„Wyraźne uszkodzenia”. Największy wytwórca aluminium w regionie porażony, ceny metalu znów w górę?

„Wyraźne uszkodzenia”. Największy wytwórca aluminium w regionie porażony, ceny metalu znów w górę?

W wyniku irańskiego uderzenia powietrznego największe na Bliskim Wschodzie zakłady hutnicze produkujące aluminium odniosły istotne szkody – co sprawia, że realna jest groźba ograniczenia produkcji. Tymczasem z regionu tego pochodzi niemal dziesiąta cześć światowych dostaw tego metalu – co od razu dostrzeżono na światowych rynkach i giełdach.

Emirates Global Aluminium (EGA), największy producent aluminium na Bliskim Wschodzie i jednocześnie największa nieenergetyczna firma przemysłowa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, poinformowała o znacznym uszkodzeniu swojej huty Al Taweelah. Zakłady metalurgiczne firmy znajdują się w strefie przemysłowej Chalifa Port w emiracie Abu Zabi i stanowią jeden z dwóch kluczowych obiektów spółki – obok huty w Dżebel Ali w Dubaju.

Aluminium w ogniu…

Szkody te wywołał irański atak powietrzny, przeprowadzony z wykorzystaniem pocisków balistycznych oraz dronów uderzeniowych w sobotę 28 marca, w ramach serii uderzeń na kraje Zatoki Perskiej, prowadzonych niemal bez przerwy od wybuchu wojny z początkiem marca. Według komunikatu EGA huta Al Taweelah odniosła „wyraźne uszkodzenia” („significant damage”). Firma nadal prowadzi szczegółową ocenę strat i nie potwierdziła na razie wstrzymania produkcji. Abu Dhabi Media Office podało natomiast, że w okolicy strefy przemysłowej Kezad doszło do trzech pożarów wywołanych przez spadające szczątki zestrzelonych pocisków balistycznych; w incydencie rannych zostało sześć osób.

Huta Al Taweelah jest kluczowym elementem zdolności produkcyjnych EGA. W 2025 r. wyprodukowała 1,6 mln ton metalu. Spółka dysponuje jednocześnie istotnymi zapasami aluminium przechowywanymi na morzu oraz w kilku lokalizacjach zagranicznych – zapasy te zostały zgromadzone jeszcze przed rozpoczęciem działań zbrojnych Izraela i USA przeciwko Iranowi i służą obecnie do bieżącego zaspokajania obowiązujących kontraktów z klientami. Dane te wskazują, że krótkoterminowe zakłócenia w dostawach z Al Taweelah nie muszą natychmiast przełożyć się na całkowite wstrzymanie realizacji zamówień. Niestety, długoterminowe skutki zależą od wyników oceny szkód. A te mogą być różne.

…i rynki też

Reakcja rynku surowcowego była natychmiastowa. Ceny aluminium odnotowały kolejne wzrosty, w obliczu realistycznej perspektywy dalszego spadku podaży tego materiału na rynki i kurczenia się globalnych zapasów. Tymczasem Bliski Wschód odpowiada za około 9 proc. światowej produkcji aluminium, z czego znaczna część eksportu przechodzi tradycyjnie przez Cieśninę Ormuz – szlak obecnie zablokowany wskutek konfliktu. Zjednoczone Emiraty Arabskie są drugim co do wielkości dostawcą aluminium do Stanów Zjednoczonych (po Kanadzie), a EGA stanowi dominujący podmiot, na którym w dużej mierze opiera się regionalny łańcuch dostaw w dziedzinie tego metalu.

Na razie nie ma pełnych danych o skali wpływu na wolumen produkcji Al Taweelah w 2026 r. ani o potencjalnych kosztach napraw. Spółka podkreśla jednak, że ocena szkód trwa, a posiadane zapasy pozwalają na utrzymanie ciągłości dostaw. Jednocześnie analitycy rynku wskazują, że każdy dodatkowy dzień niepewności co do zdolności produkcyjnych największych eksporterów z Zatoki będzie dalej podtrzymywał presję wzrostową na notowaniach aluminium. W efekcie incydent z 28 marca może okazać się nie tylko operacyjnym wyzwaniem dla EGA, lecz także czynnikiem, który jeszcze bardziej – i w dodatku trwale – zakłóci sytuację w dziedzinie podaży tego krytycznego dla przemysłu metalu.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!