UOKiK ujawnia zmowę cenową. „Coś musimy wymyślić, bo to chore się tak przebijać”
Polscy rolnicy nie mają łatwego życia. Niedawno protestowali przeciwko umowie UE-Mercosur, która znosi cła na większość produktów z Ameryki Południowej. Rolnicy alarmowali, że zarówno hodowla zwierząt, jak i uprawa roślin w tej części świata nie spełniają wymogów, które muszą realizować europejscy rolnicy. Pomimo fali protestów w całej Europie, w styczniu umowa została podpisania. Okazuje się, że w rolnicy i sadownicy muszą mierzyć się również z lokalnymi przeciwnościami. UOKiK ujawnił właśnie wyniki swojego dochodzenia, które ujawniło zmowę cenową w skupach owoców w kilku miejscach w Polsce. Pięć firm i jedna osoba fizyczna dostały kary na ponad 1,5 mln złotych
UOKiK ujawnia zmowę cenową w skupach owoców
Wiele osób kojarzy działania UOKiK głównie z tropieniem nielegalnych praktyk dużych korporacji, które uderzają w ich klientów. Okazuje się, że problemy mogą mieć również charakter bardziej lokalny. Urząd przedstawił właśnie wyniki swoich działań w kilku województwach, gdzie doszło do zmowy cenowej, która uderzała w rolników i sadowników.
UOKiK ustalił, że w latach 2022-2024 właściciele skupów owoców Fructis z Wierzbia (woj. wielkopolskie), Damex z Nowej Wsi (woj. wielkopolskie), Silver-Trans z Sompolna (woj. wielkopolskie), Kam Pol z Białej Rawskiej (woj. łódzkie) i Kalbrok z Sielic (woj. mazowieckie) wymieniali się wiadomościami na komunikatorach. W ten sposób przez trzy sezony wspólnie ustalali ceny owoców w skupach. Do telefonów, na którym znajdowały się dowody, urząd dotarł w trakcie przeszukania siedziby firmy Fructis.
Na swojej stronie urząd ujawnił kilka oryginalnych wiadomości, które wysyłali do siebie właściciele skupów. Oto jeden z przykładów: „Coś musimy wymyślić Bo to chore tak się przebijać (…) Jak Co dajcie znać co robimy Ja mogę się ścigać cenowo ale to jest nie zdrowe dla nas wszystkich„. Jak ustalił urząd, ceny były ustalane w taki sposób, by rolnikom nie opłacało się jechać do skupów w innych regionach.
Prezes UOKiK za udział w zmowie cenowej przyznał kary finansowe na łączną kwotę 1,57 mln zł. Poniżej lista podmiotów, które zostały ukarane:
- Damex – 452 tys. zł
- Kam-Pol – 391 tys. zł
- Fructis – 299 tys. zł
- Kalbrok – 265 tys. zł
- Silver-Trans – 59 tys. zł
- Andrzej Sarnowski – 110 tys. zł
Aktualnie UOKiK po przeprowadzonej kontroli prowadzi również postępowania wyjaśniające w przypadku trzech przetwórców oraz trzech skupów owoców.
Więcej o karach dla branży OZE od UOKiK przeczytasz w tekście:
Sprzedawanie OZE strachem, presją i podstępem. UOKiK nakłada gigantyczne kary
To nie jedyna zmowa cenowa, która uderza w rolników?
Sprawa dotycząca skupów owoców, którą zbadał UOKiK nie pozostawia zbyt wielu wątpliwości. Dowody zebrane z komunikatorów są jednoznaczne. Jednak od pewnego czasu rolnicy alarmują, że do zmowy cenowej może dochodzić również na rynku nawozów. Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się do urzędu z prośbą o zbadanie, czy na tym rynku nie dochodzi do praktyk monopolistycznych.
KRIR wskazała, że rolnicy mają problem z zakupem większej ilości nawozu po konkurencyjnych cenach. Problemy zgłaszają zarówno rolnicy indywidualni jak i dystrybutorzy. Jak wskazała izba: „Taka sytuacja może wskazywać na zaburzenia mechanizmów rynkowych, które negatywnie wpływają na opłacalność produkcji rolnej oraz konkurencyjność gospodarstw”. UOKiK odpowiedział, że na podstawie otrzymanych informacji oraz obserwacji rynku, nie dostrzega praktyk monopolistycznych. Jednocześnie urząd zapewnił, że jeśli pojawią się poważne przesłanki odnośnie zmowy cenowej, to „reakcja organu będzie natychmiastowa”.
Kryzys na rynku nawozów to kolejny negatywny skutek wojny na Bliskim Wschodzie. Konflikt spowodował nie tylko problemy z dostawami ropy, ale również gazu, który jest masowo wykorzystywany do produkcji nawozów azotowych. Dlatego w ostatnich tygodniach ceny nawozów wzrosły o kilkadziesiąt procent oraz pojawił się problem z ich dostępnością.
Kto dostał nagrody, na które przeznaczono 130 mln zł? Więcej w tekście:
Budżet z rekordowym deficytem, a rząd wydaje 130 mln zł na nagrody
