USA proponują militarną eskortę tankowców w Cieśninie Ormuz. Giełdy odbiją?
Administracja Donalda Trumpa rozważa obecnie podjęcie bezprecedensowych kroków mających na celu zabezpieczenie globalnych szlaków dostaw energii poprzez wykorzystanie amerykańskich sił zbrojnych do eskortowania tankowców przewożących ropę naftową oraz gaz przez Cieśninę Ormuz.
Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na narastające groźby ze strony Iranu, które destabilizują transport morski i prowadzą do gwałtownych skoków cen surowców energetycznych na światowych rynkach. Urzędnicy państwowi analizują również możliwość wprowadzenia rządowych gwarancji ubezpieczeniowych dla jednostek pływających, co ma zapobiec paraliżowi logistycznemu w regionie w obliczu wycofywania się prywatnych ubezpieczycieli z polis obejmujących ryzyko wojenne. Ceny ropy naftowej odnotowały już wzrost o blisko 10 USD za baryłkę, a powtarzające się ataki na infrastrukturę energetyczną oraz statki handlowe budzą uzasadnione obawy przed kolejnymi szokami podażowymi.
Misja ochronna amerykańskiej marynarki wojennej miałaby koncentrować się przede wszystkim na defensywie przed atakami rakietowymi oraz dronami, które stają się coraz powszechniejszym narzędziem w rozszerzającym się konflikcie bliskowschodnim. Prezydent Donald Trump kładzie szczególny nacisk na powstrzymanie drożyzny na stacjach paliw, uznając przywrócenie swobodnego dostępu do Cieśniny Ormuz za priorytet o znaczeniu krytycznym dla bezpieczeństwa narodowego. Eksperci zauważają, że rynek energii reaguje niezwykle nerwowo, ponieważ przez ten wąski przesmyk przepływa około 20 procent światowego zapotrzebowania na ropę naftową. Bob McNally, prezes firmy konsultingowej Rapidan Energy Group, wskazuje jednak, że samo wdrożenie systemu eskortowania i ubezpieczeń może zająć sporo czasu, a pełne przywrócenie płynności ruchu w cieśninie będzie wymagało raczej tygodni niż dni.

Warto podkreślić, że kluczowym celem operacji jest zabezpieczenie dostaw surowców z Kataru oraz Arabii Saudyjskiej, które mają fundamentalne znaczenie dla stabilności gospodarczej sojuszników Stanów Zjednoczonych.
Widmo blokady energetycznej świata
Sytuacja w regionie zaogniła się po oświadczeniach irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, która twierdzi, że sprawuje całkowitą kontrolę nad Cieśniną Ormuz i każda jednostka próbująca sforsować ten szlak naraża się na zniszczenie. Mohammad Akbarzadeh z marynarki wojennej Gwardii Rewolucyjnej wprost ostrzegł, że obszar ten znajduje się w stanie wojny, co czyni każdy statek potencjalnym celem dla artylerii lub bezzałogowców. W odpowiedzi na te groźby Donald Trump zapowiedział, że jeśli zajdzie taka potrzeba, amerykańska marynarka wojenna rozpocznie eskortowanie tankowców tak szybko, jak to możliwe, aby zapewnić wolny przepływ energii do każdego zakątka globu. Prezydent wydał już instrukcje dla U.S. International Development Finance Corporation, aby ta instytucja zaoferowała ubezpieczenia od ryzyka politycznego po bardzo rozsądnych cenach dla wszystkich firm żeglugowych operujących w Zatoce Perskiej.
Analitycy rynkowi podkreślają, że ewentualna trwała blokada Cieśniny Ormuz byłaby wydarzeniem o skali trzy razy większej niż embargo naftowe z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Inwestorzy z niepokojem obserwują te doniesienia, co przekłada się na wzrosty wartości aktywów uznawanych za bezpieczne przystanie, choć na rynku kryptowalut panuje relatywny spokój. Bitcoin w takich momentach często bywa postrzegany jako cyfrowe złoto, jednak obecne napięcia geopolityczne rzutują przede wszystkim na wycenę dolara oraz surowców energetycznych. Rynek obawia się, że jeśli konflikt będzie eskalował, cena ropy Brent może z łatwością przekroczyć barierę 100 USD za baryłkę, co uderzy w portfele konsumentów na całym świecie.
