu, do poziomu minus 65,9, co sugeruje, że choć gospodarka wciąż znajduje się w trudnym położeniu, to najgorszy moment może być już za nią. Prezes ZEW, profesor Achim Wambach, określił obecną fazę jako „kruchą odbudowę”. Jego zdaniem poprawa nastrojów nie oznacza jeszcze trwałego zwrotu, ponieważ niemiecki przemysł i prywatne inwestycje nadal zmagają się ze strukturalnymi problemami, takimi jak wysokie koszty energii, presja regulacyjna oraz niepewność związana z transformacją energetyczną.
Podobny obraz wyłania się z danych dla całej strefy euro. Wskaźnik oczekiwań gospodarczych dla eurolandu spadł w lutym do 39,4 punktu, czyli o 1,4 punktu miesiąc do miesiąca. Jednocześnie poprawiła się ocena bieżących warunków, która wzrosła o 4,5 punktu, do minus 13,6. Oznacza to, że ekonomiści i rynki coraz lepiej oceniają obecną sytuację, ale z większą ostrożnością patrzą w przyszłość, obawiając się spowolnienia globalnego popytu i napięć geopolitycznych.
Na tle ogólnych danych pozytywnie wyróżniają się sektory nastawione na eksport. Branże takie jak chemia, farmacja, stal, metale oraz inżynieria mechaniczna sygnalizują wyraźną poprawę perspektyw. Jest to w dużej mierze efekt lepszych od oczekiwań zamówień napływających pod koniec 2025 roku, co może świadczyć o stopniowym ożywieniu w handlu międzynarodowym. Nieco lepiej oceniane są także perspektywy konsumpcji prywatnej, co może mieć związek z wolniejszym tempem inflacji i stabilizacją realnych dochodów gospodarstw domowych.
Finanse i IT mniej optymistyczne niż przemysł
Z drugiej strony, bardziej zachowawcze nastroje panują w sektorze finansowym i technologicznym. Banki, ubezpieczyciele oraz firmy z branży informatycznej raportują słabsze oczekiwania, co może odzwierciedlać obawy o popyt na usługi finansowe oraz presję kosztową i konkurencyjną w sektorze IT. Całościowo dane ZEW sugerują, że niemiecka gospodarka powoli wychodzi z dołka, ale proces ten jest nierówny i podatny na zakłócenia.
Obraz wyłaniający się z lutowego raportu jest więc daleki od euforii. Niemcy pozostają w fazie delikatnej stabilizacji, w której pozytywne sygnały z eksportu i bieżącej koniunktury ścierają się z długofalowymi wyzwaniami strukturalnymi. Dla inwestorów i decydentów politycznych oznacza to, że nadchodzące miesiące będą testem, czy obecne odbicie ma szansę przerodzić się w trwalszy wzrost, czy też pozostanie jedynie krótkim przystankiem po okresie stagnacji.
