Volkswagen tonie? Zarząd nie ma wątpliwości: „Istnienie firmy jest zagrożone”
Europejska motoryzacja w ostatnich latach przeżywa jeden z największych kryzysów w historii. Ofiar, takich jak po kryzysie finansowym z lat 2008-2009 jeszcze nie ma, ale to może być kwestia czasu. Coraz gorzej wygląda w koncernie, który jeszcze niedawno był liderem w Europie i w Chinach. Volkswagen przeżywa kryzys, a przyszłości firmy nie są pewni nawet członkowie zarządu. Niemiecka prasa ujawniła wyniki tajnej ankiety, którą przeprowadzono wśród członków zarządu niemieckiego koncernu motoryzacyjnego. Nastroje szefostwa VW są jednoznaczne.
Volkswagen w kryzysie. Zarząd sądzi, że istnienie firmy jest zagrożone
Sytuacja koncernu Volkswagen co najmniej od pandemii jest coraz gorsza. Firma najpierw straciła pozycję lidera na rynku chińskim. Później pojawiły się trudności w związku z nietrafioną strategią, która była nastawiona na samochody elektryczne. Problemy były na tyle duże, że pojawił się zwolnienia. Co więcej, po raz pierwszy w historii zamknął fabrykę w Niemczech – słynną Szklaną Manufakturę w Dreźnie. Od kilku miesięcy na europejskim rynku coraz mocniej podgryzają ich Chińczycy.

Gigant, który wchłaniał konkurencję i przez lata dominował na rynku motoryzacyjnym ma kłopoty tak duże, że już nawet jego szefostwo nie jest pewne przyszłości. Niemieckie media dotarły do wyników tajnej ankiety, którą uzupełnili członkowie zarządu koncernu. Wynika z nich, że sześciu członków zarządu i rady nadzorczej oceniło, że „istnienie firmy jest zagrożone„. Pozostałych trzech sądzi, że sytuacja koncernu jest napięta. Wśród głosujących był również prezes koncernu Olivier Blume.
Wszyscy członkowie zarządu jednogłośnie poprali radykalną zmianę strategii VW. Jednocześnie mocno skrytykowali działania firmy w Chinach i USA.
Spełnia się czarny scenariusz
W 2023 roku The Economist pisał, że Volkswagen zaczyna odczuwać niepokój o przyszłość i ocenił, że jego katastrofa „nie jest już nie do pomyślenia”. Wtedy wciąż wydawało się to stwierdzeniem przesadzonym. Jednak z każdym kolejnym miesiącem sytuacja VW tylko się pogarszała, a dziś taki scenariusz nie brzmi już tak nierealnie.
Od tamtego czasu VW notuje kolejne porażki. Pierwszym niemiłym zaskoczeniem była utrata pozycji w Chinach. Lokalne marki zaczęły wypierać europejskich konkurentów. Później okazało się, że konieczna jest szybka zmiana strategii, ponieważ optymizm, co do popytu na auta elektryczne był mocno przeszacowany. Wizerunek firmy dodatkowo nadszarpnęła wiadomość o tym, że koncern pierwszy raz w historii zamyka fabrykę na terenie Niemiec. Legendarna „Szklana manufaktura” już nie produkuje. Obecnie pełni rolę centrum dostaw oraz jest atrakcją turystyczną.
Takie problemy mają również swoje konsekwencje kadrowe. Koncern zawarł porozumienie w sprawie odejścia 28 tys. pracowników. Jednak docelowa redukcja etatów będzie znacznie większa. Do 2030 roku pracę prawdopodobnie stracić nawet 50 tys. osób. Do tej sytuacji doprowadziły przede wszystkim spadek popytu na modele grupy VAG oraz rosnącą konkurencja, głównie ze strony Chińczyków, którzy coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na europejskim rynku.
Więcej aktualnych wiadomości i analiz, które mogą Cię zainteresować:
Inflacja znowu zaskakuje. Co dalej ze stopami procentowymi?
To ostatnia szansa na złoto w takiej cenie? Banki centralne szykują się na rekordowe zakupy