Geopolityczne starcie o płynność finansową
Zabezpieczenie szlaków handlowych to nie tylko kwestia fizycznego bezpieczeństwa statków, ale także walka o stabilność systemu finansowego opartego na walucie amerykańskiej. Większość transakcji w handlu ropą naftową jest denominowana w dolarach, więc wszelkie trudności w transporcie przez Cieśninę Ormuz wymuszają na uczestnikach rynku zwiększone zapotrzebowanie na pożyczki w tej walucie. To zjawisko paradoksalnie umacnia dolara, jednocześnie hamując wzrosty cen metali szlachetnych, co zauważają analitycy monitorujący przepływy kapitału w obliczu kryzysu. Niektórzy obserwatorzy wskazują, że zaangażowanie militarne USA może być sygnałem dla Teheranu, iż Waszyngton nie dopuści do wykorzystania energii jako broni politycznej przeciwko Zachodowi.
Wśród amerykańskich sił w regionie znajduje się obecnie około 12 okrętów wojennych, w tym lotniskowiec, które mogłyby zostać delegowane do zadań ochronnych, choć część z nich bierze udział w bezpośrednich uderzeniach odwetowych na cele w Iranie.
Wielu ekspertów zwraca uwagę, że wpływ tego kryzysu będzie szczególnie odczuwalny w Europie, która po rezygnacji z surowców rosyjskich stała się mocno uzależniona od dostaw gazu i ropy właśnie z regionu Zatoki Perskiej (). W tym kontekście Ethereum oraz inne projekty oparte na technologii blockchain mogą w przyszłości odgrywać rolę w alternatywnych systemach rozliczeń, jednak obecnie to twarda siła militarna decyduje o kształcie globalnej gospodarki. Donald Trump zdaje się być zdeterminowany, aby za wszelką cenę uniknąć scenariusza, w którym amerykańscy kierowcy musieliby płacić rekordowe kwoty za galon paliwa, co mogłoby zagrozić jego popularności politycznej.
Gospodarcze konsekwencje militarnej ochrony
Wprowadzenie państwowych gwarancji ubezpieczeniowych to ruch mający na celu uspokojenie armatorów, którzy obawiają się utraty mienia o wartości setek milionów USD w wyniku działań zbrojnych. Według szacunków każda doba blokady cieśniny to straty idące w miliardy dolarów dla światowego handlu, biorąc pod uwagę, że dziennie przepływa tamtędy około 13 mln baryłek ropy. Administracja USA rozważa opcję, w której rząd brałby na siebie lwią część ryzyka, co pozwoliłoby uniknąć drastycznego wzrostu stawek frachtowych, które i tak są już windowane przez niepewność. Wszystko wskazuje na to, że premia za ryzyko geopolityczne będzie utrzymywać się na wysokim poziomie tak długo, jak długo trwać będą bezpośrednie ataki na infrastrukturę . Wzrost cen energii ma również bezpośrednie przełożenie na inflację, co może skłonić banki centralne do zmiany dotychczasowej polityki stóp procentowych.
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych średnia cena benzyny zbliża się do poziomu 3 USD za galon, co dla tamtejszej gospodarki jest istotnym progiem psychologicznym i ekonomicznym. Działania Trumpa są więc postrzegane nie tylko jako misja pokojowa czy stabilizacyjna, ale jako brutalna gra o utrzymanie dominacji ekonomicznej i powstrzymanie kryzysu kosztów życia. Ostateczny wynik tej konfrontacji zależy od tego, czy Iran zdecyduje się na realną blokadę, czy jedynie na prowadzenie wojny informacyjnej mającej na celu podbicie stawek w negocjacjach międzynarodowych. Na ten moment świat z zapartym tchem śledzi ruchy amerykańskiej floty, która ma stać się gwarantem ciągłości dostaw w najbardziej zapalnym punkcie globu.
