Z ostatniej chwili: Odbicie na giełdzie i Bitcoinie! Sąd Najwyższy zdecydował ws. ceł Trumpa. Co pokazały PMI i dane UoM?
Bez wątpienia najważniejszym z dzisiejszych wydarzeń mimo bardzo napiętego kalendarza po poprzedniej fali odczytów PKB i PCE okazała się decyzja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w sprawie taryf celnych. Tak więc Sąd Najwyższy przedłużaną od miesięcy decyzją położył kres jednej z najbardziej rozpoznawalnych inicjatyw handlowych Donalda Trumpa.
W orzeczeniu uznał, że globalne cła wprowadzone przez prezydenta były niezgodne z prawem. W głosowaniu wygranym 6 do 3 głosów odrzucił argumentację opartą na nadzwyczajnych uprawnieniach w sytuacji rzekomego zagrożenia państwa. Dolar osłabił się po decyzji, a indeksy giełdowe mocno wzrosły. Zwłaszcza akcje firm, które mogą teraz ubierać się o zwroty poniesionych kosztów.
Decyzja wprowadzi wielki bałagan i potężną niezgodnę na amerykańską scenę polityczną. Jeszcze wczoraj Trump powtórzył, że cła są dla niego absolutnym priorytetem. Czy pozwoli sobie zignorować decyzję Sądu Najwyższego? Jakie realne narzędzia posiada prezydent? Oto, co wiemy.
Decyzja sfrustruje Trumpa
Decyzja „Supreme Court” dotyczy ceł obejmujących import z Kanady, Chin, Meksyku oraz w praktyce większości pozostałych krajów. Według wcześniejszych szacunków miały one przynieść budżetowi około 1,5 biliona dolarów dodatkowych wpływów w ciągu dekady. Donald Trump uzasadniał wprowadzenie taryf walką z napływem fentanylu oraz chronicznym deficytem handlowym…
… Formalnie ogłaszając w tych obszarach stan nadzwyczajny. Ten argument nie przekonał jednak sądu. W pozwach podnoszono, że w rzeczywistości cła stanowiły nieautoryzowany przez Kongres podatek nakładany na amerykańskich konsumentów i przedsiębiorstwa. Sądy niższych instancji w dużej mierze przychyliły się do tej interpretacji, torując drogę do ostatecznego rozstrzygnięcia.
Wyrok kończy politykę handlową, która była jednym z filarów strategii Białego Domu w relacjach międzynarodowych. Warto przy tym zauważyć, że mimo toczących się sporów prawnych taryfy pozostawały w mocy aż do momentu decyzji Sądu Najwyższego – zupełnie realnie wpływając na handel i łańcuchy dostaw.
To rozstrzygnięcie ma znaczenie nie tylko symboliczne. W praktyce wyznacza granice prezydenckiej władzy w zakresie polityki handlowej i jasno pokazuje, że sięganie po nadzwyczajne uprawnienia nie może zastępować procesu legislacyjnego, nawet w przypadku ambitnych i politycznie nośnych projektów. Na rozwój zdarzeń potrzeba będzie poczekać dłużej. Co pokazały dane PMI i nastroje Uniwersytetu Michigan?
Dane z USA
Rynki odebrały dane jako sygnał umiarkowanego schłodzenia koniunktury, bez oznak gwałtownego załamania. Oczekiwania inflacyjne pozostają podwyższone zarówno w krótkim, jak i długim terminie. To wskazuje, że osiągnięcie 2% celu Fed może być mrzonką, a stopy zostaną jednak nieco wyższe „na dłużej”. Poza tym dane PMI w gruncie rzeczy zawiodły oczekiwania. Sprzedaż nowych domów także okazała się nieco niższa, a finalne nastroje konsumentów w lutym spadły.
PMI zbiorczy (wstępny): 52,3 pkt, Prognoza: 53,1 pkt, Poprzedni: 53 pkt
Indeks przemysłu (wstępny): 51,2 pkt, Prognoza: 52,4 pkt, Poprzedni: 52,4 pkt
Indeks usług (wstępny): 52,3 pkt, Prognoza: 53 pkt, Poprzedni: 52,7 pkt
Sprzedaż nowych domów m/m: −1,7%, Prognoza: 0%, Poprzedni: −0,1%
Sprzedaż nowych domów (liczba): 745 tys., Prognoza: 730 tys., Poprzedni: 737 tys.
Indeks nastrojów konsumentów (Michigan, ostateczny): 56,6 pkt, Prognoza: 57,3 pkt, Poprzedni: 57,3 pkt
Ocena bieżących warunków (Michigan, ostateczny): 56,6 pkt, Prognoza: 58 pkt, Poprzedni: 58,3 pkt
Oczekiwania konsumentów (Michigan, ostateczny): 56,6 pkt, Prognoza: 56,6 pkt, Poprzedni: 56,6 pkt
Oczekiwana inflacja, na 1 rok do przodu (krótkoterminowa): 3,4%, Prognoza: 3,5%, Poprzedni: 3,5%
Oczekiwana inflacja na 5 lat do przodu (długotermunowa): 3,3%, Prognoza: 3,4%, Poprzedni: 3,4%
Gospodarka rośnie, ale wolniej
Aktywność biznesowa w sektorze prywatnym w lutym nadal rosła, choć tempo ekspansji wyraźnie osłabło względem stycznia. Wstępny, zbiorczy indeks PMI spadł do 52,3 pkt z 53 pkt miesiąc wcześniej, sygnalizując najwolniejsze tempo wzrostu od około dziesięciu miesięcy. W przemyśle indeks obniżył się do 51,2 pkt z 52,4 pkt, a w usługach do 52,3 pkt z 52,7 pkt, przy czym oba odczyty okazały się nieco słabsze od oczekiwań rynku.
Jak podkreślił Chris Williamson, główny ekonomista S&P Global Market Intelligence, „połączenie słabszego popytu, wysokich cen oraz niekorzystnych warunków pogodowych ograniczyło aktywność firm w lutym, prowadząc do najwolniejszego wzrostu produkcji od dziesięciu miesięcy”. Dodał on również, że „wzrost popytu ze strony klientów wyhamował, a w przemyśle zamówienia zaczęły spadać, co niemal zatrzymało tempo tworzenia miejsc pracy zarówno w sektorze wytwórczym, jak i usługowym”.
